Nowa, darmowa aplikacja skierowana jest do kobiet, które są ciekawe jak wyglądałyby ich piersi po zabiegu powiększenia. Autorem pomysłu jest Elizabeth Kinsley - amerykański chirurg plastyczny. Pani doktor wpadła na prosty pomysł promocji swoich usług, a aplikacja szybko zyskała na popularności.
Cała magia polega na zrobieniu odpowiedniego zdjęcia i wskazanie kursorami części ciała, które mają zostać powiększone. Następnie wybieramy rozmiar symulowanych implantów, a po chwili widzimy już gotowe efekty. Wykorzystana tu została technologia typu 3D.
Aplikacja miała być narzędziem, które pozwoli zobaczyć efekty powiększonych piersi przed decyzją o operacji. Wiele kobiet ma kompleks za małych piersi i uważa, że jedyną szansą na wyleczenie się z nich jest zabieg.
Dr Kinsley uzasadnia:
Powiększenie piersi dla wielu kobiet może być skomplikowaną i trudną do podjęcia decyzją. Zdecydowana większość zastanawia się jak będzie wyglądać po zabiegu i jaki rozmiar wybrać. Aplikacja ma im zapewnić możliwie najdokładniejszy obraz, tego jak wyglądałyby po zabiegu wybierając określony rozmiar miseczki".
Według dokumentacji, najlepsze efekty symulacji dają zdjęcia w kostiumie kąpielowym typu bikini, bieliźnie, albo jasnym, lekkim ubiorze.
Naturalnie już pojawiają się obawy, że aplikacja może zachęcać kobiety do zabiegów powiększania piersi. W wielu opiniach pojawiają się obawy, że to bardzo nieodpowiedzialny pomysł. Zdecydowana większość opinii jest jednak jak najbardziej pozytywna. Oto niektóre z nich, które przytacza serwis www.dalilymail.co.uk.:
To był świetny sposób, abym mogła wyobrazić sobie jak to będzie wyglądało i na jaki rozmiar ewentualnie powinnam się zdecydować"
Zdecydowanie świetny pomysł. Rozważam właśnie wizytę u chirurga plastycznego.
Myślę, że fajnie mieć taką możliwość. Wiem, że większość z nas chciałaby wiedzieć jak wyglądałaby z większymi piersiami, teraz nie trzeba płacić nie wiadomo ilu pieniędzy, by się tego dowiedzieć.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?