Lula Glam

Futra są wyłącznie dla bogatych?

redakcja
18.03.2010 17:01
A A A Drukuj
Karl Lagerfeld Karl Lagerfeld fot. EAST NEWS
  • Karl Lagerfeld
  • Karl Lagerfeld
  • demonstracja przez pokazem Karla Lagerfelda, Paryż 7 marca 2010
Karl Lagerfeld znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi. Zasłynął jako przeciwnik okrąglejszych kształtów, a teraz poruszył równie delikatny temat - noszenie futer.

Niemiecki kreator rozsławił się wypowiedziami na temat otyłości, kształtów Heidi Klum i popierania wychudzonych modelek. Wszystkie wywołały burzę w mediach i może o to właśnie chodziło, bo projektant nie faworyzuje anorektyczek, wręcz przeciwnie. Karl jest fanem Lary Stone, która nie pasuje to wzorcowego rozmiaru "zero", a jeszcze kilka lat temu sam należał do grona otyłych. Czyżby to był jedynie sposób na przyciągnięcie uwagi, a może jego słowa są źle rozumiane?

Karl Lagerfeld

Ostatnią burzę wywołała jego wypowiedź dla Vice magazine. Projektant poruszył dość delikatny temat, jakim jest noszenie futer. Karl nie ukrywa, że jest zwolennikiem pięknych, naturalnych futer, jednak nie to wywołało poruszenie. Projektant stwierdził, że powinny je nosić wyłącznie osoby, które na to stać.

Jeśli cię na nie nie stać, to po prostu zapomnij o tym. Nie używaj tego, jako część inwestycji, by pokazać ludziom jak bardzo jesteś bogaty. (...) To jest jak duży kamień. Jesteś szczęściarzem, jeśli masz duży kamień, ale jeśli wpędzasz się w  problemy finansowe, by zdobyć ten kamień, to nie masz kamienia. Jeśli Cię na to stać, ok. Ale jeśli myślisz, że to inwestycja, to zapomnij o tym." - powiedział Karl.

Po tym wywiadzie, w mediach pojawiły się informacje, że według Karla futra mogą nosić tylko bogacze. Jednak, naszym zdaniem, projektant poruszył ciekawą kwestię, która nie dotyczy wyłącznie futer, a wszelkich dóbr luksusowych. Wielu ludzi zaczęło żyć na kredyt i nabywać rzeczy, na które tak naprawdę ich nie stać. Zadłużają się, by mieć torbę Louis Vuitton, szpilki Christiana Louboutina, futro, czy drogi samochód. Wszystko po to, by awansować w hierarchii społecznej i być bliżej grupy, do której aspirują. Znane logo, czy rozpoznawalny model są symbolem, który pozwala nam szybko zaklasyfikować daną osobę i jej status materialny. Wyznacznikiem bogactwa może być duży kamień, ale może być i futro. Choć nie do końca dotyczy to polskich realiów, bo u nas doskonałe futro można kupić w sklepach vintage lub znaleźć na strychu u babci. Niemniej jednak, chodzi o życie ponad stan.

projekt Karla Lagerfelda dla marki Fendi (zima 2002)

Karl z pewnością ma rację. Jeśli kogoś nie stać, to nie powinien się zadłużać, by kupić najdroższy model. Projektant swoją szczerą wypowiedzią zapewne obraził wielu swoich fanów, ale życie na kredyt było jedną z przyczyn kryzysu gospodarczego. Podobną kwestią jest też noszenie podróbek znanych marek, jednak ten temat poruszmy niebawem.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (28)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 6

    ais - no widzisz, bo nie każdy jest snobem takim jak ty i nie każdy myśli o pieniądzach. Osoba kupująca futro nie robi tego by się pokazać lub zaszpanować tak jak ty swoimi samochodami. Osoby noszące futra są świadome swojej wartości (wewnętrznej - ale taka nowobogacka jak ty tego nie zrozumie) i nie muszą niczego udowadniać. Futra są piękne, seksowne, bardzo eleganckie - tego też nie zrozumiesz bo nie wiesz co to poczucie estetyki i smaku.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Ty niżej, tak się składa, że wg przeprowadzonych badań ludzie noszący futra/skóry wykazali się większą wrażliwością i empatią niż ziejący nienawiścią przeciwnicy tych ubrań (samozwańczy obrońcy zwierząt). W podobny sposób przeprowadzono badania "na" ateistach i ludziach wierzących by obalić pogląd o większej moralności ludzi wierzących.

  • camilla1985

    0

    Jestem przeciwna każdemu futru, jakie tylko nosi "kobieta, którą stać". To straszne i pokazuje, jak bardzo niewrażliwe są takie osoby. Katowanie,mordowanie zwierząt tylko po to, by przez sezon pobłyszczeć na salonach to bestialstwo.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 8 razy 0

    Jemy zwierzęta. Raczej nie zjadamy ich futer i skór (pomijam patologie w rodzaju paróweczki z odpadków ;)). Coś z resztkami należy zrobić.
    Popieram odziewanie się w skóry/futra ze zwierząt jadalnych (!). Tak z praktycznych względów ;).

  • ais

    Oceniono 17 razy -1

    a ja uważam, że ani jedzenie zwierząt nie jest koniecznością, ani noszenie futer. Kobieta w futrze wygląda jak luksusowa prostytutka, a nie osoba na poziomie. Jestem dość bogatą osobą, ale wolę pokazać się w efektownym samochodzie (mam dwa). Futro to dla mnie z jednej strony obniżająca estetycznie mój status quo komedia, a z drugiej etycznie rzecz nie do zaakceptowania.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy -1

    Do komentarza poniżej - jedzenie zwierząt to niestety konieczność, a noszenie futra to fanaberia. Ot, zachcianka. Nie porównuj tych dwóch rzeczy, żeby się usprawiedliwić. Ja nie wiem, każda miłośniczka naturalnych futer ma tą samą wymówkę, jak zdarta płyta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Lula.pl na Facebooku