Street

Street trend - futrzana rodzina

  • Pin It
redakcja
29.12.2009 14:00
A A A Drukuj
reet trend - futrzana rodzina stilinberlin.blogspot.com
Kto z Was nosił w dzieciństwie kożuszek lub kamizelkę z futra? Kto z Was nosi je dzisiaj? Zapewne niewielu, ale niektórzy nie boją się nosić tego, co lubią i w czym czują się dobrze.

Kiedyś w Polsce można było spotkać takie rodziny, jak na zdjęciu. Mamy zwykle nosiły futro, ojcowie kożuch lub skórzaną kurtę a dziecko kożuszek. Futrzane czapki, kamizelki i okrycia wierzchnie były codziennością i nikt nie patrzył wrogo na tak ubrane osoby. Nikt też nie wypominał im, ani nie pouczał, jak powinni żyć i co wybierać. Dzisiaj jest to rzadkość. Wojujący o prawa zwierząt i przeciwnicy branży futrzarskiej stają się coraz bardziej agresywni i wiele osób, choć chciałoby założyć futro nie odważy się na to z wielu różnych powodów.

Nie opowiadam się ani za noszeniem futer, ani za zwalczaniem ich zwolenników. Jestem raczej za tolerancją i odwagą. Dlatego przedstawiam dziś rodzinę, która nie boi się być sobą. Wszyscy mają na sobie rzeczy z futra. Mama, Emily ma na sobie płaszcz vintage, czyli kupiony zapewne w sklepie z używanymi rzeczami lub wyciągnięty z jakiegoś strychu. Mąż Anselm i córka Matilda mają kamizelki zrobione przez Emily. Futro doskonale komponuje się z wełnianymi dodatkami i kolorowymi akcentami, a cała rodzina wygląda jak nowocześni, miejscy wędrowcy.

Zdjęcie pochodzi z bloga Stil in Berlin. Polecamy!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (35)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    szkoda mi dziecka. z takimi rodzicami ...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 3

    raczej jak żule a nie wędrowcy

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 2

    bandyci i mordercy

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    sluchajcie kazdemu jego raj, kazdy ma prawo wyboru i tyle
    najgorsze ze tanie futra "produkowane" na potege zalewaja rynek swiatowy z Chin! tam dopiero maja w dupie sprawy zwierzat (ludzi jak ostatnie newsy donosza zreszta tez), gdyby futra pochodzily tylko z hodowli z prawdziwego zdarzenia, gdzie obowiazuja normy co do uboju (tak jak w chlewniach i zakladach przetworczych - no bo przecież czy świnka mniej rozumie niż norka ? czy mniej czuje? Nie! a bez miesa też można się obyc jak bez futra, bez hippokryzji) byłyby towarem tak luksusowym jak Maserati, i dostepnym dla nielicznych , niszowym, a tak to doklejaja je bez ladu i skladu do czapek, kurtek i nie wiadomo jeszcze czego . Osobiscie, nie lubie futer, uwazam ze sa ciezkie i nieladnie pachna ... nie uzywam ale okrzyki osob w obronie futerek posuwających w bucikach ze skorki, jedzacych slodycze z zelatyna czy szyneczke z indyka mnie smiesza ;-)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Tylko że z krów i świnek które zjadacie nie robi się futer! tylko ze zwierząt FUTERKOWYCH! więc nie rozumiem skąd takie oburzenie pewnej internautki.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    no tak dla was wyglądają jak menele. pewnych rzeczy nie da się zmienić...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku