Sesje

Już jest! Adele dla VOGUE US - udana sesja?

  • Pin It
Natalicious
14.02.2012 08:30
A A A Drukuj
Adele dla VOGUE US Vogue.com
  • Adele w VOGUE US
  • Adele w VOGUE US
  • Adele w VOGUE US
  • Adele w VOGUE US
  • Adele w VOGUE US
Rozmarzony wzrok, rozwiane włosy i obfity biust - oto Adele na okładce "Vogue US".

Sesja, o której mówiono od grudnia zeszłego roku, nareszcie ujrzała światło dzienne. Adele pojawiła się na okładce amerykańskiego "Vogue", a wewnątrz magazynu prawdziwa gratka dla fanów piosenkarki - zdjęcia gwiazdy autorstwa duetu Mert Alas & Marcus Piggott. Czy jednak "Vogue" aby na pewno stanął na wysokości zadania?

Adele w VOGUE US

Od początku było wiadomo, ze sesja z udziałem Adele będzie "trudna". Chodzi oczywiście o figurę artystki, która na pewno nie przypomina sylwetek modelek, goszczących na ogół na okładkach "Vogue". Plotkowano, ze przez trzy miesiące kompletowano specjalną garderobę dla Adele - miały być to kreacje od światowych projektantów pasujące na gwiazdę. Jako ze najlepsze marki nie produkują swoich kreacji w rozmiarze większym niż "M", większość ze strojów trzeba było po prostu uszyć.

A jednak, choć zdawałoby się, ze świat akceptuje apetycznie okrągłą Adele, a na dodatek zamówione sukienki powstały na czas, ukryły co trzeba i odsłoniły wdzięki piosenkarki, Adele i tak nieco wychudzono - oczywiście korzystając z dobrodziejstw Photoshopa:

Adele w VOGUE US

Skandalu z tego nie będzie, bo "Vogue" zachował umiar, ale i tak kilka kilo mniej rzuca się w oczy (zwłaszcza, gdy popatrzymy na szczuplejszą niż zwykle twarz Adele, z wyraźnie zarysowanymi kośćmi policzkowymi).

Anna Wintour postanowiła wyeksponować charakterystyczny, mocny makijaż oczu Adele utrzymany w stylu retro. Wiadomo, retro wciąż króluje w modzie, a Adele nie tylko urodę, ale i głos ma jak gdyby z innej epoki. Co tylko dodaje jej czaru.

Adele w VOGUE US Adele w VOGUE US

W wywiadzie dla "Vogue" Adele przyznaje, ze nie czuje się gwiazdą i nienawidzi czerwonego dywanu:

Nie znoszę tego. Nie chodzi o to, że w blasku fleszy czuję się niepewnie. Ja po prostu nie chcę brać w tym udziału, być tego częścią. Gdy tylko pojawiam się na czerwonym dywanie, od razu zaczynam mieć problemy z żołądkiem, naprawdę. Na przykład rok temu na gali MTV. Było tam tyle "superstars" - co ja tam robiłam?

Piosenkarka wyznaje też, ze skończyła z piosenkami o rozstaniach. Mimo ze właśnie one przyniosły jej sławę, nie zamierza więcej śpiewać o nieszczęściach w miłości.

Przez to, o czym śpiewałam, cały świat strasznie mi współczuł, byłam postrzegana jako ofiara. Wszyscy sądzą, ze jestem potwornie nieszczęśliwa i dlatego, gdy mnie poznają, są wielce zaskoczeni. Nie jestem specjalnie melancholijna. Przeciwnie - jestem straszną gadułą, wszędzie mnie pełno i zawsze jestem na luzie. Jestem zupełnie inna niż moje płyty.

Zdjęcia z pierwszej sesji Adele dla "Vogue US" znajdziecie w naszej GALERII

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 3
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (9)

  • paulinqa

    Oceniono 1 raz 1

    Ależ Adele pięknie wygląda.Może i widać małe działania photoshop'a ale na prawie każdej sesji jest choćby odrobina photoshop'a .Podoba mi się makijaż oraz strój Adele.Pasują do jej stylu scenicznego i nie wygląda w nich grubo,ale kobieco.

  • kuriozum

    Oceniono 2 razy 2

    Mnie się ta sesja podoba. Zawsze można narzekać na Photoshopa (skoro odchudzają nawet znacznie szczuplejsze dziewczyny), ale tutaj wciąż widać krągłości Adele.

  • monixx

    Oceniono 2 razy 2

    widać photoshopa, ale fota nr 6 jest zniewalająca

  • avatar

    Gość: aagatta@gazeta.pl

    Oceniono 5 razy 5

    byli świadomi że mają modelkę o większym rozmiarze, która i tak sporo schudła... zamiast przyjąć to do świadomości że ona ma takie a nie inne ciało i pokazać ją w całości i pokazać że moda może być dla wszystkich to użyli zdjęć z twarzy- i cycków- strony albo takie gdzie granice jej ciała giną w cieniu... chyba zabrakło im odwagi...

  • dziadova

    Oceniono 5 razy 3

    Sporo schudła, ale twarz rzeczywiście przesadnie jej wymodelowano (makijaż + zapewne, photoshop również). Pozwolę sobie tylko smętnie zauważyć, że mediom spodobało się pokazywać ją odkąd zaczęła mieć problemy ze zdrowiem, bo i popyt zrobił się większy. Nie znaczy to jednak, że stała się ikoną piękna i stylu i raczej zdziwiłoby mnie, gdyby bez całego szumu wokół utraty głosu Vogue wogóle zechciał ją pokazać na okładce, w dodatku bez ,,pomniejszania".

  • avatar

    Gość: Bzz

    Oceniono 1 raz 1

    Hm, a ja tak ją lubiłam za to, że nie dawała się photoshopować. Trudno, teraz będę lubiła tylko jej głos.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku