Lula Glam

Kolekcja Basso & Brooke - wiosna 2010

  • Pin It
redakcja
31.03.2010 12:00
A A A Drukuj
Projekt: Basso and Brooke (wiosna/lato 2010) Basso and Brooke fot. EAST NEWS (ZEPPELIN)
  • Projekt: Basso and Brooke  (wiosna/lato 2010)
  • Projekt: Basso and Brooke  (wiosna/lato 2010)
  • Projekt: Basso and Brooke  (wiosna/lato 2010)
  • Projekt: Basso and Brooke  (wiosna/lato 2010)
  • Projekt: Basso and Brooke (wiosna/lato 2010)
Tematem kolekcji duetu Basso & Brooke był neo-pop. Panowie przenoszą kobiety w "psychodeliczny" świat kolorów, ale nie zapominają o czarno-białej klasyce.

Bruno Basso i Christopher Brooke poznali się w klubie w Londynie. Swoją markę założyli w 2003 roku, a rok później zdobyli nagrodę London's Fashion Fringe Award. Duet jest znany z teatralnych kolekcji ready-to-wear, proporcji, które "zaprzeczają" prawom grawitacji i zwariowanych grafik. Ich projekty są porównywane do wczesnych kolekcji Johna Galliano.

Kolekcja na wiosnę/lato 2010 jest kolorowa, chociaż pojawiają się też czarno-białe projekty zainspirowane fotografiami Herberta Rittsa. Panowie Basso i Brooke doskonale wykorzystali bieliźniany trend, który w ich wykonaniu jest naprawę ciekawy. Warto zwrócić uwagę na prześwitujące bluzki ze stanikiem na wierzchu, staniki połączone z marynarkami i klasyczną małą czarną z kontrastującymi miseczkami.

Projekt: Basso and Brooke (wiosna/lato 2010)

Fasony są dopasowane grafik. Konstrukcja ma podkreślić nadruk, by wszystkie załamania i marszczenia pokrywały się ze zmianami we wzorze. Piękne sukienki mają dużo cięć, marszczeń, fałd i upięć. W kolekcji pojawiają się też spodnie w kształcie diamentu wykonane z delikatnych materiałów, które podkreślają ich fason. Jednak największym atutem są niesamowite, tęczowe nadruki. Wielbicielki kolorów na pewno znajdą w kolekcji Basso & Brooke coś dla siebie.

Projekt: Basso and Brooke (wiosna/lato 2010)

Czytaj w Znam.to: Jedna z najgorszych gum do włosów, jakie miałam!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (11)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    McQueen :)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    schouler, vuitton, valli, furstenberg, givenchy, pucci, sui, blabla, wszyscy jak jeden mąż ściągają z mcqueena? płakałam po alexandrze, ale to już szaleństwo godne papieża...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    Dokładnie, oni ściągnęli jego styl, może i chwilowy sukces odniosą, bo kolekcja nie jest najgorsza, na dłuższą metę nie dadzą rady, chyba, że wypracują klimat własnej firmy.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy -1

    No wybacz, ale lee mcqueen był jednym z moich trzech ulubionych projektantów, długo przed śmiercią ;) Chociaż zgadzam się, że został doceniony przez większość dopiero teraz. Zgadzam się, jednak Basso&Brook, nie 'powielili',a cały pomysł Alexandra pociągnęli dalej w biedniejszym stylu.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    To jest ściąganie z Alexandra McQueena.Lepiej niech nie ściągają jedni projektancji z drugich, bo niestety ,,papugowanie" nawet inspiracji wygląda beznadziejnie.Mojm zdanie każdy projektant powinien mięć swój jedyny, niepowtarzalny styl.

  • anonimowa_365

    Oceniono 5 razy 1

    wszystkim nagle się wydaje, że wszystko jest inspirowane mcqueenem, tylko dlatego, że po jego śmierci obejrzeli parę zdjęć z jego pokazów. fakt, miał wielki wpływ na innych projektantów. ale w modzie pojęcie 'kopiowania' jest nieadekwatne. po pierwsze, świat bombarduje nas obrazami i inspiracjami, których część wychwytujemy jedynie podświadomie. po drugie, bez powielania pewnych elementów nie można mówić o trendach czy stylu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku