Kolekcje

Robert Kupisz - pokaz kolekcji "Heroes" jesień zima 2012

  • Pin It
Nat
30.11.2011 12:58
A A A Drukuj
Pokaz Roberta Kupisza East News
  • Pokaz Roberta Kupisza 'Heroes' jesień zima 2012
  • Robert Kupisz kolekcja 'Heroes' zima 2012
  • Robert Kupisz kolekcja 'Heroes' zima 2012
  • Pokaz Roberta Kupisza 'Heroes' jesień zima 2012
  • Pokaz Roberta Kupisza 'Heroes' jesień zima 2012
Robert Kupisz znów w awangardzie. Nie dość, że pokazał kolekcję na przyszłą zimę na pół roku przed wszystkimi, to jeszcze podjął skompromitowany przez polityków dyskurs historyczno-patriotyczny.

Kolekcją „Heroes” Robert Kupisz wkracza do muzeum. Muzeum Powstania Warszawskiego, ale i muzeum starych zdjęć, tajnych kompletów, broni noszonej w teczkach szkolnych.  Kolekcja powstała pod wpływem poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, w hołdzie pięknym i szlachetnym, czyli nastoletnim uczestnikom Powstania Warszawskiego. Każdy element spektaklu bezbłędnie składał się na klimat wojennej epoki. Wielką niespodzianką i atutem pokazu był występ Anny Marii Jopek, która z wielką klasą zaśpiewała reinterpretacje najbardziej emblematycznych melodii czasu wojny i okupacji w Polsce, od „O mój rozmarynie” do „Ostatniej niedzieli”.

Sam pokaz rozpoczął się bardzo mocnym akcentem - grupa modeli otworzyła go w mudurkowych białych koszulach i przy dźwiękach  „O mój rozmarynie” zamarkowała pozowanie do klasowej fotografii. W kontekście całości pokazu - oczywiście ostatniej fotografii z pełną listą obecności. Akcenty szkolne były wszechobecne w pierwszych minutach pokazu - modele i modelki prezentowali białe koszule z kołnierzykami, skórzane listonoszki, ciemne podkolanówki i skórzane półbuty typu brogue marki Wittchen. Włosy dziewcząt były splątane w warkoczyki z mocnym przedziałkiem, przewiązane dziecięcymi kokardami. Bardzo zadbano, żeby modele przypominali śliczne dzieci, gimnazjalistów z bronią w tornistrach - byli bardzo młodzi i drobni.

Robert Kupisz kolekcja

Jednak Robert Kupisz nie byłby sobą, gdyby jego kolekcja trzymała się klasycznej elegancji szkolnego mundurka. Wielbiciel i popularyzator stylu grunge wydobył z młodziutkich żołnierzy Powstania element buntu. Ich bohaterskie czyny były, zapewne, w podobnym stopniu motywowane miłością do ojczyzny, jak i buntem przeciw wszystkiemu, co opresyjne. To zbliża ich do punkowej młodzieży z Londynu lat 70. i do pokolenia X. amerykańskich lat 90. Dlatego mundurki powstańców AD 2011 zawierają drukowany dżins, kratę, skórzane spodnie z suwakami. Z każdą minutą pokazu modele wyglądali bardziej współcześnie, sytuując się w lubianym przez Kupisza stylu niedbały casual. Pojawiły się nawet ciekawe formy kurtek z kożuchem, odczarowujące nudną rustykalność tego elementu garderoby.

Pokaz Roberta Kupisza

Jednak w każdym momencie, rzut oka na zupełnie niewspółczesną fryzurę, przypominał, z czym mamy tu do czynienia. Tak jak godło - orzełki pojawiały się w formie mniej lub bardziej niedbałych nadruków, opasek noszonych na rękawach koszul i swetrów, wreszcie dzianinowych aplikacji. Kolorystyka także była powstańcza - naturalne barwy kojarzyły się z kolorami mundurów, ale też natury - ziemi, mchu, błota.

Pokaz zamknęła kolejna intrygująca scena - męsko-damskie pary wychodziły w tiszertach z orłem i wracały środkiem wybiegu trzymając się za ręce, a Anna Maria Jopek śpiewała „Ostatnią niedzielę” Mieczysława Fogga. Opis tej sceny razi kiczem i poetyką tanich wzruszeń, ale w wersji wizualno-dźwiękowej, finał autentycznie wzruszał.

Pokaz Roberta Kupisza był spójną, niezależną od mód i trendów, wypowiedzią artystyczną. Projektant podąża własną ścieżką, jest wierny swojemu stylowi, a jednocześnie nie boi się szukać inspiracji w nieoczywistych  miejscach. Historia, patriotyzm, godło - te słowa straciły na sile przez usilne wykorzystywanie ich w bieżącej polityce. Jednak u Kupisza brzmią świeżo i zachęcają do refleksji. Zastanawiamy się czy kolekcja będzie równie dobrze funkcjonowała rozebrana na sztuki. Jesteśmy na nie w kwestii kopertowych, wiązanych sukienek, ale kochamy kupiszowe szmizjerki, patriotyczne swetry i grunge'owe kożuszki.

Natalia Kędra

GALERIA Z POKAZU

 

Zobacz też:

10 najlepiej ubranych gwiazd na pokazie Roberta Kupisza


    Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • 7
    • 3
    • 3
    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      9 głosów

    Skomentuj:

    Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

    Komentarze (10)

    • cypryska

      Oceniono 2 razy 2

      Dla mnie Robert Kupisz nie jest projektantem. To co pokazuje określiłabym mianem "kopiuj-wklej"; to jak pisanie wypracowania korzystając ze ściąg, bryków i opracowań z internetu. NIC WŁASNEGO. Zero własnej inwencji, części, cząstki, atomu czegokolwiek................
      WTÓRNOŚĆ to słowo, które jest dla mnie synonimem Roberta Kupisza.

    • paulinqa

      Oceniono 4 razy 0

      Naprawdę ciekawy pomysł,kolory i faktury są bardzo ładnie połączone. Nie mówiąc już o pięknej awangardzie i stylu grunge. Jestem dumna z naszego rodaka i z jego kolekcji.

    • edek1410

      Oceniono 2 razy 0

      Mistrzostwo świata ! Jakby całą kolekcję dla mnie uszył, tak bardzo wszystko mnie zachwyca. Gratulacje dla P. Roberta.

    • dziadova

      Oceniono 3 razy 3

      W kwestii pomysłu nie mam zastrzeżeń. Co prawda zdania w kwestii gdzie wolno wejśc modzie zawsze są podzielone, no, ale ja uważam, że w sferę przypominania rodzimej historii, owszem, wolno. Ino wkurza mnie trochę, ale to już nie sprawa Kupisza (mówię może tonem prababci, ale w moim wieku już wolno, a jest to też czysta prawda), że mowa w Polsce tylko o powstaniu warszawskim,natomiast wielkopolskiego (jedynego, które skończyło sie sukcesem) i śląskich próżno, w mowie ,,przejętych historią", szukać.
      Koszulka z orłem mnie nie świerzbi, uważam, że powinna wyjśc na ulice, ale z resztą ubrań Kupisza nie byłabym tak entuzjazstycznie nastawiona. Nie chodzi o fakt, że są casualowe, są włókienniczo zmasakrowane, tak zdefasonowane, że nieprzyjazne dla sylwetki, no i nie wygladają w nich jak w przebraniu tylko Kupisz, Sablewska i studenci ASP (gdyby było ich stać).

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

    Lula.pl na Facebooku