"Zaczynając pracę w wieku 14 lat, zostajesz nagle wrzucony w sam środek zwariowanego świata mody. Jesteś zmuszony do tego, aby szybko wydorośleć. Dojrzałość i osobowość to 80 procent sukcesu w tym biznesie" - tak o początkach swojej kariery mówiła Heather Marks w 2006 roku. Już wtedy była uznawana za jedną z najbardziej wziętych modelek. A zaczynała rzeczywiście wyjątkowo wcześnie.
Urodzona w 1988 roku Heather za namową matki wzięła udział w konkursie Mode Models organizowanym w rodzinnym Calgary. Wygrała go, mając zaledwie 12 lat. Widząc potencjał drzemiący w córce, pani Pat Marks zrezygnowała z pracy, aby zająć się karierą małej Heather. Ona sama nie postrzegała siebie jako piękności - nie lubiła swojego wzrostu i nieprzeciętnie dużych stóp. Swoją dziewczęcością i charakterystyczną urodą oczarowała jednak świat mody. Już w wieku 15 lat wystąpiła na paryskim wybiegu i był to debiut niezwykły - pokaz haute couture Givenchy. Rok później, w 2004, zamykała pokaz couture Christiana Lacroix i otwierała nowojorski Marca Jacobsa. Oprócz tego chodziła u niemal pięćdziesięciu innych projektantów. Ten rok przyniósł Heather jeszcze jeden spektakularny sukces - po raz pierwszy gościła na okładce "Vogue'a", w wydaniu hiszpańskim i specjalnym, jubileuszowym - niemieckim. W roku następnym można było ją oglądać na okładce m.in. wydania koreańskiego.

W kolejnych sezonach Heather nie tylko brała udział w rekordowej liczbie pokazów, ale podpisała także wiele lukratywnych kontraktów reklamowych. Była m.in. twarzą Moschino Cheap&Chic, Dolce & Gabbana (w 2004 i 2006 roku), Anny Sui, Kenzo, Cacharel i Armaniego. Na rok 2008 podpisała kontrakt z firmą Lacoste. Reklamowała kosmetyki Mac oraz Francois Nars. W 2006 brała udział w pokazie Victoria's Secret a w 2008 była twarzą jesiennej kampanii Victoria's Secret Pink.

Heather Marks zaczęła swoją przygodę z modelingiem przypadkiem. Dziś jest jedną z największych gwiazd wybiegu, mającą na swoim koncie niezliczoną ilość pokazów, edytoriali i kampanii reklamowych. Jej charakterystyczna, dziecięca twarz jest rozpoznawalna w całym modowym świecie.
Zawsze byłam chłopczycą i w ogóle nie interesowałam się modą. Dlatego po dziś dzień zadziwia mnie, dokąd doszłam! Będę pracować jako modelka tak długo, jak się da. Później wrócę do rodzinnej Kanady, otworzę własny biznes i po prostu się zrelaksuję." - podsumowuje swoje życie z urzekającą niewinnością.
Magdalena Stroka
Kampania Jeremy Laing

Czytaj w Znam.to: Venus grzechu warta!