Kim Kardashian już dawno znalazła swój własny sposób na zarabianie pieniędzy i trzeba przyznać, że całkiem skuteczny. Swoją twarzą promowała wiele produktów kosmetycznych, między innymi urządzenie służące do depilacji laserowej w domu firmy TRIA Beauty. Mimo, że od czasu pojawienia się kampanii reklamowej minął rok, konkurencja nagle się obudziła i pozwała Kim Kardashian.
Firma Radiant zaznaczyła w pozwie przeciwko celebrytce, że "oszukała ona społeczeństwo" promując laser do domowej depilacji o nazwie TRIA.
Firma wymienia wiele kłamstw, które Kim Kardashian rzekomo zafundowała klientom produktu:
- Kim mówi, że używa produktu do depilacji całego ciała, mimo, że firma TRIA zaznacza, że nie powinno się go stosować w okolicach twarzy, głowy, uszu, szyi, sutków i narządów płciowych.
- Kim twierdzi, że kobiety już nigdy nie będą potrzebowały maszynek i kremów do golenia, choć TRIA zwraca uwagę, by stosować te metody razem.
- Kim Kardashian wielokrotnie powtarzała, że korzystała z profesjonalnych zabiegów usuwania owłosienia przez dziesięć lat, więc Radiant chce wiedzieć, dlaczego twierdzi, że to TRIA jest jej sekretem.
Radiant żąda zaprzestania publikacji wszystkich tych fałszywych oświadczeń, no i oczywiście odszkodowania.
Gdyby każda firma chciała pozywać konkurencję za głoszenie górnolotnie brzmiących haseł - sądy nie zajmowały by się niczym innym. No, ale cóż - to w końcu USA. Tam takie przypadki są na porządku dziennym.
Jak dotąd Kim nie skomentowała całej sprawy. Cocoperez donosi jednak, że podpisała ona umowę z firmą na kolejne 18 miesięcy, prawdopodobnie zatem niewiele ją to obeszło (w końcu zarobiła na ślubie - stać ją).
Co wy myślicie o takich praktykach?

Zobacz też:
Adriana Lima tłumaczy się z ekstremalnej diety
