Pierwsza blogerka na etacie w Kancelarii Premiera RP. Kim jest Maria Pereira?

Natalia Kędra
11.03.2016 11:05
A A A
Maria Pereira, nowa pracownica kancelarii Beaty Szydło

Maria Pereira, nowa pracownica kancelarii Beaty Szydło (www.instagram.com/makemyplace / [SŁAWOMIR KAMIŃSKI])

Maria Pereira to nowa specjalistka od mediów społecznościowych w KPRM. Według złośliwych pracę dostała dzięki nazwisku po mężu, popularnym prawicowym publicyście. Nie jest jednak prawdą, że w ogóle nie zna się na social media.

Kim jest Maria Pereira z KPRM?

"Autorka nie lubi o sobie opowiadać. Ale możecie mi wierzyć, jest boska" - tak pisze o sobie na blogu 26-letnia Maria Pereira, nowa pracownica Kancelarii Premiera. Prywatnie jest żoną publicysty Samuela Pereiry, kojarzonego ze środowiskiem tzw. hipster prawicy. Zawodowo - pracowała w domu mediowym, fotografowała dla "Gazety Polskiej", najdłużej piastując stanowisko koordynatora projektów w kwartalniku "Nowe Media". Maria Pereira posiada licencjat z dziennikarstwa i komunikacji społecznej, obroniony na Politechnice Koszalińskiej.


Dlaczego piszemy o tym w serwisie o modzie i urodzie? Jak już wspomnieliśmy, Maria Pereira po godzinach spełnia się jako blogerka lifestyle'owa. W kontekście pracy jako ekspert social media Kancelarii Premiera, hobby Pereiry jest ważniejsze niż jej CV. Prowadzi bloga "Make My Place", kanał na YouTube, konta na Instagramie i Snapchacie. Tematyka jest szeroka - od stylu życia, nowości wydawniczych i wystroju wnętrz, aż do szeroko reprezentowanej działki kosmetyczno-urodowej.

AKTUALIZACJA

Po publikacji artykułu, blogerka usunęła z kanału na YT większość filmików o urodzie i makijażu. Zostało ich zaledwie kilka:

Maria Pereira - vlogerka, blogerka, fotografka

Na Instagramie Marii udało się zgromadzić 5 tysięcy obserwatorów, co nie wydaje się imponującą liczbą, ale wystarczy, żeby otrzymywać darmowe nowości kosmetyczne pocztą, a nawet opublikować od czasu do czasu post sponsorowany (przynajmniej tak można zinterpretować nieoczekiwaną serię zdjęć z puszkami Coli). Zapewne start kariery politycznej przysporzy Pereirze wielu nowych fanów. I trudno się dziwić, bo jej konto prowadzone jest profesjonalnie i z dużym wyczuciem estetycznym. Pracownica KPRM reprezentuje styl popularny w mediach społecznościowych luksusowych magazynów i marek kosmetycznych - wysmakowane kompozycje fotograficzne na białym tle. Zapewne pomaga jej w tym smykałka do fotografii i doświadczenie z redakcji "Gazety Polskiej".

 

Maria Pereira działa także na YouTubie. Jej kanał ma 1360 subskrypcji, 58 tysięcy wyświetleń i ... profesjonalną reprezentację. Z reklamodawcami blogerka współpracuje za pośrednictwem agencji Mediakraft Networks Polska. Wygląda więc na to, że kadry Kancelarii Premiera zyskały więc osobę przedsiębiorczą i posiadającą know-how w dziedzinie mediów społecznościowych. Skąd więc kontrowersje? Marię posądza się, że prestiżową posadę otrzymała dzięki nazwisku zasłużonego dla prawicy męża, wytyka jej się młody wiek i brak doświadczenia na podobnym stanowisku. W obronie małżonki stanął Samuel Pereira:

Samuel Pereira o żonie Mariitwitter.com/sampereira

Sama nie kryje się z poglądami bliskimi władzy. Jako "Make My Place" interesuje się przede wszystkim pięknymi przedmiotami i kosmetykami, jako Maria Perreira, "czarna baronowa" z Twittera, ma znacznie szersze horyzonty. Z tweetów blogerki dowiadujemy się m. in. co Maria czyta, jakie filmy ogląda i w jakich wydarzeniach uczestniczy (ostatnio TweetUP MON z Antonim Macierewiczem). Jest też sporo bieżączki politycznej:


Właściwy człowiek na właściwym miejscu? Choć na razie trudno sobie wyobrazić Maffashion czy Jessikę Mercedes w strukturach państwowych, przykład Pereiry pokazuje, że od kariery internetowej do całkiem realnej nie jest daleko. Może też pomóc odczarować krzywdzący pogląd, że kobieta, która lubi pudry, szminki i kremy eko, nie nadaje się na odpowiedzialne stanowisko w administracji. Czy sobie poradzi, dopiero zobaczymy.

ZDJĘCIA BLOGERKI MARII PEREIRY

 

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (163)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Stary Qfwfq

    Oceniono 350 razy 326

    Licencjat z Koszalina? To rzeczywiście 'dobra zmiana' w kwalifikacjach.

    Chcialbym tez sprostować nieprawdziwą informację jakoby pan Pereira jest prawicowym publicystą. Otóż jest on propisowskim trollem, specjalizującym się w chamskich i obrażliwych komentarzach oraz insynuacjach.

    A zatrudnienie żonki przez Pis oczywiście nie ma z tym nic wspolnego - po prostu premier Becia Sz i minister Becia K. vlogi o stajlu oglądały w internetach i zapragnęły sobie dziewczę z licencjatem zatrudnić w kancelarii premiera by doradzało w sprawach broszek.

  • Gość: drdrejfus

    Oceniono 187 razy 183

    "Maria Pereira posiada licencjat z dziennikarstwa i komunikacji społecznej, obroniony na Politechnice Koszalińskiej."
    Uuu, kolejna wybitna postać na prawicy.

  • Gość: Tom

    Oceniono 161 razy 155

    Jak na razie to prezentuje przesadzoną samoocenę. A "baronową" potwierdza tylko deficyty intelektualne.

  • Gość: leszekmrowa

    Oceniono 133 razy 115

    Już chyba lepiej pod latarnią pracować niż dla takiego rządu...

  • makuzy

    Oceniono 119 razy 111

    "Ależ Anders jest piękną kobietą. Czysta elegancja."

    Ma pani literówkę... miało być chyba "arogancja".

  • Gość: Julian

    Oceniono 107 razy 103

    Licencjat z dziennikarstwa na Politechnice Koszalińskiej :-)))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX