Zawsze, gdy widzimy kreacje Atelier Versace, zastanawia nas, jak to możliwe, że ta sama marka wypuszcza tak tandetne kreacje, jak na przykład te z kolekcji Versace dla H&M. Versace Pret-a-Porter i Atelier Versace (linia stworzona na czerwony dywan) to najwyraźniej dwa zupełnie inne światy (choć oba kreuje ta sama Donatella Versace). Cóż, nam bliżej jest zdecydowanie do tego drugiego.
Nieoficjalną ambasadorką Atelier Versace jest Angelina Jolie. Aktorka zachwycała we wspaniałych kreacjach Donatelli podczas premier swoich dwóch ostatnich filmów ”Salt” i ”Turysta”. Jednak po stroje wyjściowe suknie marki sięga coraz więcej gwiazd, w tym Uma Thurman.
Gwiazda wybrała krótką sukienkę w kolorze morskiej zieleni (bardzo modnym w tym sezonie!) na bal UNICEFu. Trzeba przyznać, że wyglądała doskonale. Odcień idealnie korespondował z jasnym kolorem oczu Umy i z jej jasną karnacją. Zdaje się, że w tym rodzaju zieleni to właśnie blondynkom jest najlepiej. Uwagę zwracał też przezroczysty dekolt pięknie eksponujący biust aktorki.
Sama sukienka od Atelier Versace pod względem kroju i doboru tkanin przywodzi na myśl słynne kreacje z jesienno-zimowej kolekcji Stelli McCartney. Jednak tym, co ja wyróżnia, jest właśnie kolor. On stanowi też o ostatecznym efekcie stylizacji.
Ocena Luli: 8/10
Mamy jednak wątpliwości co do złotych szpilek Umy. Naszym zdaniem lepiej sprawdziłyby się tutaj srebrne sandałki od Jimmiego Choo:

Czerwony pedicure na początku również wzbudził nasz mały sprzeciw. Ostatecznie uznaliśmy jednak, że jest to stylowe (i seksowne) rozwiązanie.
Więcej zdjęć Umy Thurman oraz najpiękniejszych kreacji Atelier Versace znajdziecie w naszej GALERII