Lula Glam

Seksowny Tom Ford

  • Pin It
Andrzej Grabarczuk
20.08.2009 12:54
A A A Drukuj
Tom Ford podczas oskarowego przyjęcia w 2004 roku. Fot. JENNIFER GRAYLOCK AP
  • Tom Ford
  • Tom Ford
  • Tom Ford
  • Tom Ford
  • Tom Ford
"Szewc bez butów chodzi" - to przysłowie ma niewiele wspólnego z Tomem Fordem, którego wizerunek jest zawsze nieskazitelny. To właśnie tego projektanta uznalibyśmy za jednego z najelegantszych gentelmanów świata mody.
Chociaż Ford urodził się w Teksasie, zamiast życia na farmie wybrał ulice Paryża, Mediolanu i Nowego Jorku. By realizować swój sen o wielkim świecie, właśnie w ostatnim mieście postanowił rozpocząć studia z historii sztuki. W Nowym Jorku Ford nie tylko rozwijał swoje artystyczne zainteresowania, ale też pracował w modelingu i bawił się w legendarnym Studio 54.

W trakcie studiów odbył półroczny stażu w paryskim domu mody Chloe. Kolejnym etapem w życiu Forda była praca dla Perry Elisa w Nowym Jorku. Wiele zmieniło się w 1990 roku, gdy projektant wyjechał do Włoch i objął posadę u Gucciego. Ryzykował wiele, bo mało kto chciał wiązać się z tą firmą. Z czasem Ford został dyrektorem kreatywnym domu mody i przywrócił blask podupadającej firmie. Mało tego, w 1999 roku stał się głównym projektantem marki Yves Saint Laurent.

Fot. East News

Tom dzwonił do nas nieustannie, ale Gucci kojarzyło się wówczas z garstką niemodnych toreb (...) W końcu się z nim spotkałam. Był tak przystojny i tak czarujący, że postanowiliśmy mu pomóc. Nie dlatego, że podobały się nam jego projekty, ale ze względu na jego osobę" - wspomina jego początki Carine Roitfeld, redaktor francuskiego Vogue'a.

Tworzone przez niego kolekcje kipiały erotyzmem i bezpruderyjnością. Szył je dla kobiet bogatych i pewnych siebie. Ford odniósł tak spektakularny sukces, że postanowił stworzyć linie ubrań pod własnym nazwiskiem. W 2004 roku odszedł z Gucci i skupił się na budowaniu własnego domu mody. Swój pierwszy butik otworzył w 2007 roku na Madison Avenue w Nowym Jorku.

 

www.tomford.com

Nie będziemy teraz analizować szerzej projektów Toma Forda. Skupmy się raczej na tym, jak on sam obchodzi się z modą. Amerykanin swoim stylem przypomina super-macho. Nosi on garnitury wykonane z najlepszych tkanin, dopasowane w talii i z szerokimi klapy. Koszule? Zawsze rozchełstane i eksponujące tors. Jeżeli chodzi o kolory, to Ford lubuje się szczególnie w dwóch: bieli i czerni. Czasami wychodzi z tej konwencji i przywdziewa zwykłe jeansy i kowbojki - w tym zestawieniu prezentuje się również doskonale.

Ford posiada muskularny typ sylwetki i widać, że dba o swoją rzeźbę. Włosy strzyże na krótko, ale już na twarzy zawsze ma twardy, kilkudniowy zarost. Natura obdarzyła Forda niskim i magnetycznym głosem. Posłuchać wywiadu, którego udziela, to czysta przyjemność.

Od tego mężczyzny bije nieudawana pewność siebie. Gdyby nie fakt, że jest już projektantem, byłby wprost doskonałym odtwórcą roli Jamesa Bonda.

Andrzej Grabarczuk





Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Lula.pl na Facebooku