Projektanci dają nam do zrozumienia, że na plaży się nie opala, tylko przede wszystkim wygląda. W tym roku pomysłów na kostium kąpielowy jest więcej niż wakacyjnych dni.
Zamiast małej czarnej... mały czarny. Po wieloletnim zepchnięciu na drugi plan czarny kostium kąpielowy powraca do łask. Czerń wcale nie jest smutna, jest elegancka i uniwersalna. Podkreśla opaleniznę, przepięknie kontrastuje z jasną karnacją. Nie dziwi więc, że pomysłów na czarny kostium dostarczyli najlepsi. U Chanel , Jeana Paula Gaultiera i Louisa Vuittona wystąpiły stroje godne Xeny - wojowniczej księżniczki. W kolekcji Herve Leger było tradycyjnie bandażowo, a wyraźną inspirację tradycją tej marki wyczuwało się również u Stelli McCartney. Asymetria w czerni? Jak najbardziej. Kostiumy na jedno ramię znalazły się w kolekcjach Just Cavalli i La Perla.
Styl retro wciąż jest w cenie, choć już nie tak bardzo jak rok temu. Nieco bieliźniany, niewiele różniący się krojem od swoich poprzedników z lat pięćdziesiątych jedno i dwuczęściowy opalacz znów zdobywa rzesze miłośniczek. Tym razem jednak beztroska wakacyjna swoboda miesza się z filmową elegancją. Dużo tu satyny, oldschoolowych wzorów jak groszki, kropki czy paski, a forma jest mocno podkreślona dzięki kontrastowym przeszyciom, lamówkom czy ozdobnym fiszbinom. W tym klimacie pozostają duet Dolce & Gabbana i Michael Kors.
Co najbardziej zadziwiające w kwestii kostiumów kąpielowych, to bardziej lub mniej dosłowne połączenie ich z tendencją safari. Khaki, beże i brązy plus... spora ilość kieszeni to odpowiedź duetu Dsquared na zapotrzebowanie rynku. Max Mara bierze się do rzeczy znacznie bardziej dyskretnie, uzupełniając prosty kostium beżową kamizelką.
I wreszcie wzory. Wakacyjne, radosne, optymistyczne. Z sylwetką potrafią zdziałać cuda, optycznie wyszczuplają i poprawiają nastrój. Kolory ujęte w geometryczne formy jak u Emilio Pucciego , czy malarskie motywy u Versace często stanowią istne dzieła sztuki. Missoni tradycyjnie stosuje swój znak rozpoznawczy: zygzaki, a Marni, zamiast jak dotychczas abstrakcyjnych powierzchni, proponuje poprzeczne kolorowe paski. Romantyczne kwiaty umieszcza na kostiumachBadgley Mischka, a zwierzęce wzory pojawiły się u mistrza motywu, Roberto Cavalliego.
Teraz pozostaje tylko niecierpliwie czekać na lato...
WOW!!! Ale nogi ma pierwsza dziewczyna! Rewelacja!
Zwolennicy grubszych dziewczyn niech spadają na szczaw, tu jest kącik dla miłośników kobiecej delikatności.
Gość: Gość
Oceniono 4 razy
-2
żadnej prawdziwej kobiety. wyłącznie anorektyczki. aż smutno patrzeć na te wychudzone twarze i ciała.