W Paryżu pojawiły się gwiazdy światowego formatu - dwie wielkie, uznane aktorki, Angelina Jolie i Michelle Williams. Ta pierwsza pokazywała swój debiut reżyserski, film "In the land of blood and honey", ta druga uświetniła premierę "My week with Marilyn", czyli filmu, w którym gra rolę główną.
Obie gwiazdy mają nie tylko zupełnie inny styl gry aktorskiej, ale też zupełnie odmienne podejście do mody. Jolie postawiła na posągową, dostoją stylizację, podczas gdy Williams odrobinę zaryzykowała z kolorem i krojem, lecz naszym zdaniem wyszło jej to na dobre.
Michelle wybrała suknię z domu mody Christian Dior, pochodzącą z linii Haute Couture 2011:

Landrynkowy róż, fason retro, zalotna kokardka przy dekolcie - wszystko to od razu kojarzy się z Marilyn Monroe. Dlatego też mówi się, że paryska stylizacja Williams była rodzajem hołdu złożonego seksbombie Hollywood - seksbombie, dzięki której Michelle ma w tym roku szansę na Oscara.
Zagraniczne media twierdzą, że Williams pierwszy raz od dłuższego czasu wyszła poza tzw. bezpieczną strefę. Rzeczywiście, jej ostatnie stylizacje raczej nie zaskakiwały (może poza suknią z sieciówki H&M, ale w tym wypadku chodziło bardziej o markę niż sam look). Tym razem Michelle poszła na całość. Podoba nam się zestawienie słodkiej, bardzo kobiecej sukni z chłopięcą fryzurą aktorki oraz połączenie odcienia landrynki z krwistą czerwienią (szminka, manicure). Stylizację uzupełniły srebrne szpilki, również od Diora.
Tymczasem Angelina Jolie wybrała sprawdzony look - długą suknię w jednym kolorze, która nadała jej elegancji i klasy. W takim wydaniu Jolie wygląda najlepiej, również biel jest jakby stworzona specjalnie dla niej. Suknia z przepiękną kwiatową ozdobą z organzy na lewym ramieniu to dzieło domu mody Ralph & Russo. Tydzień wcześniej Jolie również wystąpiła w kreacji tej marki, a było to na Festiwalu Filmowym w Berlinie:

Biała, elegancka suknia zdecydowanie wygrywa z prostą, szarą kreacją, nie sądzicie? Urzekły nas też perłowe kolczyki, jakie tego wieczora założyła Angelina - bez tego drobnego elementu vintage stylizacja nie prezentowałaby się tak zjawiskowo. Innym nieocenionym dodatkiem był oczywiście Brad Pitt.
Która z aktorek wyglądała waszym zdaniem lepiej w Paryżu? Zagłosujcie w naszej sondzie.
Więcej zdjęć w GALERII