Historia dżinsów

bohovictim
04.02.2010 11:21
A A A Drukuj

Historia jeansów jest ewidentnym przykładem na to, że w życiu nie ma przypadków. Niemiec z żydowskimi korzeniami chciał szyć namioty dla poszukiwaczy złota, a zasłynął z produkcji wygodnych i wytrzymałych spodni.

Skąd w ogóle wziął się dżins?

Region, w którym denim powstaje zwie się Serge de Nimes. De Nimes znaczy "z Nimes" . W ten sposób powstaje nazwa dla francuskiej bawełny. Bawełna ta już od dawna trafia do włoskiej Genui, gdzie na masową skalę powstają z niej stroje dla żeglarzy. Wygodne, wytrzymałe, komfortowe, właściwe na każdą ewentualność, łatwe do prania. Amerykanie mówią o Genui "Genes" (dżyns).

Levi Strauss twórcą dżinsowego mocarstwa

Z bawarskiej krainy w 1850 roku Levi Strauss przybywa do Ameryki. Początkowo próbuje swoich sił na wschodnim wybrzeżu ale nic z tego nie wychodzi. W 1853 roku przenosi się do San Francisco. Zakłada firmę i zaczyna produkować niebieskie, dżinsowe spodnie. Kilkanaście lat później nawiązuje współpracę z Jacobem Davisem, który miejsca w spodniach, szczególnie narażone na podarcia wzmacnia miedzianymi nitami. Spółka Levis- Davis odnosi ogromny sukces. Od teraz będzie już tylko coraz lepiej.

Levi Strauss

"Levisy" podbijają świat

Marka rozwija się na całego. W 1905 roku premierę ma kultowy model 501, 21 lat później zamiast guzików w spodniach pojawia się zamek błyskawiczny. W 1934 Levi Strauss & Co. tworzy "lady levi's"- pierwsze niebieskie dżinsy dla kobiet. Już rok później damska wersja pojawia się na łamach amerykańskiego Vogue'a. Europa poznaje markę podczas II wojny światowej. Amerykańscy żołnierze noszą dżinsowe spodnie i kurtki. W tym czasie ich wygląd regulują rządowe ustalenia. Nie chodzi przecież o modę ale o to by rzeczywiście była to wytrzymała i wygodna garderoba.

James Dean

W latach 50. "levisy" pojawiają się w filmach i utożsamianie są z buntem. Marlon Brando paraduje w nich w "Dzikim", James Dean w "Buntowniku bez powodu". W ultraobcisłych, czarnych dżinsach tańczy Elvis Presley. Zakłada je Marylin Monroe a potem Brigitte Bardot. W 1966 roku w amerykańskiej TV pojawia się pierwsza reklama dżinsów. Twarzami są rockowi Paul Revere and The Raiders czy The Jefferson Airplane. 5 lat później Andy Warhol projektuje okładkę płyty Rolling Stones'ów w dżinsach z otwartymi rozporkami. Lata 70. to czas przeróżnych modyfikacji dżinsów. Powstają w różnych kolorach, z rozmaitymi aplikacjami. Pojawiają się na wybiegach u kreatorów mody. Teraz gdy dżinsy zna nie tylko Ameryka ale też Europa i Azja stają się symbolem tego, co amerykańskie. Świat filmu i muzyki nosi dżinsy a hipisi zakładają dżinsy-dzwony do haftowanych koszul, chust i wisiorków.

 

Kate Moss

 

 

Nową jakość w świat dżinsu wnosi powstała w 1978 marka Diesel. Renzo Russo oraz Adriano Goldschmid tworzą unikatowe fasony, wygodne modele z fantazyjnymi zdobieniami, niespotykane nigdy wcześniej. W 1984 roku podczas olimpiady letniej w Los Angeles amerykański team pojawia się w garderobie Levi's. Calvin Klein do reklamy tworzonych przez siebie dżinsów zatrudnia Brooke Shields, informującą "nie ma nic pomiędzy mną moimi calvinami". Od tej pory o dżinsach mówią wszyscy. A będą mówili jeszcze więcej bo w latach 90-tych twarzą Kleina zostaje Kate Moss. O niej zawsze mówi się dużo i bardzo długo. Tymczasem Levi's w 1996 roku rusza z linią Vintage Clothing.

Dżinsy dziś...

Noszą wszyscy. Można je nosić wszędzie. Są uniwersalne. W wersji porannej, wieczorowej, letniej, zimowej, do pracy, na imprezę. Doskonale modelują sylwetkę. Cameron Diaz mówi o nich: "Mam szafę pełną ciuchów i nic do założenia. Więc noszę dżinsy". Właśnie na tym polega ich fenomen.

