Lula Glam

Prada nie dla mas

  • Pin It
redakcja
09.02.2011 16:39
A A A Drukuj
Prada (jesień/zima 2009/2010) Prada fot. EAST NEWS (ZEPPELIN)
  • Prada (jesień/zima 2009/2010)
  • Prada (jesień/zima 2009/2010)
  • Prada (jesień/zima 2009/2010)
  • Prada (jesień/zima 2009/2010)
  • Prada (jesień/zima 2009/2010)
Miuccia Prada oficjalnie ogłosiła, że nie zamierza szyć dla mas i skrytykowała domy mody, które to robią. Czy ma rację?

Włoska projektantka chce zachować elitarny charakter marki i nie zdecyduje się na zaprojektowanie kolekcji dla którejś ze znanych sieciówek - H&M, czy Topshop. Miuccia nie wyobraża sobie zrobienia tańszej kopii tego, co oferuje swoim klientom.

Nawet nie brałam tego pod uwagę i już tłumaczę, dlaczego. Nie podoba mi się pomysł robienia złej kopii tego, co ktoś robi dla swojej własnej marki. Gdybym miała jakiś oryginalny pomysł na stworzenie czegoś w modzie, co kosztowałoby mniej, ale nie byłoby jedynie gorszą kopią moich dotychczasowych kolekcji, to może bym to rozważyła. Jednak na ten moment mogłaby to by być jedynie kiepska kopia moich projektów." - powiedziała Miuccia Prada.

Kolejną przeszkodą dla Włoszki w stworzeniu kolekcji dla mas jest to, że prowadzony przez nią dom mody Prada nie ma w ofercie charakterystycznych rzeczy, które każdy od razu szybko rozpozna i skojarzy z marką.

Chanel jest znana z żakietów, a Louis Vuitton ze swojego monogramu, a my? Nikt dokładnie nie wie, czym jest Prada, i to jest nasze szczęście. Wzbraniam się przed tworzeniem banalnych produktów. Jasne jest, że wraz z globalizacją wszystko wymaga pewnego uproszczenia, ale nie może to dojść do punktu, w którym moda stanie się zupełnie bezużyteczna lub nieinteresująca." - dodała Miuccia Prada.

Dom mody Prada opiera się na kreatywności, innowacjach i zmianie. Kolekcje różnią się od siebie i według jego założycielki nie ma rzeczy, które stałyby się znakiem rozpoznawalnym, choć naszym zdaniem to nie jest przeszkoda. Metka z nazwiskiem Prada byłaby wystarczającym magnesem, by klientki masowo udały się do sieciówki. Niestety Miuccia jest twarda i ku naszemu niezadowoleniu nie pójdzie w ślady Lagerfelda czy Elbaza. Projektantka nakłania do zastanowienia się czemu ubrania sprzedawane w znanych sieciach odzieżowych są takie tanie. Materiały kiepskiej jakości, fabryki w Azji, słabo opłacani pracownicy - pod tym Miuccia nie chce się podpisać.

Zobaczcie projekty z czterech kolekcji Prady - GALERIA!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • ksieznat

    Oceniono 2 razy 0

    A mnie się podoba takie podejście. Prada nie jest dla wszystkich, dla mnie też nie, ale jednak dociera do pewnej grupy klientów, których na nią stać. Skoro utrzymuje się na rynku, to po co ma się mieszać z dresami 'made in thailand' w sieciówkach. Nie zgadzam się jednak z tym, że prada jest nierozpoznawalna. Każda kolekcja ma coś charakterystyczneo, np. w ostatniej były to czółenka z płaskimi kokardkami. :)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 1

    taa, przeciez Prada swe ubrania i akcesoria tez robi czesciowo w azji. a t-shirt z napisem Prada z wkurzajacych krysztalkow swarovski ktory kiedys dostalam w prezencie po paru praniach jest taki jak kazdy inny.sory Miuccia ale wymysl inny bajer:)

  • dunja

    Oceniono 2 razy 0

    Jak dla mnie to mi wisi czy Prada zrobi tańszą wersję swoich ubrań. W życiu bym czegoś takiego nie założyła. To już parodia czy karykatura mody... Masakra. I te brzydkie modelki. Jakby nawet nie pamiętały kiedy ostatni raz jadły. Aż żal dupę ściska.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 2

    od zawsze w historii była moda dla bogaczy i tych biedniejszych warstw społecznych.a co do HM-u ja tam kupuje,ale jesli cos jest przecenione(:tak jak koleżanki-nie będe przeplacac,tylko po to żeby miec cos z nowej kolekcji,bo przeciez nie sztuka jest ubrac sie jak manekin z wystawy czy modelka z lookbook'a.trzeba samemu tworzyć styl z tego co jest dostepne.w Polsce mamy takie realia a nie inne i pracownica biura nie może tak jak w USA iść do butiku Chanel i kupić torby.chyba że bedzie odmawiac sobie jedzenia itd przez miesiac czy dwa.

  • Oceniono 7 razy 3

    Chodzi o to, że płaci się za markę i za reklamę (o klasycznej dystrybucji nie wspomnę)dlatego taki typowy Armani, kupiony w butiku Armaniego będzie kosztował te 10 tys, a ciuch stworzony przez tego samego projektanta ale sprzedany przez mniej znaną markę będzie po prostu tańszy ;) Niemniej rozumiem Pradę - chce by jej ubrania były kojarzone tylko z nią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku