3. modelka na świecie na ostatnio mnóstwo pracy. Pisaliśmy o jej debiucie na wybiegu Victoria's Secret, a także o dziwacznej, komputerowo podrasowanej nagiej sesji w Vogue Italia. Jednak tym razem, walcząca z etykietką nastolatki modelka wystąpiła w pełni ubrana. I wyszło jej to na zdrowie, bo zdjęcia są imponujące.
Ich autor Greg Kadel jest mistrzowskim kolorystą, a jego zdjęcia mają wręcz ekspresjonistyczny charakter. Mocne filtry barwne i efektowne, dynamiczne pozy modelek to jego znak rozpoznawczy. Współpracujący z nim styliści, najchętniej ubierają modelki w zestawy podkreślające te cechy, o mocnych, bogatych kolorach i ciekawej formie. Mile widziane są wszelkie frędzle, pióra, długowłose futro, rozłożyste spódnice - słowem wszystko, co ładnie powiewa na wietrze i "tańczy" przy każdym ruchu modelki.
Ta estetyka sprawia, że wiele kolorowych sesji Kadela (fotograf uwielbia też pracować w czerni i bieli) przypomina siebie nawzajem. Ostatnie sesje Kloss i Huntington-Whiteley bardzo kojarzą się z sesją Małgosi Beli z Numero #126. Ta sama intensywność barw, te same ekspresyjne ruchy głową. Najważniejszą różnicą jest tu krajobraz. Niepokojąca sucha przyroda, w przypadku nowej sesji z Numero jest zastąpiona odpadami i akcesoriami rybackimi. Ale nawet w takich warunkach, Karlie świetnie radzi prezentuje się w stylizacjach o zdecydowanie nierybackim glamour.
GALERIA
Która z dzikich sesji Grega Kadela podoba Wam się najbardziej? SONDA
Rosie Huntington-Whiteley w stylu etno dla Harper's Bazaar

Karlie Kloss w Vogue Italia - sexy czy przerażające?
