Franca Sozzani, naczelna włoskiej edycji Vogue'a zdecydowała się na nieszablonowy ruch. W czasach, kiedy niezwykle głośno debatuje się o używaniu Photoshopa ona w swoim czasopiśmie opublikowała fotografie, które są przeretuszowane i zamiast promować piękno postawiła na "brzydotę".

Zdjęcia zrobił Steven Meisel. W sesji udział wzięli: Anna Maria Jagodzińska (inaczej zwana AMJ), Sasha Pivovarova, Max Rogers, Ash Stymest, Jamie Dornan, Will Lewis, Christian Brylle i Jamie Dornan. Modele są wystylizowani na bezdomnych tułaczy. Sesja wywołała poruszenie. Wiele osób, w tym także fani fotografa twierdzą, że są to najgorsze okładki włoskiego Vogue'a w historii czasopisma. Nie podoba im się wykorzystanie Photoshopa, stylizacja, czy miny modeli. Jeden z internautów określił sesję stwierdzeniem: "Olivier Twist wziął udział w reklamie Benettona", co wydaje się być wyjątkowo trafne. Niektórzy uważają, że zdjęcia są za ciężkie, przytłaczające i dziwne w niepochlebnym znaczeniu. Inni zupełnie odwrotnie, że są świetne i innowacyjne.
To jest jedna z tych okładek na które patrzysz więcej niż raz. Przyciąga twoją uwagę i sprawia, że chcesz zajrzeć do środka." - napisał jeden z forumowiczów TheFashionSpot.

Wewnątrz numeru można znaleźć kontynuację nietypowych okładek. Sesja pt: "Performance" ('Przedstawienie") jednych zachwyca, drugich odstręcza. Zdjęcia są udziwnione a efekt nietypowy. Modele robią makabryczne miny, przyjmują nienaturalne pozy a groteskową atmosferę dodatkowo podkreślają stroje i makijaż. Wszystko utrzymane jest w klimacie grozy, który z drugiej strony jest komiczny i kuriozalny. Całość wydaje się karykaturą, jakąś bajką z wagabundą w roli głównej. Stroje, które na wybiegach wyglądały pięknie na zdjęciach są oszpecone i stają się przebraniem.

Czyżby Steven Meisel postanowił zmusić nas do myślenia? Modele wyglądają na bezdomnych biedaków, podróżników i tułaczy. Uciekinierów? Idealnie wpisują się w ciężkie czasy, których wielu z nas tak naprawdę nie odczuwa. Życie na kredyt i wiążąca się z tym ułuda bogactwa oraz szybki tryb życia sprawiają, że niektórzy nawet nie zauważają kryzysu, także wartości. Steven Meisel jest genialnym fotografem. Dla niektórych jego talent jest jak dar Midasa, wszystko czego się dotknie jest złotem, co jednak nie do końca jest prawdą. Amerykański fotograf zyskał swój status i sławę a teraz może sobie pozwolić na realizację siebie i swoich nietypowych projektów, na szokowanie i wywoływanie poruszenia, także poprzez retusz zdjęć. W tej sesji udowadnia, że Photoshop może upiększać, ale i oszpecać.

Moim zdaniem to świetne, że Meisel zawsze wystawia nowe pokolenia na różne idee. Nie wszystko musi kręcić się wokół blasku i seksu. Dla mnie, ta okładka jest lepszą drogą niż Anja Rubik siedząca w bieliźnie na górze z pudełek Chanel z palcem w ustach. Steven Meisel chciał byś spojrzał na to i zakwestionował. Dwoje młodych uciekinierów... mężczyzna jest agresywny , trzyma długą pałkę, a kobieta wydaje się pozbawiona emocji i zagubiona, trzymając kwiat przy swojej twarzy. Okładka nie jest ładna, jest niedorzeczna na pierwszy rzut oka i emocjonalnie niejasna - ale jest genialna" - tak o okładce Sashy i Asha napisał internauta.

Steven Meisel robi zdjęcia na okładkę włoskiej edycji "biblii mody" od 20 lat. Trudno ciągle robić to samo na różne sposoby tak, by co miesiąc pojawiło się coś świeżego i zaskakującego. Stąd zapewne zmiana kierunku. Naczelna włoskiego Vogue'a zaryzykowała, ale dzięki temu jej czasopismo jest na pewno jednym z najciekawszych wrześniowych wydań. Brawa za to, że w "epoce piękna" ktoś odważył się postawić na "brzydotę". Dodatkowe oklaski za przepiękną paletę. Niezaprzeczalnie, jesienna kolorystyka okładek jest wyjątkowo udana. Barwy pięknie ze sobą współgrają, tworząc harmoniczną całość. Zdjęcia idealnie pasują do nadchodzącej pory roku.
wrześniowy numer włoskiego Vogue'a (09.2009)
Modele: Anna Maria Jagodzińska Sasha Pivovarova, Max Rogers, Ash Stymest, Jamie Dornan, Will Lewis, Christian Brylle, Jamie Dornan
Fotograf: Steven Meisel
Stylista: Karl Templer
Włosy: Julien D'Ys
Makeup: Pat McGrath