Lula Glam

Nowa strategia LPP

  • Pin It
redakcja
04.09.2009 12:13
A A A Drukuj
fot. mat. prasowe LPP fot. mat. prasowe LPP
Firma LPP postanowiła się zmienić. Wymieniła zespół, modyfikuje kolekcje, by były bardziej zgodne z najświeższymi trendami i wykorzystuje nowe metody PR.

W ramach tych zmian firma zorganizowała spotkanie w swoim showroomie w Warszawie, na które zaprosiła szafiarki i blogerki, by mogły zapoznać się z nowymi kolekcjami Reserved, Mohito, Cropp i House. Grupa świetnie wystylizowanych dziewczyn i jeden, równie dobrze ubrany przedstawiciel płci męskiej wysłuchali wykładów i obejrzeli prezentację o tym, jak powstają kolekcje Mohito oraz Reserved. Mogli wymienić się swoimi uwagami i dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, które dla niepracujących w branży odzieżowej mogą być nowością.

 fot. mat. prasowe LPP

Zebranych najbardziej zainteresował wykład o flagowej marce LPP, bowiem o firmie i jej koncepcji projektowej mówiła Berenika Czarnota, która dołączyła do ekipy projektowej Reserved. Śledzącym osiągnięcia młodych, polskich projektantów to imię i nazwisko wyda się znajome, bo Berenika zdobyła już wiele wyróżnień m.in.: Gryf Fashion Show, Złotą Nitkę i Grand Prix w konkursie o Złoty Guzik Diabła Boruty. Młoda projektantka mówiła o zmianach, zachęcając od odwiedzania salonów. Zapewniała, że w grudniu będą widoczne efekty przemiany w dziale projektowym. Zespół Reserved został bowiem wymieniony i firma postawiła na młode talenty, które mają świeże spojrzenie na projektowanie. W kolekcji znajdzie się więcej najświeższych trendów, czy inspiracji z kolekcji największych projektantów. Ideałem do którego firma dąży jest ZARA, dlatego firma wprowadza nową strategię projektowania. Zamiast tworzenia oddzielnych linii bluzek, spodni i okryć, które do siebie nie pasują firma idzie w kierunku projektowania zestawów. Unikną w ten sposób sytuacji, że klient kupując jedną rzecz nie może do niej dobrać reszty. Cała koncepcja wydaje się ciekawa, a zaproszeni goście byli zachwyceni kolekcją. Szafiarki dokładnie obejrzały kolekcje i wybrały najciekawsze ich zdaniem rzeczy, które znajdą się na ich liście "must have". Po prezentacjach przeprowadzonych przez Karolinę Sołtan (projektantka Mohito) i Berenikę Czarnotę odbył się panel dyskusyjny. Przedstawiciele LPP chcieli się dowiedzieć, co zaproszeni goście sądzą o marce i jej kolekcjach, choć zapewne bardziej im zależało na przekonaniu ich do odwiedzin salonów. Każdy sprzedawca wie, że najważniejsze jest by klient wszedł do sklepu, bo tam można na niego oddziaływać na przeróżne sposoby. Goście w showroomie poczuli się, jak w kameralnym salonie LPP.

 fot. mat. prasowe LPP

Świetnym pomysłem było zaproszenie tak opiniotwórczej grupy. Przedstawiciele firmy twierdzą, że nie liczyli na to, że zaproszone osoby napiszą notkę o tym spotkaniu, jednak na pewno mieli cichą nadzieję, że tak właśnie się stanie. Berenika Czarnota nie ukrywała, że chciałaby by szafiarki zaczęły kupować w Reserved i pokazywać ubrania firmy na swoich blogach. Spotkanie było zaplanowane świetnie. Możliwość obejrzenia, dotknięcia i przymierzenia ubrań w kameralnej atmosferze jest doskonałym pomysłem na zdobycie nowych klientów, zwłaszcza tych, którzy chcą wyróżniać się z tłumu.

 fot. mat. prasowe LPP

Okazuje się, że cięcia marketingowe można obejść i małym kosztem uzyskać duży internetowy szum. Odzew był spory. Dziewczyny były tak pozytywnie zaskoczone ubraniami, że wiele z nich napisało o tym wydarzeniu, a ich opinie były bardzo przychylne. Na pewno przełoży się to na wzrost odwiedzin salonów marki, chociażby po to, by zobaczyć, czy faktycznie Reserved się zmienia. Cel, jakikolwiek on był, został zrealizowany.

 fot. mat. prasowe LPP

Firma LPP S.A. jest określana mianem polskiego Inditexu (właściciela takich marek jak: ZARA, Stradivarius, Bershka, Oysho, Pull and Bear,  Masimmo Dutti), a jej prezes Marek Piechocki nie ukrywa fascynacji imperium Amancio Ortegi (założyciel Inditexu). Powoli, lecz skutecznie poszerza swój wachlarz marek, by stworzyć najsilniejszą grupę modową w Europie Środkowo-Wschodniej. Firma zarządza takimi markami jak: Reserved, Cropp, Esotiq, Promostyl, House i Mohito. Dwie ostatnie zostały przejęte poprzez kupno krakowskiej firmy Artman S.A..

Karolina Lewczuk

O kolekcji i zmianach projektowych dowiecie się z relacji zaprzyjaźnionego serwisu groszki.pl.

Blogerzy i blogerki w showroomie LPP - relacja!

 Szafiarki i blogerzy w showroomie LPP

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (22)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ktoś napisał że należy kupować nasze produkty. zgadzam się z tym, tylko że lpp prawie wszystko made in china. sami podają taką info na swojej oficjalnej stronie. a więc nie takie nasze te ciuchy...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy -1

    do reserved nie wchodziłam od kilku lat, ale coś mnie podkusiło ostatnio żeby zobaczyć co nowego widać na półkach. i ku mojemu zaskoczeniu ciuchy były ..... cudowne ! - na prawde !

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    pan prezes Marek Piechocki powinien przyjrzeć się odpowiedniemu motywowaniu pracowników

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy -3

    WIEKSZOSC UBRAN W MOJEJ SZAFIE JEST Z RESERVED
    NIESTETY SZAFIARKI NIE SA DLA MNIE OPINIOTWORCZE I GWARANTUJE, ZE ICH ZDANIE MOZE TYLKO MARKE ZBLIZYC DO H&M W KTORYM UBIERA SIE 78% LASEK W TYM KRAJU
    JAK ZOBACZE JAKIES NALECIALOSCI Z SECONDHANDOW TO ZMIENIE FRONT...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 5

    Ja też nigdy nie wchodzę do Reserved, odrzucają mnie te mdłe kolory i nijakie ubrania. Wszystko ma jakiś taki pudrowy, wyblakły kolor, nie lubię czegoś takiego.
    A House to już zupełnie nie, mają fajne ubrania, ale zawsze je czymś niszczą, np. fajna, prosta marynarka, a z tyłu gigantyczny smok z cekinów.
    Ble.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 2

    no fakt, spotkanie dla szafiarek musiało ich kosztować z kilkaset złotych - za te pieniądze można by wyprodukować tyyyyle fajnych ciuchów! ręce opadają...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku