Kosmetyki

W czym tkwi sekret Chanel No.5?

  • Pin It
norma_jeane
01.12.2011 14:10
A A A Drukuj
Sekret Chanel No.5 Kolaż Lula.pl
Perfumy powstałe 94 lata temu do dziś są pozycją absolutnie kultową. Są na liście dwudziestu najlepszych perfum świata, a nawet na liście najczęściej kradzionych zapachów. W czym tkwi sekret Chanel No. 5?

Samą recepturę Chanel No.5 stworzył Francuz - Ernest Beaux w 1917 roku. Przed rewolucją odpowiadał on za komponowanie zapachów na dworze rosyjskim. Jak jednak doskonale wiemy, to nie on wprowadził go na rynek. Oficjalna premiera miała miejsce w połowie 1922 roku, natomiast nieoficjalna odbyła się rok wcześniej w okolicach Bożego Narodzenia, kiedy to Gabrielle Coco Chanel otrzymała pierwsze 100 flakoników zapachu i rozdała je swoim najlepszym klientom. Miała też czas na przetestowanie. Kiedy upewniła się, że jest on taki, jaki być powinien - pojawił się w sprzedaży. Od tamtej pory minęło już 89 lat, a wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością.

Według Harrods'a - jednego z najbardziej ekskluzywnych drogerii na świecie - zapach ten należy do dwudziestki najlepszych zapachów na świecie. Ciekawostką może wydawać się fakt, że Chanel No. 5 jest pozycją numer jeden na liście złodziei i to właśnie on ginie najczęściej ze sklepowych półek.

W czym tkwi sekret? Czy ten mocny, charakterystyczny zapach jest naprawdę tak wyjątkowy? Czy może jest to zasługa genialnej kampanii reklamowej, prowadzonej przez dziesiątki lat?

Przypomnijmy, że zapach składał się z około 80 składników. Do najważniejszych z nich zaliczyć można  bazę stworzoną z wetywerii, wanilii, ambry oraz drzewa sandałowego, nuta serca złożona z: róży stulistnej, lilii i specjalnej odmiany jaśminu, a nuta głowy to: nerola, cytryna, bergamotka oraz aldehydy. Jedna z legend głosi, że zupełnie przypadkowo dodano do zapachu zbyt dużo aldehydyów i to właśnie ich przedawkowanie sprawiło, że zapach stał się tak wyjątkowy. Co kilkanaście lat jego skład jest jednak delikatnie modyfikowany w zależności od panującej mody. Jeden z francuskich perfumiarzy Jacques Polge wyznał, że sekretem jest helion, który nie pachnie, jednak wzmacnia zapachy innych olejów.

O wyjątkowości Chanel No 5 poza zapachem i niezwykłym flakonem świadczą również gwiazdy, które promowały tę markę. Wśród najważniejszych wymienić tutaj można: Marylin Monroe. W udzielonym w 1954 roku wywiadzie powiedziała, że w nocy ubiera się wyłącznie w kilka kropli Chanel No. 5. Później kultowy zapach reklamowały również Catherine Deneuve, Vanessa Paradis, Carole Bouquet, Estella Warren, Jackie Kennedy, Nicole Kidman i Scarlett Johansson, czy Audrey Tatou, która zresztą zagrała samą projektantkę w filmie: "Coco Chanel". Niezwykłego zapachu używał nawet Marlon Brando.

Według samej Coco Chanel zapach miał odzwierciedlać naturę  prawdziwej, nieuchwytnej i silnej kobiety. Mimo, że cel został osiągnięty, zyski ze sprzedaży nie należały do niej. Dziesięć lat po wprowadzeniu butelki na rynek, sprzedała 90% udziałów jej perfum. Decyzji tej żałowała aż do śmierci.

Jaka jest odpowiedź na zadane pytanie?

Jednoznacznej nie ma. Niewątpliwe jest to jedna z najciekawszych historii światowego perfumiarstwa. Z całą pewnością w czasach, kiedy perfumy były towarem luksusowym, a panie na całym świecie chciały wzmacniać swe pozycje w społeczeństwie - moment na wprowadzenie buteleczki przeznaczonej dla "prawdziwej kobiety" był idealny! Dalsza historia samej Coco Chanel również przyczyniła się do niesłabnącej popularności zapachu. Gwiazdy, które przez dziesiątki lat nosiły Chanel No. 5 w swojej torebce i wreszcie sam zapach - mocny, ciężki i wyrazisty. Inny, bo nie sposób jednoznacznie nazwać go pięknym. Jednak to właśnie ta siła stanowiła o jego oryginalności. Oryginalności, która do dziś jest w cenie!

(Za 100ml Chanel No. 5 musimy zapłacić ok. 450zł).

Chanel No. 5

Zobacz też:

20 najpiękniejszych perfum w historii

Najpiękniejsze perfumy świata

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

PYTANIE Co myślisz na temat perfum Chanel No 5

 Są stanowczo przereklamowane.
 Są przepiękne. To symbol klasyki i elegancji.
 Nie wiem jak pachną.

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • hyolee

    0

    Chanel no. 5 nadal mnie nie przekonuję. Może muszę do niego dojrzeć, bo póki co dla mnie, przepraszam, śmierdzi.

  • karqoo

    0

    Tak , jest ciezki ja tam wolę bardziej coś delikatnego , subtelnego
    podchodzą mi perfumy playboya chociaż niektóre też wcale takie lekkie nie są ; )
    www.tinyurl.pl/?OJh32xsT

  • paulinqa

    Oceniono 1 raz 1

    Ja osobiście nie jestem fanką tego zapachu,jets dla mnie za ciężki,ale skojarzenie z legendarną Coco Chanel bardzo mnie intryguje,interesuje.

  • marietta7

    Oceniono 1 raz 1

    Jest ciężki i faktycznie dziwny, ale wiąze się z nim ogromny prestiż. Zasadniczo chcoałabym go mieć na swojej półce i korzystać na tak zwane wyjątkowe okazje

  • kuriozum

    Oceniono 3 razy 3

    Uważam, że w tej chwili tajemnica tego zapachu polega na jego legendzie. Nie jest według mnie wybitny (sama zdecydowanie bym go nie użyła), ale jego historia i wciąż intensywna promocja sprawia, iż tłumy wielbicielek nie rzedną.

  • julczi

    Oceniono 1 raz 1

    Ciężko jest mi się wypowiedzieć na temat tego zapachu. Z jednej strony reprezentuje on sobą (chociaż nie wiem właściwie czy zapach może coś sobą reprezentować). Ja osobiście nie byłabym skłonna używać Chanel No. 5, ponieważ nie jest to wg mnie zapach dla młodych osób. Z perfum Chanel używam zapachu Chance (zielonego) i bardzo go sobie chwalę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku