Lula Glam

Fabryka pokazów

Andrzej Grabarczuk
12.05.2010 13:00
A A A Drukuj
Fabryka Elektrownia i Bielnik fot. Andrzej Grabarczuk
  • Fabryka Bielnik
  • Fabryka Bielnik
  • Fabryka Elektrownia
  • Fabryka Elektrownia
Industrialne wnętrza łódzkiej fabryki Uniontexu, na co dzień jakby zapomniane przez świat, stanowią fascynującą scenerię dla wydarzeń artystycznych. Niedawno podczas Fashion Week Poland zagościli tam projektanci offowi.

Karol Scheibler, pochodzący z Nadrenii przemysłowiec, stworzył w Łodzi prawdziwe imperium włókiennicze. Czasy, tak dokładnie opisane przez Reymonta w "Ziemi obiecanej", bezpowrotnie minęły. Tym, co ostało, są fabryczne budynki. Na mapach wręczonych uczestnikom Tygodnia Mody, zaznaczono kompleks między ulicami Tymieniecką i Milionową, gdzie od 2005 roku działa Łódź Art Center. Instytucja kulturalno-artystyczne zagospodarowała budynki tkalni i wykańczalni, należących jeszcze niedawno do przedsiębiorstwa Uniontex.

Fabryka Elektrownia

Pokazy odbywały się tam w dwóch budynkach, Elektrowni i Bielniku. Szczególne wrażenie robił ten pierwszy. Elektrownię zaprojektowano w duchu secesji. Do hali światło przebija się przez półokrągłe okna z witrażami, na suficie są kasetony, a na ścianach kafelki ceramiczne. Widać ślady dawnej świetności. Czy aby rzeczywiście z takim artyzmem budowano kiedyś fabryki? Na środki wielki turbogenerator, który wprawiał fashionistów w osłupienie. Do tego rury, a także wyrastające z podłogi liczniki, których zastosowanie było dla gości zagadką.

Fabryka Elektrownia

Tuż obok Elektrowni znajduje się budynek Bielnika, gdzie sądząc po nazwie, musiały znajdować się dawniej maszyny do bielenia tkanin. Panowały tam ekstremalnie trudne warunki dla modelek. Podczas pokazu Sylwii Rochali, rozpoczynającego offową część Fashion Weeku, wybieg był tak długi, że przy prezentacji kolejnych kolekcji postanowiono skrócić go prawie o połowę. Podłoga była nierówna, pokryta pyłem. Modelki musiały ostrożnie stawiać kroki, ale i tak się potykały. W hali panował chłód i wilgoć. Gdy ekipy realizujące pokazy opuściły już budynek - patrząc na miejsce, gdzie znajdował się backstage - trudno było uwierzyć, że wcześniej pracowali tam projektanci, modelki czy wizażyści.

Fabryka Bielnik

Ten eksperyment pokazuje, że dzisiaj wydarzenie modowe można zorganizować niemal wszędzie. "Na całym świecie pokazów nie robi się w La Scali czy specjalnie wybudowanych do tego celu obiektach - stwierdza Paweł Kupper, organizator łódzkich Dni Mody i właściciel agencji modelek "Eithel". - Pokaz robi się wszędzie tam, gdzie firmy się tym zajmujące postawią wybieg, położą wykładzinę typu "broadway", zamontują oświetlenie, wynajmą krzesła. A może to być wszędzie: w starej fabryce, w pustej hali, w wynajętej sali konferencyjnej. Jeśli okaże się, że w Łodzi chce zaprezentować się sam Karl Lagerfeld, w ciągu 24 godzin możemy mieć wybieg i oświetlenie na poziomie nie gorszym niż na pokazie Victoria's Secret".

Fabryka Bielnik

Wkrótce w Łodzi będą i profesjonalne sale pokazowe. Duże nadzieje pokłada się w Centrum Promocji Mody tworzone przy Akademii Sztuk Pięknych. Fabryki wymagają natomiast szybkiej rewitalizacji. Trzeba zbudować odpowiednią infrastrukturę, wybiegi, garderobę. Niedawne pokazy mody były intrygujące, ale warunki tam panujące były aż nadto spartańskie. Niech emocje płyną z zachwytu nad urodą kolekcji, a nie strachu, że na głowy posypie się widowni fragment sufitu.

Andrzej Grabarczuk

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Jeżli chce się zrobić profesjonalny artykuł to proponowałabym najpierw dowiedzieć się dokładnie między jakimi ulicami znajduje się fabryka... Nie ma w Łodzi takiej ulicy jak TYMIENIECKA, jest co najwyżej TYMIENIECKIEGO.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy -1

    jestem z Łodzi, kocham i nienawidzę za razem to miasto.wiem jedno- dzięki taki artykułom ma szansę na promocje, a od tego zależy jego przyszłość - czy stanie się modne- bo to MODA wyznacza trendy. Tak jak było z SOHO w NY, czy z artystycznymi dzielnicami Berlina. Wiec dziękuję autorom za wzmiankę o naszym mieście, bądź co bądź od zawsze związanym z modą...

  • lukemo

    Oceniono 1 raz 1

    dziwny artykuł... w tym miejscu odbyło się 12 pokazów! m.in. Ani Kuczyńskiej, Ani Pitchouguiny czy redefiniującego podejście do polskiej mody męskiej Konrada Parola... Czemu nikt o tym nie napisał, tylko o historii wnętrza, które swoją drogą ma niesamowity klimat? To portal modowy, czy architektoniczny? Zabrakło kompetencji czy chęci porannego wstawania?

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Kto wie może je zatrudnią w tej fabryce....

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    super pomysł :)

  • wulfi

    Oceniono 11 razy 1

    Nie prowadze agencjii modelek-bo to podejrzany interes. wystarzy ze to robil Czarek M. mieszkam w Lodzi i akurat te boheme modowa znam..pseudo-boheme..kochajacych inaczej i wpsierajacych sie nawzajem gminy.jednej masci.. bicie piany. a organizator ostatich pokazow jest dobrze znany w nieciekawych kregach. a ja jestem dziennikarzem i mam niezle rozeznanie..nie jestem niedowartosciowanym inzynierem ..niepelnionym facetem.. mam dystans ..i stac mnie na surowe osady.nie musze do tylka wchodzic pseudoprojektantom i niby agencjom niby modelek

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Lula.pl na Facebooku