Podczas gdy kryzys ekonomiczny dopada New York Fashion Week, pokazy w Anglii wydają się odradzać. Burberry, Matthew Williamson i Pringle of Scotland uhonorują 25lecieLFW przenosząc swoje pokazy do Londynu.
Pierwszą z marek, która zdecydowała się przenieść swoje pokazy do Londynu było Burberry. Marka Prorsum kojarząca się z typowym angielskim klimatem była jednym z wystawców w Mediolanie, jednak ich najnowsza kolekcja na wiosnę / lato 2010 zostanie pokazana w stolicy Anglii. Burberry zamknie wrześniowe pokazy w Londynie.
Londyn to nasz dom - to serce tej globalnej marki luksusowej i centrum naszej całej kreatywności." stwierdził dyrektor kreatywny Burberry Chistopher Bailey.
Kolejnym miłym zaskoczeniem była decyzja o powrocie Matthew Williamsona. Projektant zadebiutował w 1997 roku w Londynie. Jednak po pięciu latach przeniósł się do Nowego Yorku i od tego czasu tylko raz wrócił z pokazami do Anglii, we wrześniu 2007, na dziesięciolecie marki.
Zastanawialiśmy się nad tym jakiś czas ale kiedy usłyszeliśmy, że British Council planuje świętować 25 rocznicę London Fashion Week, poczuliśmy, że to właściwy czas, by wrócić."powiedział Matthew Williamson.
Z pewnością na londyńskim pokazie Williamsona w pierwszym rzędzie zasiądą jego znajome - stara przyjaciółka Sienna Miller, czy nowa muza Leigh Lezark.
Następną niespodzianką była wiadomość, że Pringle of Scotland także weźmie udział w londyńskich pokazach we wrześniu. Pringle of Scotland ze swoją kwintesencją angielskiego stylu i reklam z brytyjskimi dziewczynami, jak Daisy Lowe i Pixie Geldof wraca do swoich korzeni. Clare Waight Keller, dyrektor kreatywny marki powiedziała, że są niewiarygodnie podekscytowani swoim powrotem do Londynu, zwłaszcza że w 2010 będą obchodzić 195lecie marki. Nowy dyrektor generalny Pringle of Scotland uważa, że są brytyjską marką i ich dzieje są związane z Wielką Brytanią, zatem jego zdaniem powinni się wystawiać w Londynie.
Pokazom w Londynie zwykle nie towarzyszyło takie zainteresowanie, jaki ich amerykańskim, włoskim, czy francuskim odpowiednikom. Dlatego prezes British Fashion Council, zdecydował się na zmiany. Planuje pozyskać więcej znanych wystawców.
Toczą się rozmowy z innymi sławnymi nazwiskami i jesteśmy pewni, że wrócą do domu. Chcę byśmy byli (LFW) adresem numerem jeden dla międzynarodowej prasy i kupców." twierdzi prezes British Fashion Council.
Czy to oznacza, że Alexander McQueen, Stella McCartney lub Gareth Pugh wrócą do Londynu? Nadzieje na zwiększenie medialnego szumu są duże, włączając zainteresowanie Anny Wintour, która przecież pochodzi z Londynu. Może i ona wróci do domu?
Najbliższy London Fashion Week odbędzie się w dniach 18-22 września w nowym miejscu - Somerset House.
Do wrzesnia zostalo jeszcze troche czasu, ale juz nie moge sie doczekac. Londyn moze i nie jest tak popularny jak Paryz czy Mediolan, ale za to troche bardziej awangardowy i inspirujacy. No i jest jeszcze London Fashion Weekend dla zwyklych smiertelnikow :)