Lula Glam

Białe kozaczki

redakcja
15.10.2009 12:00
A A A Drukuj
Białe kozaczki Białe kozaczkifot. EAST NEWS/ bialekozaczki.blog.pl/ h
  • Projekt: Lacoste (jesień/zima 2009/2010)
  • Projekt: Diesel (jesień/zima 2009/2010)
  • Projekt: Giles (jesień/zima 2009/2010)
  • Projekt: Giles (jesień/zima 2009/2010)
Nadchodzi zima, czas wyjąc z szafy kozaki lub kupić nowe. Klasyczne kolory butów są zawsze modne, jednak nie dotyczy to jednej z barw. Białe kozaki to dodatek, który wywołuje mieszane uczucia i dzieli Polaków. Dlaczego?

Białe kozaczki dla jednych są symbolem braku gustu a dla innych wyznacznikiem szyku. Niektórzy uważają, że nie dość, że są niepraktyczne (bo się brudzą), to w dodatku kojarzą się z wyuzdaniem. Inni je uwielbiają, bo "świecą w ultrafiolecie" i są obowiązkowym dodatkiem zestawu na specjalne, wieczorne wyjścia. Białe kozaczki wywołują skrajne emocje. Kilka lat temu podzieliły społeczeństwo i od tego czasu wywołują nieustanną debatę. W Internecie powstały nawet strony na których umieszczane są zdjęcia dziewczyn ubranych w białe kozaczki. Każda ich posiadaczka jest automatycznie klasyfikowana do niezbyt pochlebnej grupy fanek BK. Co takiego mają w sobie i dlaczego wywołują tak skrajne emocje?

fot. bialekozaczki.blog.pl

Warto przypomnieć, że poprzednich sezonach modna była lakierowana skóra, im bardziej świecące były kozaki, tym lepiej. Lakierowane kozaki nie wywołały jednak takiej burzy, jak białe kozaczki, choć błyszcząca skóra kojarzy się z lateksem. W tym sezonie obowiązkowe są bardzo długie kozaki i najlepiej by były skórzane, ale ich też nie krytykuje się tak bardzo, jak BK. Często w czasopismach i internecie pojawiają się nawet rady stylistów, aby inspirować się butami, które nosiła Julia Roberts w "Pretty Woman" - długimi, czarnymi kozakami z lakierowanej skóry. Czyli jeśli kozaki są czarne (ewentualnie szare lub brązowe), to mogą być długie, lakierowane a nawet bogato zdobione i nikogo takie zestawienie nie razi. Co jednak gdy ten sam model jest w kolorze białym? W zależności od grupy społecznej wywoła albo powszechne zniesmaczenie, albo zachwyt.

H&M

Białe kozaczków posłużyły socjologom: Tomaszowi Szlendakowi i Krzysztofowi Pietrowiczowi do wyjaśnienia mechanizmu mody, który opisali w książce "Rozkoszna zaraza. O rządach mody i kulturze konsumpcji". Stały się one przykładem rzeczy odróżniającej "lud" od "elity", tak jak niegdyś społeczeństwo dzieliły prawa zbytku zabraniające nisko urodzonym noszenia strojów zarezerwowanych dla arystokracji.

Skąd wiadomo - zapytają miłośnicy białego obuwia damskiego - że białe kozaczki są w złym guście? Ano stąd, że białych kozaczków nie nosi i z białych kozaczków wyśmiewa się warszawsko-poznańsko-krakowska elita. Białe kozaczki nosi "lud", którego nie pokazują główne kanały telewizyjne.(...) Jak widać na podstawie białych kozaczków, ostatnim krzyku mody dla niezbyt majętnej, małomiasteczkowej polskiej ulicy, mechanizm mody służy, co socjologia uwypukla niemal od swego zarania, odróżnianiu "elity" od "ludu." - pisze Szlendak i Pietrowicz.

Okazuje się, że ta sama rzecz może wywołać zupełnie różne reakcje. Raz będzie obiektem szykanowań a w innej grupie stanie się obiektem pożądania. Tomasz Szlendak i Krzysztof Pietrowicz uważają, że białe kozaki są czymś, czego tzw. "elita" nie założy. To dodatek, który wyróżnia z tłumu przedstawicieli tzw. "ludu". Według nich "lud" bawi się w podpoznańskich dyskotekach, a "elita" chodzi do elitarnych warszawskich klubów. Pomiędzy tymi dwiema grupami znajdują się przedstawiciele klasy "aspirującej". Tę grupę charakteryzuje wzmożona chęć odróżnienia się od "ludu" i naśladowania najbogatszych. Każda z tych zbiorowości upodabnia się do innej. I tak, najniższe warstwy społeczne obserwują klasę średnią, "aspirujący" klasę wyższą, a bogaci porównują się do jeszcze bogatszych. "Lud" ma swoją medialną elitę, która ich reprezentuje i to właśnie tę grupę naśladują. Nic dziwnego więc, że popularność zdobyły "wyzywająca" Doda i "różowa" Jola Rutowicz. Bardzo często fanki tych dwóch pań nie podziwiają stylu Małgorzaty Kożuchowskiej, czy Magdaleny Cieleckiej. Wręcz przeciwnie,  twierdzą, że ich stylizacje są "babcine" lub "nudne".