Levisy dziś sprzedawane są w ponad 110 krajach. Marka jest jedną z największych na świecie a w dziedzinie odzieży dżinsowej największą. Doczekały się też młodszych "braci" takich jak Lee, gdzie zaczęło się od dżinsów na rodeo, japońskich Evisu imitujących spodnie po przejściach czy ulubionych przez Madonnę 7 for All Mankind. Nie sposób ich zliczyć a przecież wciąż powstają nowe, ale to Levi Strauss był pierwszy. To on dokonał rewolucji w modzie. To jego porażka z namiotami sprawiła, że światu jest zwyczajnie wygodnie w "blue jeans".

Levi's

bohovictim

Czytaj w Znam.to: Chilli - stanik doskonały!


  • 3
  • 5
Komentarze (23)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    Oceniono 40 razy 24

    uważam że trzeba podziękować twórcą dżinsów za ich wygodę i dobry gust ;)

  • Gość: Gość

    Oceniono 17 razy 17

    A ja jestem takim małym fanem "dżinsów", w sumie to mam 16 par spodni, większość to Levi Strauss. Z przykrością muszę stwierdzić, że z roku na rok jakość materiału spada, natomiast krój jest chyba coraz lepszy. Wystarczy wziąć Levisy z 87 roku i z zeszłego (które kupiłem w ich salonie za ponad 200zeta, czego już nigdy nie zrobię). Mimo, iż te pierwsze mają ponad 20 lat, są kupione w lumpexie, to ich jakość jest nieporównywalna... Kolor nie schodzi, kolana się nie wyciągają, w pasie nie rozciągają się o 10cm, nie przecierają się w kroku. A te nowe czarne 501? Pół godziny siedzenia i rozciągnięte w kolanach, 10 prań (30 stopni, płyn do czarnych) z czarnych zrobiły się czarno-brązowo-szare, a do tego materiał jest 3 razy cieńszy niż kiedyś i robią się dziury w kroku, nie przesadzam. Gdyby to widział Pan Levi... Pewnie się w grobie przewraca...

  • Gość: Gość

    Oceniono 18 razy 14

    Trochę dziwna ta WASZA historia powstania jeansów, konkretnie Levi's-ów. Z tego co wyczytałem, to spodnie te były pierwotnie tylko brązowe, a dopiero później zaczęto produkować niebieskie. Levi i spółka początkowo próbowali handlować materiałem przeznaczonym na namioty dla poszukiwaczy złota (wtedy trwała gorączka złota), lecz interes nie szedł, więc zaczęto z tego materiału robić spodnie - poszukiwaczom spodnie się często darły, a Levisowy materiał był mocny - i to był strzał w 10, powstały mocne spodnie tyle że wówczas jeszcze brązowe :) Dotychczas tylko taka historia była znana.. a ta Wasza, że ot zaczął robić niebieskie spodnie to.. hmm dziwna trochę ;]

  • Gość: Gość

    Oceniono 41 razy 11

    cóż za subtelna w ogóle nie nachalna reklama imperium levisa

  • Gość: Gość

    Oceniono 9 razy 9

    Głupota autora: ta historia jest właśnie przykładem na tezę odwrotną niż się autorowi wydaje - przypadek zdecydował o pojawieniu się jeansów.

  • aestreladomar

    Oceniono 15 razy 7

    Mówicie, że tyle marek, ale jak trzeba kupić spodnie to nie ma z czego wybrać! Ja kilka miesięcy temu szukałam klasycznych ciemnogranatowych prostych dżinsów z normalnym stanem (nie biodrówek), a wszędzie były albo rurki (których w życiu nie ubiorę!!), albo jakiś dziwny materiał do dżinsu nie podobny, albo dziury, albo poprzecierane, albo tak niskie biodrówki, że rowek z tyłu widać...Masakra..I dopiero w Levisie udało mi się znaleźć odpowiedni fason i to ostatnie spodnie były...Zapłaciłam majątek, ale dobrze mi się w nich chodzi:)

  • aliss

    Oceniono 19 razy 7

    Levisy może i markowe, ale mi jakoś się one nie podobajaą -,-

  • Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 5

    No faktycznie, historia trochę skrócona ;-), warto sięgnąć np. do "Historii stroju" Maguelonne Toussaint-Samat, potwierdzającej wywodzenie się dżinsów z brązowego płótna namiotowego. Natomiast faktycznie denim był znaną od dawna mocną bawełnianą tkaniną.

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    ja pracuję w firmie Levis i jest to jedyna fabryka na świecie tej marki właśnie w polsce.... jeśli chodzi o modele spodni to jest ogromny wybór dla pań i panów lecz niestety dużo modeli nie trafia na rynek polski a szkoda,,niestety spodnie są drogie ale warte ceny

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX