Lula Glam

Marka Alexander McQueen w tarapatach?

redakcja
07.05.2010 17:11
A A A Drukuj
Alexander McQueen Alexander McQueen fot. EAST NEWS
Od śmierci Alexandra McQueena głośno mówiono o nierentowności jego marki. Ostatnio padło pytanie, czy jej kontynuacja ma sens?

Przez dziesięć lat działalności marka Alexandar McQueen nie przyniosła wielkich zysków. Przez większość czasu była wręcz niedochodowa. W 2008 osiągnęła niewielki zysk, ale później znowu zanotowała straty ze względu na światowy kryzys finansowy. Gwałtowny wzrost sprzedaży nastąpił po śmierci projektanta, jednak wiadomo było, że to chwilowy zryw. Działalność Brytyjczyka była traktowana, jak "sztuka dla sztuki", trochę, jak niedochodowe haute-couture. Marka była znana, projektant i jego spektakularne kolekcje rozpoznawalne, ale nie przekładało się to na wyniki finansowe. Czy jest więc sens w jej kontynuacji?

Projekt: Alexander McQueen

Decyzję o niezamykaniu firmy Alexandre McQueen podjął w marcu Francois-Henri Pinault, prezes grupy PPR, w skład której wchodzi marka. Wtedy obserwatorzy branży zastanawiali się, kto jest w stanie zastąpić utalentowanego projektanta. Teraz nasuwają się kolejne, może nawet ważniejsze, pytania - co zrobić, by marka zaczęła na siebie zarabiać i nadal była godna Alexandra McQueena? Kto z młodej fali będzie w stanie projektować równie innowacyjne i widowiskowe kreacje, które będą się sprzedawać? Czy jest sens utrzymywać i dokładać do działalności firmy, której największą przewagą i siłą była osoba, której już nie ma?

Co dalej z marką Alexander McQueen?

Alexander McQueen

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    "dla mnie też to trochę dziwne, że ktoś ma przejąc jego firmę i pracować pod jego nazwiskiem. i kim się stanie? "nowym McQueenem"? "
    Nic w tym dziwnego, Chanel, Diora, czy Versace tez juz nie ma, a firmy nadal istnieja.
    W przypadku AMQ chodzi tu przede wszystkim o nierentownosc. Jesli znajda ciekawego projektanta, ktory bedzie w stanie zwiekszyc sprzedaz i wypuscic ciekawe projekty, to czemu nie?

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    W swiecie mody to nic dziwnego - kto projektuje dla Diora czy Chanel? Nikt z rodziny...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    Mogą wziąć mnie, na pewno ich nie zawiodę :)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 10 razy 10

    dla mnie też to trochę dziwne, że ktoś ma przejąc jego firmę i pracować pod jego nazwiskiem. i kim się stanie? "nowym McQueenem"?

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 14 razy 14

    bez McQueena to już nie będzie to samo.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 14 razy 8

    "Czy jest sens utrzymywać i dokładać do działalności firmy, której największą przewagą i siłą była osoba, której już nie ma?"
    Nie, w tym wlasnie problem. Po co to ciagnać?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Lula.pl na Facebooku