Doda fot. FORUM  Doda fot. FORUM

(...) często "doły społeczne" noszą  rzeczy, które w żadnym razie nie są kopią wzorców pochodzących od elitarnych projektantów, tworzących wzorce dla elity czy dla starego typu klasy średniej. Tak jest z (...) białymi kozaczkami. Nie są one kopią jakichkolwiek mód prezentowanych corocznie na paryskich czy mediolańskich wybiegach. Jakim więc cudem wiele kobiet chce je ubierać, do tego nosząc je dumnie i wcale się tego nie wstydząc? Wszystkiemu winna jest demokratyzacja mody, która powoduje, że w mediach pojawiają się rozmaite, w każdym razie przynajmniej dwa wzorce, do jakich ludzie starają się dostosować. " - przeczytamy w książce "Rozkoszna zaraza".

Każda z grup, czy to jest klasa szkolna, czy osoby chodzące do tego samego klubu lub pochodzące z tego samego środowiska, tworzy swoją listę rzeczy modnych i niemodnych, a ten spis bardzo często jest zupełnie różny od listy "in & out", którą narzuca nam biznes modowy. Subkultury (oraz kontrkultury) różnią się między sobą m.in. stylem ubierania się. Hippsi, metale, punki, skaci, emo, goci, plastiki, dresy, mangowcy oraz grupa "fashion victim" wyglądają zupełnie inaczej. Jednak noszone przez nich elementy garderoby, jak np. dres, czy rockowa kurtka są akceptowane przez resztę społeczeństwa a białe kozaczki nie są.

białe kozaczki

Dlaczego białe kozaki mają być tylko i wyłącznie zarezerwowane dla "wybranej" grupy źle ubranych? Co jeśli miałabym ochotę nałożyć je do jasnej sukienki, białych rajstop i kremowego swetra? Niestety wtedy automatycznie zostanę skazana na nieprzyjemne żarty i spojrzenia tylko dlatego, że białe kozaczki kojarzą się z osobami, które są niegustownie ubrane. A przecież białe kozaki można zestawić w subtelny, modny i naprawdę ciekawy sposób. Nie muszą być symbolem kiczu, czy braku gustu. Mogą być elementem, który wyróżni Was z grona śledzących najnowsze trendy.

Projekt: Haider Ackermann

Bywają przecież sytuacje, w których założenie białych kozaczków jest uznawane ze przejaw znakomitego, elitarnego gustu. Jeśli, dajmy na to, założymy je z odpowiednimi rajstopami oraz ze spódnicą, która pochodzi z innego niż te kozaki świata, i wejdziemy do modnego warszawskiego klubu, będąc znaną dziennikarką magazynu o trendach w modzie, to kozaczki są jak najbardziej na miejscu, są sygnałem naszego dystansu do kozaczków, a zatem jednocześnie emblematem naszej przynależności do elity "prawdziwej." - piszą Szlendak i Pietrowicz.

Okazuje się, że białe kozaczki mogą być synonimem odwagi, a nie tandety. Nosząca je kobieta wcale nie musi wyglądać kiczowato. Dobre, stylowe zestawienie BK z resztą będzie świadczyć o jej umiejętnościach stylizacyjnych. Jeśli obciachowe swetry wróciły do mody, to czemu białe kozaki miałyby nie pojawiać się na ulicach największych, polskich miast? Zachęcamy do porzucenia stereotypowego myślenia i eksperymentów! Nie każdy jest "dziennikarką magazynu o trendach", ale nie jest to warunek konieczny, by móc zburzyć niepochlebny wizerunek użytkowniczki białych kozaczków. Warto też zauważyć, że gdy mężczyzna nosi białe tenisówki lub sneakersy oznacza to, że ma dobry gust. Nikogo nie śmieszy, że panowie chodzą do klubu w butach, tak białych, że wyglądają na nienoszone. Czemu mają więc śmieszyć dziewczyny w kozakach w tym samym kolorze?!

Projekt: Celine

Cytaty pochodzą z książki "Rozkoszna zaraza. O rządach mody i kulturze konsumpcji" pod redakcją Tomasza Szlendaka i Krzysztofa Pietrowicza wydawnictwa Uniwersytetu Wrocławskiego , Wrocław 2007

Karolina Lewczuk

Białe kozaczki w jesiennej kolekcji H&M!

Czytaj w Znam.to: Kredka do powiek z gąbką do rozcierania

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (48)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    ja miałam w tamtym roku białe kozaki :) A nie należe do puszczalskich dziewczyn i nie wiem dlaczego tak sie utarło ;/ Ja wyglądałam zupełnie inaczej od tych dziewczyn co w zimie chodzą na solarium , nosza miniówy i białe kozaczki -.- To właśnie puszczalsko wygląda. A ja wyglądałam po prostu normalnie :) Więc wgl o co tu kłótnia?

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 3

    ktoś bardzo dobrze tutaj napisał, że to nie jest tak naprawdę kwestia białych kozaków, czy w ogóle butów, tylko pań kojarzących się z tandetą a la tirówka. Angelina Jolie w "Gii" w jednej ze scen miała białe kozaki i wyglądały rewelacyjnie, prosty fason z migdałowymi noskami, szerokie cholewki, na stabilnych wysokich obcasach. cudo !!! :)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    ciekawy artykul!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 1

    Ja coś tam pisałam o sneakersach i wczoraj zobaczyłam moje dwie koleżanki z klasy w białych kozaczkach typowo dziwkarskich i odrazu pomyślałam że czytały ten artykuł albo te następne o białych kozaczkach i nie wiem jakim cudem niepowiedziałam im że wyglądają ja ku... z pod latarni...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 5

    swietne ujecie tematu. b, ciekawe!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 1

    Zróbmy nagonke na buty z czubem!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Lula.pl na Facebooku