Ludzie mody

John Galliano skazany za antysemicki wybryk

  • Pin It
Nat
09.09.2011 13:07
A A A Drukuj
Galliano w czasie procesu w paryskim sądzie - czerwiec 2011 AP
  • Galliano w czasie procesu w paryskim sądzie - czerwiec 2011
  • John Galliano
  • Aktorka Marion Cotillard i John Galliano na gali The Costume Institute Gala w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku
  • John Galliano
Paryski sąd wydał wyrok na byłego dyrektora kreatywnego Diora. Sam Galliano nie pojawił się na ogłoszeniu wyroku.

W czerwcu świat obiegły zdjęcia Galliano z paryskiego sądu. Projektant wyglądał jak cień siebie. Wychudzony, smutny, poszarzały. Na ogłoszenie wyroku już nie przybył. W czwartek został skazany za "publiczne obrażanie z powodu pochodzenia, religii lub rasy".

Kara nie jest zbyt surowa: 6 tys. euro grzywny w zawieszeniu, została złagodzona ze względu na wielokrotne przeprosiny, jakie wystosował Galliano do swoich ofiar. Kara w zawieszeniu oznacza, że projektant nie musi jej płacić o ile znów nie popadnie w konflikt z prawem. Trafia jednak do rejestru osób skazanych i pokryje ponad 16 tys. euro kosztów sądowych. Wypłaci także po symbolicznym 1 euro zadośćuczynienia trójce osób prywatnych i pięciu organizacjom antyrasistowskim - powodom procesu.

Przypomnijmy, że chodzi o dwa incydenty. W lutym tego roku pijany Galliano wyzywał i obrażał 35-letnią Geraldine Bloch i jej towarzysza azjatyckiego pochodzenia w barze La Perle w paryskiej dzielnicy Le Marais. W ciągu 45 minut projektant wystosował 30 antysemickich obelg. Do sądu zgłosiła się też kobieta oskarżająca Galliano o podobny wybryk w październiku zeszłego roku. Sam Galliano twierdzi, że nie pamięta incydentów ze względu na swoje poważne uzależnienie od alkoholu, tabletek nasennych i Valium. Po skandalu poddał się kuracji odwykowej.

Obrona Galliano skupiała się na bronieniu tezy, że projektant nie ma poglądów nazistowskich, ani antysemickich i jako pół Brytyjczyk, pół Hiszpan jest wrażliwy na wielokulturowość. Wskazywano także na śmierć bliskich osób i kryzys gospodarczy, który zmusił projektanta do pracy ponad siły i możliwości. Te czynniki miały przysłużyć się do rozwoju jego wyniszczających nałogów.

Kara może nie wydawać się surowa, ale trzeba pamiętać, że Galliano i bez niej jest człowiekiem przegranym. Usunięty z Diora, odsunięty od własnej marki, ma duże szanse popaść w zupełne zapomnienie. Suknia ślubna Kate Moss raczej tego nie zmieni. Źle radzi sobie także Dior. Po zmieszanej z błotem kolekcji haute couture j/z 2011, dom mody przesuwa datę oficjalnego ogłoszenia nowego głównego projektanta (wszystko wskazuje na to, że będzie to Marc Jacobs).

Czy uważacie, że Galliano powinien ponieść większą karę? Czy ma jeszcze szanse na pracę w branży?

Więcej zdjęć w GALERII.

Dla przypomnienia:
Zawieszenie Galliano i filmik z baru La Perle

Nieudana kolekcja Dior haute couture

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5
  • 2
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

PYTANIE Czy John Galliano ma jeszcze czego szukać w branży?

  • Tak, to bardzo zdolny projektant, może powrócić.
  • Nie, jego nazwisko jest już spalone!

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • sid_6.8

    0

    "Your mother, your fore fathers would be fuc...g gassed and fuc...n dead!" - np.

  • paulinqa

    Oceniono 3 razy 3

    Sądzę że Galliano (podobnie jak McQueen)jest niezastąpiony.Bez niego Dior upada.

  • lady233

    Oceniono 2 razy 2

    O zapomniałam jeszcze o Christianie L. Też jest niezły...

  • lady233

    Oceniono 2 razy 2

    O, i jeszcze coś. Jest jeszcze szef LVMH (Bernard Arnault), do którego to należy ostatnia decyzja na temat Diora. Sądząc po sukcesie jaki LV odniósł pod kierownictwem Marca, Bernardowi będzie ciężko rozdzielić tak zgrany duet. Idealną okazją do ukazania ostatecznej decyzji będzie Paryski Tydzień Mody, który przypada na październik i na którym to Dior ma zaprezentować swoją wiosenno-letnią kolekcję. Zobaczymy...

  • lady233

    Oceniono 2 razy 2

    Masz rację kuriozum, drugiego Johna Galliano nie będzie. Myślę, ze wyrok był sprawiedliwy, ale mimo talentu Galliano ma niewielkie szanse na powrót. Ludzie są dość pamiętliwi, nie wiadomo czy w ogóle zapomną o takim incydencie... Jego reputacja legła teraz w gruzach, czasu potrzeba mnóstwo by sam się pozbierał i pozbierał resztki tego co mu zostało. Oczywiście chcę, żeby jeszcze wrócił, ale na wielki powrót nie liczę. A tak nawiasem mówiąc, jeden projektant odchodzi z branży i komplikacje tworzą się min. w trzech markach. Poza tym możliwe, że miejsce Johna zajmie nie Jacobs, a Ricardo Tiscim z Givenchy. Nikt inny z LVMH, raczej (przynajmniej wg mnie) specjalnie nie rzuca się w oczy, albo przynajmniej nie aż tak by zastąpić Galliana.

  • kuriozum

    Oceniono 3 razy 3

    Jakoś ciężko mi wyobrazić sobie Vuittona pod rządami Phoebe Philo. Jej projekty dla Celine cechuje ponadczasowość i minimalizm, a tymczasem LV wymaga odwagi i ekstrawagancji. Mój wymarzony scenariusz to Christian Lacroix jako nowy projektant Diora. Uważam, że jest projekty są genialne i mają rozmach. Marnuje się w Desigual.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku