Lula Glam

Crystal Renn w obiektywie Lagerfelda

  • Pin It
redakcja
23.08.2010 16:47
A A A Drukuj
Crystal Renn i Baptiste Giabiconi w sesji Chanel fot. mat. prasowe Chanel
Karl Lagerfeld sfotografował Crystal Renn do kampanii promującej ponowne otwarcie butiku Chanel w Soho, które odbędzie się we wrześniu.
Na zdjęciu nie mogło oczywiście zabraknąć ulubionego modela Lagerfelda, który towarzyszy pięknej Crystal. Wybór Baptiste Giabiconi nikogo nie zdziwił. Dużym zaskoczeniem jest główna bohaterka. Do kampanii eventowej Karl wybrał słynną modelkę o pełnych kształtach - Crystal Renn. To jest pierwsze, tak lukratywne zlecenie tej modelki plus-size. Sama mówi, że to było dla niej, jak spełnienie marzeń.

Absolutnie zwariowałam. Praca z Chanel od zawsze była moim marzeniem. Tak długo, jak długo pracuję, jako modelka myślałam o Chanel, dlatego działania na rzecz Chanel i ta reklama to momenty, z których jestem najbardziej dumna." - powiedziała Crystal.

Modelka została doceniona przez Karla już wcześniej. Wzięła udział w pokazie kolekcji pre-summer 2011. Ciekawe, czy stanie się nową muzą projektanta? Na pewno ma duże szanse, bo całkiem dobrze prezentuje się razem z Baptiste, a to przecież bardzo ważne. Żadna sesja Chanel nie odbędzie się bez pupilka projektanta.

Crystal Renn i Baptiste Giabiconi w sesji Chanel

Sesja promująca ponowne otwarcie sklepu odbyła się kilka miesięcy temu w paryskim studio. Na zdjęciu modele leżą w łóżku i udają kochanków ze wspaniałego filmu. Karl poprosił Crystal i Baptiste, by z modeli mieli zamienić się w aktorów. Wyszło im to znakomicie. Podoba się Wam ta para?

Ostatnio kariera Renn nabiera rozpędu. Po ostatniej aferze z wyretuszowanymi zdjęciami modelka została zatrudniona do kampanii Jean-Paul Gaultier i wystąpiła w mini reklamie Chanel. Ten rok należy do jej najlepszych

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

PYTANIE Crystal i Baptiste:

  • tworzą idealną parę. Podoba mi się ten duet!
  • zupełnie do siebie nie pasują. Nie podoba mi się to połączenie.
  • Nie mam zdania.

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (32)

  • travelina

    Oceniono 2 razy 2

    Zawsze, jak pojawia się Crystal Renn, wypływa temat otyłości. Sesja nawet mi się podoba, ale nie zachwyca.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy -1

    Przecież ona już nie jest plus-size ...ostatnio bardzo schudła.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy -2

    Zapraszamy na nowe forum dla kobiet ŚWIAT WENUS!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 9 razy 9

    Ale do meritum. Znam sporo osób żywiących się zdrowo i mimo to walczących z nadwagą. Znam też sporo szczupłych, jedzących śmieci. Nie ma sensu piętnować jakiegokolwiek rodzaju ciała, bo nie ono jest głównym wyznacznikiem zdrowia (a już na pewno nie można opierać się na BMI - które jest z gruntu nieprecyzyjne, a jego granica została w ciągu ostatnich parunastu lat przesunięta w dół - pamiętam czasy, gdy normą było BMI dopiero od 20 wzwyż! A teraz jest od 18,5 - wnioski można wyciągnąć samemu). Tym bardziej, że badania dowiodły, że nie ma skutecznego sposobu utuczenia na stałe osoby "z natury" szczupłej i odchudzenia osoby "z natury" okrąglejszej. Nie może być zatem mowy o promowaniu otyłości, ma to równie dużo sensu, co promowanie homoseksualizmu, nie można zmienić naturalnych tendencji organizmu.
    Najlepiej jest po prostu promować zdrowe odżywianie i sport, bez nacisku na szczupłość (dla niektórych normą jest lekka nadwaga, a dla innych niedowaga! naprawdę), bo to prowadzi do żywienia się kawą i papierosami, a to chyba jest zdecydowanie mniej zdrowe od nawet otyłości w I stopniu (czyli BMI 30-35, jeśli trzymamy się tego wyznacznika).

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    ie mam problemów z odróżnianiem fikcji od rzeczywistości ;) Niestety przywołuję ten odcinek, bo to, co w nim pokazane, akurat jest bardzo realne - proponuję wygooglać bloga "First, Do No Harm", w celu zapoznania się z ogromem dyskryminacji i lekceważenia problemów zdrowotnych przez lekarzy u osób otyłych. Nic dziwnego, że mają kiepskie statystyki zdrowotne, skoro zapisuje im się powszechnie jedynie schudnięcie jako panaceum (którym nie jest), bagatelizując inne objawy, do raka włącznie.
    Śmieciowe żarcie i otyłość - rozumiem, że nie znasz ani jednej osoby, która żre w McDonaldach, a mimo to jest chuda? Otyłość nie równa się niezdrowe jedzenie ani brak aktywności. Owszem, niekiedy tak jest, ale nie zawsze. Śmiem twierdzić, że w obecnych czasach wszechobecnych polepszaczy, antybiotyków, sterydów i hormonów dodawanych do jedzenia, nasze ciała są tak rozregulowane, że tycie dawno przestało mieć wiele wspólnego z podażą kaloryczną.To jest zresztą temat-rzeka - jak zmiany cywilizacyjne, okresy głodu, pozycja społeczna itp. wpływają na sylwetkę!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku