Rozmiar O, plus size... Gdzie są normalne modelki? W kampanii Agent Provocateur

Natalia Kędra
30.01.2016 13:39
A A A
Modeli standard i

Modeli standard i "plus size" (mat. prasowe Victoria's Secxret / Agent Provocateur / Aerie)

Nazywa się Atlanta de Cadenet i jest córką basisty Duran Duran. Mogłaby być złotym wzorcem modelki - ani za chuda, ani za gruba.

Słyszeliście o Atlancie de Cadenet? Pewnie nie. Obecnie internauci zachwycają się Barbie Ferreirą, 18-letnią modelką w rozmiarze 44. Puszysta nastolatka reklamuje kostiumy kąpielowe Aerie. Za każdym razem, gdy w show biznesie pojawia się tak krągła dziewczyna, internauci pomstują: "same wieszaki i grubaski, gdzie są normalne dziewczyny?". Otóż są i Atlanta jest jedną z nich. Ciemne włosy odziedziczyła po muzykalnym ojcu, kobiece kształty po pięknej mamie, celebrytce Amandzie de Cadenet.

 

Dlaczego Atlanta jest wyjątkowa? Na ogół "kobiece kształty" są eufemizmem terminu plus size, czyli modelingu w rozmiarach powyżej 40 (najczęściej ok. 44-46). Same modelki nie znoszą tego określenia i nie chcą czuć się piętnowane. Faktycznie, przy wzroście rzędu 1,80 m wiele z nich wygląda smukło, inne są dumne ze swoich obfitych krągłości i nie godzą się na ustawienie ich poza "normą". Co nie zmienia faktu, że w świecie mody kobiety w rozmiarach 36-40 nie są wystarczająco reprezentowane. W pokazach oglądamy 16-letnie chudzinki, w reklamach celebrujących kobiecość - dziewczyny z lekką nadwagą.

They give good dress over at @balmainparis @hm

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Atlanta de Cadenet Taylor (@atlantabean)


I nagle pojawia się Atlanta, Dj-ka i it girl w rozmiarze 38-40. Została twarzą kampanii linii L'Agent od Agent Provocateur, na przekór tendencji tej marki do zatrudniania "standardowych" modelek. Te, które pozowały w loobooku tej samej kolekcji są klasycznie chudziutkie.

L' Agent by Agent Provocateur, lookbookmat. prasowe L' Agent by Agent Provocateur

De Cadenet wyróżnia się właśnie dlatego, że łata dziurę między standardowym modelingiem a działem plus size. Wiele modelek, jak Crystal Renn, naprzemiennie chudło i tyło, żeby dopasować się do tych wyśrubowanych wymagań. Czy dochodzimy do momentu, w którym "normalne" ciało, takie w zdrowym przedziale BMI, nareszcie wchodzi do mody?

Kampania L'Agent by Agent Provocateur z Atlantą De Cadenet - ZDJĘCIA

Poznajcie też Barbie Ferreirę, najnowszą gwiazdę plus size:

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (24)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: kasia

    Oceniono 137 razy 105

    Piekne ciało. Pełny biust, talia, płaski brzuch i kobiece biodra. Zazdroszczę figury tej lasce. To jest normalna, nie za chuda, nie za gruba, seksowna kobieta,

  • Gość: bacha

    Oceniono 99 razy 73

    Fajnie. Ludzie nie chcą oglądać modelek ani w rozmiarze 0 ani w rozmiarze 44. Gdyby więcej było w reklamach kobiet normalnych, zdrowych, ciut niższych niż 180cm i w rozmiarze 38 na pewno wszyscy by na tym zyskali :)

  • Gość: 30stka

    Oceniono 8 razy 2

    Pare kilo za duzo?? Co wy ludzie piszecie?? Pewnie takie komentarze pisza tluste, zakompleksione baby lub mezczyzni, ktorych nikt kijem by nie tknal.
    Droga 40-tko - ja mam 170 cm i 68 kg i jakos nosze 38 np w solarze, marks spencerze, carry, reserved.. Zalezy od marki..

  • olsztyniak79

    Oceniono 4 razy 0

    Najpiękniejsza jest osoba, która ma wszystko średniej wielkości, np. średni nos, średnie usta, czy średni biust. Jest to oznaka zdrowia i dobrego doboru genów. Zwróćcie uwagę, że czasem pokazują połączenia zdjęć różnych osób i zawsze wychodzi z tego osoba atrakcyjna, nieważne, czy mężczyzna, czy kobieta. Pewnie podobnie ma się rzecz z tym rozmiarem 38. Jak tak się rozejrzeć po np. polskich studentkach (czyli osobach młodych), to większość nosi 36 albo 38.

  • Gość: ann

    Oceniono 39 razy -3

    Cóż, z górnego zdjęcia najbardziej podoba mi się pani po lewej, co poradzę, że konkretne nogi (a bez photoshopa mega cellulit) i bardzo duży biust to nie moja bajka. A pani, o której jest artykuł, to raczej 42 niż 38, 36-38 to jest właśnie ta po lewej. Aha, między "rozmiarem zero", czyli 32 (no ale to brzmi mniej spektakularnie niż zero) a 42, są jeszcze cztery inne. No ale znowu musimy na siłę przekonywać, że każda kobieta jest szczxupła, zgrabna i piękna i każda powinna być modelką, nawet mająca 160 cm wzrostu i nosząca rozmiar powyżej M.

  • Gość: 40-tka

    Oceniono 42 razy -4

    ciekawe, której firmy ubrania 38 by na nią weszły... ja mam 171 wzrostu, 53 kg wagi, wyglądam naprawdę szczupło i noszę 40 w większości marek, jedynie Orsay 38, ale już młodzieżowe typu Tally Weil czy Bershka to 42. Ta kobieta ma z 10 cm w talii więcej niż ja, ma w ogóle grubszy tułów, większy biust, grubsze uda, grubsze ręce - przy jej wzroście ubrania dla niej to 42 i to opięte. A tamta pulpecja nosi zapewne ok 46. 38 to rozmiar na BMI 19. Nie wbijajcie dziewczyn w kompleksy i anoreksję. Potem taki wieszak, jak ja, będzie się chciał koniecznie wbić w te 38, albo 36 i postanowi się odchudzać. A swoją drogą, to mit, że modelki noszą xxs. Modelki noszą 40, to jest standard, są wysokie, duże i to jest rozmiar z pokazów. Nie róbcie ludziom wody z mózgu.

  • Gość: .

    Oceniono 54 razy -12

    Parę kilo za dużo jednak, jak na tak młodą dziewczynę. Za 10 lat będzie jak szafa trzydrzwiowa.

  • Gość: dajcie spokój

    Oceniono 36 razy -16

    Gruby baobab i tyle. Specjalnie redachtory trollują, żeby klikanie było.

  • Gość: m

    Oceniono 56 razy -28

    Jak dla mnie to już plus size, na pewno nie rozmiar 36 tylko tęga baba o otłuszczonych udziskach i brzuchu. 60 kilo żywej wagi. W sam raz są modelki Victorias Secret, nie za suche, ale bardzo zgrabne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX