Mieliśmy uzasadnione obawy co do pokazu Dawida Wolińskiego. Dwie sukienki z nowej kolekcji pojawiły się już wcześniej na ekranie TVN, w ścisłym finale programu "Top Model 2". Ania Bałon i Olga Kaczyńska wparowały wtedy na scenę pozbawione bielizny, za to obleczone w króciutkie sukienki o formie fartuszka z krzykliwie złotej tkaniny. Na szczęście, złoty segment to zaledwie mała część kolekcji, ale i tak nowe kreacje Wolińskiego są zupełnie nieprzyjazne dla osób lubiących nosić majtki.

Dominującym motywem były głębokie pionowe rozcięcia ciągnące się od żeber do bioder, zebranych szerokim pasem w talii. Wyglądało to dość wulgarnie w krótkich sukieneczkach, ale pięknie i inspirująco w długich. Jedne z najlepszych sylwetek pokazu to zdecydowanie - kreacja otwarcia - gołębioniebieska asymetryczna suknia maxi oraz biała suknia z rozcięciami długimi do kostek i peleryną. Jeszcze bardziej powszechne były szerokie taśmy - spinające talię i wykańczające spódnice. W przypadku mini, usztywniały one konstrukcje nadając spódnicom styl "baby doll". Poza złotym finałem pokazu, dominowały pastele. Nie słodkie, jak z witryny lodziarni, tylko malarskie, przybrudzone: zgaszony seledyn, rozbielony rudy zamiast koralu, kremowa biel i szarawy błękit. Bardzo ładna i dość rzadka paleta.

Dlaczego w takim razie zarzucamy kolekcji niespójność? Bo spokojnie dałoby się ją rozbić na dwie części - tę lekko grunge'ową, męską z kilkoma sylwetkami damskimi oraz tę klasyczną z cięciami przydającymi nutki awangardy. Ta pierwsza kojarzyła trochę z dokonaniami Kupisza i Jemioła, a w redakcji padło nawet porównanie z męskimi ciuchami Ricka Owensa. Ta druga przypomina nam styl La Manii, tylko poddany odrobinie futurystycznego szaleństwa. Nie było więc specjalnie oryginalnie, ale Woliński nadrabiał ciekawą kolorystyką i zabawnym zabiegiem obniżenia talii. W wielu sylwetkach, obniżony pas schodził jeszcze w dół, w kierunku pleców, a właściwie pupy. Luźny nadmiar materiału zbierały z tyłu wąskie suwaki, a obszerny tył spódnicy pełnił funkcję krótkiego trenu. Świeże i dziewczęce.
Sam pokaz był bardzo efektowny, rozpoczęty występem słynnej skrzypaczki Patrycji Piekutowskiej i osadzony w scenografii starego dworca gdzieś w Paryżu (albo i w dalekiej Rosji, jeśli brać pod uwagę efektowne kożuchy i czapy modeli). Kolekcja zaprezentowana jak dzieła w Musée d'Orsay - celne. Rozmach wiązał się też z obfitością sponsorów, a główni partnerzy (Lilou, Triumph, Cisowianka Perlage) mogli pochwalić się też specjalnie dedykowanymi kreacjami z kolekcji. Uwagę plotkarzy przyciągnęły jednak dziewczyny z "Top Model". Internet aż huczy od porównań - kto wypadł lepiej. Olga Kaczyńska w "kreacji Perlage" czy Ania Bałon w ślicznym, asymetrycznym płaszczu? Oceńcie sami.
Jak Wam się podoba nowa kolekcja Dawida Wolińskiego?
GALERIA
Natalia Kędra
Zobacz też:
Pokaz kolekcji Mariusza Przybylskiego "Digital" jesień zima 2012