Mon Jasmine Noir to zapach, który ma być opowieścią o fantastycznym kwiecie, o niezwykle niejednorodnym i tajemniczym charakterze. Zapach właśnie trafił na polski rynek!
Kwiat jaśminu to główna nuta zapachowa perfumMon Jasmine Noir. Związana jest nim głębsza analiza tej tajemniczej rośliny. W kulturze, od setek lat symbolizuje kobiecą zmysłowość i piękno. Stało się to inspiracją dla twórców perfum: Oliviera Polge'a i Sophie Labbé.
Zapach kojarzyć ma się z młodą kusicielką o żywym charakterze i temperamencie, pięknością, której nie sposób się oprzeć.
Autorzy zapachu tak podsumowują swoje dzieło:
Pragnęliśmy zaprezentować lśniący i uzależniający zapach, o zdecydowanie intymnym i nowoczesnym charakterze, który każda kobieta będzie mogła uznać za swój".
Nuta złotego cedru, wyczuwalna jako pierwsza, wprowadza ostry zapach świeżości, która szybko zamienia się w lekką woń konwalii. Wszystko to prowadzi do istoty zapachu, którego nie da się pomylić z innym.
Nie jest to premiera tego zapachu, a jedynie jego odświeżona, nowsza wersja. Przypomnijmy, że w pierwszej kampanii występowała Kate Moss. Wówczas jednak, marka postawiła raczej na klasykę i minimalizm. Nowa sesja wizerunkowa jest znacznie barwniejsza, z śródziemnomorską opowieścią w tle.
Twarzą kampanii reklamowej (o czym już informowaliśmy) jest Kirsten Dunst. W spocie reklamowym występuje z lwem. Imperialistyczny klimat, przepiękne krajobrazy i dumne, silne zwierzę oddają klimat tej reklamy.
Zdjęcia do najnowszej kampanii robione były we Florencji w Ogrodach Boboli. Fotografiami zajęli się Mert Alas i Marcus Piggot.
Osobiście nie miałam okazji zapoznać się z zapachem, ale kompozycja zapachowa wydaje się być dość ciekawa.