Znakiem firmowym Jeana-Charlesa de Castelbajaca od zawsze są zaskakujące inspiracje - raz czerpie z Ulicy Sezamkowej, raz z kształtów i kolorów klocków Lego, innym razem tworzy top z okularów przeciwsłonecznych, by za chwilę na płaszczyźnie dziewczęcej sukienki posadzić trawnik. Sen wariata? Zapewne - ale jaki cudowny!
Tym razem projektant odwołuje się głównie do prac amerykańskiego fotografa i reżysera Man Raya (spójrzcie tylko na motyw "glass tears" czy na przedruk fotografii z Kiki de Montparnasse na sukienkach). Nie przeszkadza mu to jednak do jesiennej kolekcji przemycić całkiem poważnego wzoru kraty łączonego z rysunkowym deseniem rodem z bajki "101 dalmatyńczyków" czy trochę przerażających kształtów dłoni oplatających szyje i ramiona modelek. Mimo multiplikacji motywów całość pozostaje jednocześnie awangardowa i superelegancka. Spójrzcie tylko na przerysowany kształt klasycznych damskich kapelusików, czy na niesamowity krój płaszczy. Nasza opinia? Kolekcja Jeana-Charlesa de Castelbajaca na jesień 2011 jest jedną z najlepszych nadchodzącego sezonu.
Zobaczcie galerię!