Lula Glam

Paciotti kontra Louboutin - walka na podeszwy!

redakcja
28.07.2010 15:10
A A A Drukuj
Buty Cesare Paciott i Christian Louboutin fot. mat. prasowe
  • Buty z kolekcji Cesare Paciotti
  • Buty z kolekcji Cesare Paciotti
  • Buty z kolekcji Cesare Paciotti
Czerwona podeszwa Christiana Louboutina to obiekt pożądania kobiet na całym świecie. Czy koronkowy wzór na butach Cesare Paciottiego ma szansę ją przebić?

Christian Louboutin wpadł na prosty i doskonały pomysł. Postanowił malować podeszwy projektowanych przez siebie butów na czerwono. Początkowo ten wymysł wydawał się wielu osobom zupełnie bez sensu. Twierdzili, że nikt nie zważa na to, jak wyglądają podeszwy butów, że szybko się ścierają, więc po co je ozdabiać. Jednak czerwone zelówki Louboutina zwojowały świat. Wszystkie szykowne kobiety, którym zależy na dobrym wizerunku pragną mieć klasyczne, czarne szpilki z czerwoną podeszwą. Stały się bowiem symbolem klasy i elegancji.

Czerwona podeszwa Christian Louboutin

Ten sukces sprawił, że wielu projektantów chciało pokonać Louboutina. Matthew Williamson wypuścił kolekcję butów z różowymi podeszwami, ale jego pomysł nie wywołał równie dużego zamieszania, jak koronkowe zelówki Cesare Paciottiego. Włoski projektant obuwia wykorzystał i zmodyfikował pomysł Louboutina. Na czerwoną podeszwę nadrukował piękny, koronkowy wzór przywodzący na myśl XIX wieczne buduary. Ten zestaw kolorystyczny wykorzystał w swojej jesiennej kolekcji, a w linii na wiosnę 2011 zrezygnował z czerwieni na rzecz beżu.

Buty z kolekcji Cesare Paciotti

Prosty pomysł Paciottiego sprawił, że pozycja Louboutina została zagrożona. Już nie będzie jedynym i wyjątkowym. Nie tylko jego buty będą wywoływać poruszenie. Zaletą czerwonej podeszwy jest bowiem natychmiastowe rozpoznanie marki i identyfikacja poziomu materialnego posiadaczki takich szpilek. To doskonały sposób na odróżnienie się od konkurencji, ale Paciotti pokazał, że ten prosty pomysł mogą wykorzystać też inne marki. Możliwości jest mnóstwo. Marka Burberry mogłaby zacząć ozdabiać podeszwy swoją charakterystyczną kratką. Roberto Cavalli wybrałby zapewne cętki, a Emilio Pucci wykorzystał jeden ze swoich przepięknych wzorów.

Co sądzicie o takich podeszwach? Uważacie, że jest to doskonały pomysł, a może nie widzicie w tym sensu? A najważniejsze, czy koronkowe podeszwy Cesare Paciottiego pokonały czerwone zelówki Christiana Louboutina? Głosujcie!

Louboutin, Choo, czy Manolo?

Manolo, Choo, Loubotuin

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

PYTANIE Podeszwa Paciottiego czy Loubuotina?

  • Paciottiego.
  • Louboutina.
  • obie są super!
  • Żadna! Według mnie to nie ma sensu!

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (36)

  • fatimula

    0

    ja mam 30 par louboutinów i 10 kirkwooda ale ostatnio zakupiłam 2 pary paciottiego sa równie wygodne i ladne

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ja jestem wierna Louboutinom. wg mnie to najlepsza marka świata.

  • savannah95

    0

    Czerwone podeszwy kojarzą mi się z klasą, wyrafinowaniem itp. mam nawet jedna parę czarnych szpilek z czerwoną podeszwą i zawsze wyglądają pięknie moim zdaniem Louboutin nie ma co się bac:)

  • wejdz

    Oceniono 1 raz 1

    wszystkie są cudne,piękne i w ogóle,ale bez przesady! Wyższych już nie można???!!! Przecież na takich wielkich to można się zabić! a co wy na to : http://qck.pl/mcr

  • achajka

    Oceniono 5 razy 5

    Louboutin i jego podeszwy to klasa sama w sobie - nie ma się czego obawiać ;]

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 3

    Malowanie podeszwy ma tylko jeden cel: zmusić do kupna nowych butów gdy zetrze się kolor. Żadna nie chciałaby się pokazać ze zużytymi podeszwami, ponieważ to oznaczałoby, że używała je wielokrotnie, a nie, tak jak to teraz modne, jeden raz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Lula.pl na Facebooku