Lula Glam

Giles Deacon uratował Ungaro!

  • Pin It
redakcja
05.10.2010 14:30
A A A Drukuj
Ungaro (wiosna/ lato 2011) Ungaro fot. EAST NEWS
  • Ungaro (wiosna/ lato 2011)
  • Ungaro (wiosna/ lato 2011)
  • Ungaro (wiosna/ lato 2011)
  • Ungaro (wiosna/ lato 2011)
  • Ungaro (wiosna/ lato 2011)
Po katastrofalnej decyzji zatrudnienia Lindsay Lohan jako konsultanta dom mody Ungaro był bliski bankructwa. Zmieniono zespół i zatrudniono Gilesa Deacona, by uratował firmę.

Na ten pokaz czekali wszyscy zastanawiając się, czy Brytyjczyk podoła zadaniu jakie przed nim postawił zarząd Ungaro. Giles Deacon miał odzyskać dobre imię francuskiego domu mody i wymazać z pamięci dziennikarzy i klientów marki koszmarną kolekcję Lindsay Lohan i Estrelli Archs na wiosnę/lato 2010. Gdy tylko dowiedzieliśmy się, że zajmie on stanowisko projektanta marki Ungaro wiedzieliśmy, że będzie to sukces. Nawet najzwyklejsza kolekcja byłaby lepsza od kiczowatych projektów Lohan - Archs. Jednak kolekcja Gilesa przeszła nasze (i nie tylko) najśmielsze oczekiwania.

O pokazie kolekcji na wiosnę 2011 marki Ungaro mówi się, że Feniks powstał z popiołów. gazety i serwisy internetowe piszą, że Deacon uratował  chylący się ku upadkowi dom mody i dodał nowe życie. To na pewno przełom w historii marki i wielki sukces, choć cały czas mamy wrażenie, że gdyby nie wcześniejsza błędna decyzja nie musiałoby do tego dojść.

British designer Giles Deacon (C) stands among models as he acknowledges the public after the Emmanuel Ungaro Spring/Summer 2011 ready-to-wear collection show on October 4, 2010 in Paris. AFP PHOTO/PIERRE VERDY

Giles zaprojektował kolekcję, która pokazuje jego ogromne umiejętności i talent. Balansował na granicy między młodością a klasyką, której marka szukała wcześniej na próżno. Głównym tematem kolekcji było cocktail party. Pokaz również był utrzymany w tej konwencji. Na środku ustawiono kwiaty i słynne auto Volkswagen Garbus. Modelki przechadzały się w kreacjach, a goście mogli je obejrzeć z bliska. Dziewczęce sukienki zostały zrobione z szyfonu, tweedu i strusich piór. Materiały doskonałej jakości, a fasony bardziej couture, co zapewne przełoży się na cenę rzeczy, jednak firma nie powinna obawiać się brakiem chętnych. Mindy Prugnaud specjalistka do spraw towaru z Saks Fifth Avenue powiedziała po pokazie, że Ungaro wrócił na właściwy tor, a Giles Deacon jest poważnym projektantem, który robi porządek, co prawdopodobnie zaowocuje sporym zamówieniem.

W 2005 roku marka Emanuel Ungaro została sprzedana Asimowi Abdullahowi. Wydawało się, że ta zmiana przyniesie sukces, jednak ostatnie lata sprawiły, że Ungaro stracił na znaczeniu, a wieloletni zarządzający Mounir Moufarrige opuścił firmę. Na szczęście zatrudniono Deacona i póki co wszystko jest na dobrej drodze, a jego debiutancka kolekcja jest naprawdę warta obejrzenia.

GALERIA!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (7)

  • wejdz

    Oceniono 1 raz 1

    całkiem,całkiem ale mi to jakoś nie za bardzo :/ a co wy na to : http://qck.pl/mcr

  • hibi

    Oceniono 1 raz 1

    urocza, kobieca z odrobina ekstrawagancji - tak lubie

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 2

    Na mnie ta kolekcja nie robi wrażenia, chociaż fatalną też bym jej nie nazwała...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Super. Pełen zachwyt. Zwłaszcza ta czarna kiecka na pierwszej fotce. Może wyszło im trochę za bardzo goth, ale z spokojnym makijażem bym chętnie ją włożyła.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    bardzo fajna, wiosenna kolekcja

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku