Lea T. po zakończeniu procesu zmiany płci prezentuje się świetnie na okładce ELLE Brazil.
Lea T. jest najbardziej emblematyczną postacią ruchu LGBT w świecie modelingu. Urodzona jako Leandro Cerezo od 2008 r. poddawała się kuracji hormonalnej, przez ten cały czas pracując jako modelka - pozwalając sobie nawet na kontrowersyjny akt w Vogue Paris. W marcu 2011 Lea przeszła ostateczną operację zmiany płci i od tego czasu chętnie pracuje też w rodzimej Brazylii. Pojawiła się na Sao Paulo Fashion Week i Fashion Rio Summer 2012, gdzie prezentowała kostiumy kąpielowe marki Blue Man. Pikanterii historii dodaje fakt, że ojciec Lei - dawna gwiazda futbolu Toninho Cerezo - najpierw się jej wyparł, a później przeszedł magiczną przemianę i zaczął opowiadać w mediach o miłości do córki.
Lea nie odniosłaby sukcesu, gdyby nie przeprowadzka do Mediolanu. Studiując weterynarię (!), modelka zatrudniła się jako asystentka Ricardo Tisci (dyr. kreatywny Givenchy), a wkrótce później muzą i bliską przyjaciółką projektanta. To kampanie i pokazy Givenchy pomogły Lei przebić się na okładki ważnych magazynów. Zrozumiałe, że na pierwszej w swoim portfolio okładce ELLE transseksualna modelka występuje właśnie w ubraniach tego domu mody, a konkretnie w komplecie z kolekcji Resort 2012. Wykorzystanie strojów z przyszłorocznej kolekcji typu resort tym razem ma sens - w Brazylii właśnie panuje sezon plażowy. Zdjęcie jest autorstwa Fabio Bartelta.
To nie koniec niespodzianek od ELLE. Dziewczyna z okładki wzięła też udział w nagraniu klimatycznego filmu w czerni i bieli, fascynującego i niepokojącego zarazem:
Oprócz ważnej okładki, najważniejszej od czasu słynnego pocałunku z Kate Moss w magazynie LOVE, modelka ostatnio pozowała do sesji będącej spełnieniem marzeń każdego, kto kocha modę i tematykę queer. Na planie modelka spotkała inną ikonę nurtu transgender - Andreja Pejica. Zgodziła się także zrzucić na chwilę sukienkiGivenchy i wystąpić w smokingu, w szalonym tangu z Pejicem. Sesję wyprodukował magazyn Candy, reklamujący się jako pierwsze czasopismo modowo-lifestyle'owe o tematyce transseksualnej. Sesję fotografował Andreas Larsson, a modelom towarzyszyła m. in. Farida Khelfa, pierwsza top modelka arabskiego pochodzenia w historii.
Z daleka widać, że to facet ta cała Lea. delikatniejsze rysy mają chłopcy u jej stóp. Nie wiem, po co się lansuje takich ludzi - mają być trendy, bo wycięli sobie siusiaka i podrasowali wygląd????