Sesje

Nieostra sesja w metrze w Vogue Italia

  • Pin It
Nat
02.11.2011 18:38
A A A Drukuj
Raquel Zimmermann w Vogue Italia, listopad 2011, fot. Steven Meisel skan Vogue Italia
  • Raquel Zimmermann w Vogue Italia, listopad 2011, fot. Steven Meisel
  • Raquel Zimmermann w Vogue Italia, listopad 2011, fot. Steven Meisel
  • Raquel Zimmermann w Vogue Italia, listopad 2011, fot. Steven Meisel
  • Raquel Zimmermann w Vogue Italia, listopad 2011, fot. Steven Meisel
  • Raquel Zimmermann w Vogue Italia, listopad 2011, fot. Steven Meisel
Włoska edycja Vogue znów przełamuje schematy świata wielkiej mody. Raquel Zimmermann i Steven Meisel na planie... w metrze.

Wspominaliśmy już, że po odejściu Carine Roitfeld z Vogue Paris, to właśnie włoska edycja przejmuje pałeczkę najbardziej skłonnej do eksperymentów. W listopadowym numerze zamieszono sesję, która zamiast planu zdjęciowego pojawia się brudny, zatłoczony wagon metra. Eksperymenty w Vogue Italia znów fotografuje Steven Meisel.

Oczywiście fotografie robione w tych warunkach są lekko poruszone, nieostre, nie eksponują ciuchów. Raquel Zimmermann w ekscentrycznych strojach wygląda jak odszczepieniec wśród tłumu zwyczajnych do bólu współpasażerów. Stylistka Carlyne Cerf de Dudzeele zadbała, żeby modelkę wyróżniały z tłumu nie tylko idealna figura i dopracowana fryzura. Stylizacje są przesadne, inspirowane kodami kulturowymi, stylem subkultur, cyberpunkiem i Bóg wie czym jeszcze. Raquel raz jest sobowtórem Marilyn Monroe, to znów reprezentuje cyberpunk albo szalone retro w pierzastym komplecie od Prady.

Kierunek, w którym zmierza Vogue italia pozwala wierzyć, że sesja ma kilka poziomów interpretacji. Najmniej istotnym jest najbanalniejsza funkcja sesji modowych - prezentacja kolekcji ready to wear.

Jak myślicie, czy edytorial Meisela to afirmacja bycia pozytywnym dziwakiem, wyróżniania się z tłumu stylem i osobowością? A może próba przemycenia kontrowersyjnej tezy, że wysoka moda coraz bardziej oddale się od społeczeństwa i wypada absurdalnie zestawiona ze zwykłą codziennością?

Zobaczcie zdjęcia w GALERII i podyskutujcie z nami: co twórcy edytorialu mieli na myśli?

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (11)

  • chujumuju

    0

    co to za pytanie: co tworcy mieli na mysli? lula nie wie? mieli na mysli zrobienie fajnych, lekkich, nieschematycznych fot. i im sie udalo. i pewnie nie dorabiali do tego zadnej ideologii przed, w trakcie i po, wiec lula tez nie musi ;)p

  • monia866

    0

    w wielkich miastach trudno byc modowym "odszczepieńcem",bo wiele osób stara sie miec swój i wyglądać oryginalnie,może jeszcze strój Lady Gagi może kogoś zszokować;)

  • karlaka

    0

    konwencja sesji zdjęciowych się zmieniła - teraz bardziej chodzi o opowiedzenie jakiejś historii.

  • tita91

    Oceniono 1 raz 1

    Moje ulubione pytanie: "Co autor miał na myśli?" - trauma jeszcze z czasów podstawówkowo-gimnazjalno-licealnych. :P
    Być może twórcy chcieli przedstawić, jak moda powoduje, że człowiek wyróżnia się z tłumu, staje się jedyny i niepowtarzalny w przeciwieństwie do, na przykład, podobnie wyglądających panów w garniturach.
    Albo i też któryś z pomysłodawców palnął: "Zrobimy sesję w metrze!" i się przyjęło. :P

  • inka26

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo ciekawa sesja fotograficzna, ma klimat. Fajne jest to zestawienie kontrastów kolorowe modelki - mroczne tło.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku