Lula Glam

Prawdziwe piękno w kampanii Louis Vuitton

redakcja
25.06.2010 16:30
A A A Drukuj
kampania reklamowa Louis Vuitton jesień/zima 2010/2011 fot. mat. prasowe
  • kampania reklamowa Louis Vuitton jesień/zima 2010/2011
  • kampania reklamowa Louis Vuitton jesień/zima 2010/2011
  • kampania reklamowa Louis Vuitton jesień/zima 2010/2011
  • kampania reklamowa Louis Vuitton jesień/zima 2010/2011
  • kampania reklamowa Louis Vuitton jesień/zima 2010/2011
Kampania Louis Vuitton na jesień/zimę 2010/2011 jest zachwycająca! Przenosi nas w czasy, gdy kobiece kształty były obiektem westchnień, a piękno nie oznaczało rozmiaru zero.

Przełom lat 50. i 60. był hołdem dla pięknej, kobiecej sylwetki. Podkreślona talia i figura klepsydry to ówczesny ideał piękna, który nie ma nic wspólnego z popularnym teraz pędem za rozmiarem zero. Ostatnie debaty na temat propagowania przez branżę mody nierealnego wizerunku spowodowały, że niektórzy ludzie mody postanowili się od tego odciąć. Zaczęli propagować pełniejsze kształty i projektować ubrania dla prawdziwych kobiet. Kolekcja zaprojektowana przez Marca Jacobsa dla Louis Vuitton na jesień/zimę 2010/2011 jest hołdem dla prawdziwego, kobiecego piękna. Projektant postawił w niej na rozkloszowane sukienki, które kilka sezonów temu powróciły wraz z serialem "Mad Men". Dekolty eksponujące piękne biusty, rękawiczki oraz podkreślona talia to główne elementy kolekcji. W takich ubraniach osoby z chłopięcą sylwetką będą wyglądać raczej komicznie. To ubrania dla kobiecych pań, nie dziewczynek.

Siłą marki Louis Vuitton jest prawie magiczna zdolność do przemiany w każdym sezonie. W poprzednim wszystko kręciło się wokół podróżników nowej ery. Ten sezon był manifestem dla pięknych, wytwornych ubrań. Dwie różne kolekcje, dwie różne kampanie, ale jeden Louis Vuitton." - powiedział Marc Jacobs.

Najnowsza kampania idealnie podkreśla ducha kolekcji. Na zdjęciach widzimy, jak trzy piękne kobiety, wyglądające na gwiazdy, wypoczywają w garderobie. Mają na sobie kobiece sukienki odpowiedniej długości, ściągnięte w talii i podkreślające kobiece kształty. Są piękne i wytworne, a każda reprezentuje inny typ urody. Do sesji zaproszono trzy piękności - ciągle zachwycającą 41-letnią weterankę modelingu Christy Turlington, zmysłową 31-letnią Karen Elson i dziewczęcą 28-letnią Natalię Vodianovą. Wspaniałe zdjęcia zrobił Steven Meisel. Nastrój sesji jest powiązany z motywem przewodnim kolekcji i pokazu, bo w tym sezonie Louis Vuitton na wszelki sposób celebruje kobiece piękno.

kampania reklamowa Louis Vuitton jesień/zima 2010/2011

marka: Louis Vuitton

sezon: jesień/zima 2010/2011

modelki: Christy Turlington, Karen Elson, Natalia Vodianova

fotograf: Steven Meisel

stylizacja: Karl Templer

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

PYTANIE Najbardziej podoba mi się:

  • Karen Elson
  • Christy Turlington
  • Natalia Vodianova
  • Wszystkie wyglądają pięknie
  • Żadna mi się nie podoba.

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (41)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Czy tylko ja widzę insporację serialem "Mad Men" - Betty, Joan i Peggy???

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    prawdziwie pieknie to one mają zmasakrowane piersi w tych totalnie za małych i źle dobranych gorsetach!

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    * zdjęcia nr. 3

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    proponuję popatrzeć na odbicie w lustrze przy prawej krawędzi zdjęcia :) fizyka zawiodła :D

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    dokładnie. zobaczcie zdjęcia tych modelek w bieliźnie/kostiumach - vodianowa i karen elson są wzorami chudosci, szczególnie karen, która dodatkowo jest bardzo wysoka, i generalnie bardzo koścista... Christy nieco starsza i reprezentuje lata 90', więc nieco pełniejsza. Ale nosi najwyżej 36.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    jednak istnieje różnica pomiędzy wychudzoną dziewczyną o rozmiarze 32 w porywach do 34, a taką, która nosi 36-38. i nikt mi tu nie powie, że na te o chłopięcych figurach wyglądają lepiej. prawda jest taka, że to strój ma zwracać uwagę, a nie modelka, stąd takie, a nie inne wymiary - tu nie chodzi o piękno modelek, tylko garderoby, którą noszą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Lula.pl na Facebooku