Lula Look

Wrogowie urody: czego wystrzegać się w diecie?

  • Pin It
24.08.2009 13:15
A A A Drukuj
fot. Shutterstock
Nawiązując do zasady "jesteś tym, co jesz" przypominamy, co trzeba wykluczyć z diety, by cieszyć się nie tylko piękną sylwetką, ale też zdrową cerą i białym uśmiechem.

Wróg numer 1 (zespołowy): Pizza, hamburgery, frytki, zupki chińskie. Każda "potrawa" z grupy fast food'ów to bomba kaloryczna (cukrowo-tłuszczowa). Bułki do hamburgerów czy pizza oparte są na białej mące, która pozbawiona jest niemal wszystkich witamin i błonnika (dlatego głód szybko wraca). Natomiast sól, którą przesycone są zwłaszcza frytki, powoduje zatrzymywanie wody w organizmie i powstawanie obrzęków. Ponadto, proces smażenia frytek i hamburgerów sprzyja wzdęciom i problemom trawiennym.

Spożywanie żywności typu fast food to najszybsza droga do przyrostu masy ciała, spowolnienia przemiany materii, odkładania się toksyn w organizmie (cellulit) i uczucia ociężałości (zatrzymanie wody w tkankach).

fot. Shutterstock

Zła przemiana materii przyczynia się do powstawania wyprysków i problemów z cerą, zaś brak witamin i mikroelementów powoduje m.in. za suchość skóry czy wypadanie włosów.

Wróg numer 2: Cola. Po pierwsze, zawiera mnóstwo cukru. Półlitrowa butelka dostarcza około 220 kcal, czyli prawie tyle, co baton Mars. Jeśli pijesz colę bez cukru, nie dostarczasz organizmowi pustych kalorii, ale za to pochłaniasz syntetyczne słodziki typu aspartam i acesulfam K. Niby nieszkodliwe, ale zawsze sztuczne.

Poza tym, cola negatywnie wpływa na stan zębów (nawet ta bez cukru), ponieważ niszczy szkliwo. Wówczas zęby są bardziej podatne na próchnicę.

   fot. Shuttesrtock

Wróg numer 3 (zbiorowy): Słodkie napoje gazowane. Oprócz wspomnianej powyżej coli zaliczają się do nich wszystkie kolorowe napoje, sztucznie barwione. Zawierają spore ilości cukru, barwników i wzmacniacze smaku. Bąbelki powodują rozpychanie ścian żołądka, przez co jemy więcej. Dostarczają pustych kalorii (nie mają żadnych wartości odżywczych). Prócz tego przyczyniają się do powstawania przebarwień na zębach.

Wróg numer 4 (zbiorowy): Batony, cukierki, ciasteczka. Same kalorie (i to mnóstwo), zabójcze dla figury połączenie tłuszczu z cukrem, zero witamin. Spożycie batonika powoduje nagły przyrost glukozy we krwi i równie szybki spadek jej poziomu, dlatego po chwili znów czujemy się głodni i zjadamy kolejne kalorie. W tej sytuacji nie trzeba długo czekać na powstanie "boczków", "fałdek" i "oponek", które zostają z nami znacznie dłużej, niż trwa przyjemność cieszenia się słodką przekąską.

fot. Shutterstock

Jedyną zaletą jest magnez zawarty w czekoladzie, ale rozsądne ilości można znaleźć tylko w czekoladzie gorzkiej, nie zaś mlecznej.

Wróg numer 5: Słone przekąski typu chipsy, paluszki, krakersy. Zgubne działanie soli opisaliśmy przy okazji frytek. Wspomniane powyżej dietetyczne zguby są tym gorsze, że występują często w towarzystwie piwa. Po zsumowaniu kaloryczności takiego posiłku włos się jeżyna głowie, a tłuszcz w biodrach swobodnie odkłada.

 fot. Shuttesrtock

Wróg numer 6 (duet): Kawa i czarna herbata. Kofeina wskazana jest w walce z cellulitem, ale tylko do stosowania zewnętrznego. Picie kawy zaś sprzyja powstawaniu cellulitu, odwadnia, wypłukuje z organizmu magnez. Poza tym, kawa i czarna herbata powodują powstawanie przebarwień na zębach (żółknięcie/zszarzenie szkliwa). Picie tych napojów w dużych ilościach nie sprzyja także zachowaniu zdrowej cery.

 Shutterstock

alat

 

Odtruwamy ciało: ziołowy detoks

Czytaj w Znam.to: Opalenizna naprawdę sztuczna i łaciata!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (43)

  • miqusia

    Oceniono 5 razy 5

    najlepiej pijmy jedynie wodę i jedzmy sałatę ; 3 ludzie, mówię wam ! wtedy przeżyjemy 10 lat więcej, 10 lat nudnego, monotonnego życia i będziemy się tym cieszyć jako uschnięte staruszki !

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ja nie jadam nic z tych rzeczy oprócz frytek jestem uzależniona od ziemniaków i nic na to nie poradzę ale soli używam mało;)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 2

    Z tych wszystkich rzeczy największym wyrzeczeniem byłaby dla mnie kawa i herbata... z tego nie zrezygnuję.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 8 razy 8

    Najlepsze rzeczy? Przyjemność z jedzenia? Oj, dziewczynko wpadnij do mnie na obiad to zobaczysz co to jest przyjemność z jedzenia. Bo trochę Ci współczuję.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 13 razy 13

    Ja mysle, ze jesli ktos odzywia sie zdrowo na co dzien, tzn je duzo warzyw i owocow, produkty pelnoziarniste, kasze, ryby, to nawet jak zje sobie hamburgera czy kawalek pizzy raz w miesiacu, to nie wplynie to na zdrowie czy figure. Jestem za zdrowym odzywianiem, ale nie za 100% odmawianiem sobie przyjemnosci. Mam o tyle fajnie, ze nie lubie slodyczy, mogly by dla mnie nie istniec, ale jesli ktos je lubi, to kostka czekolady czy dwa ciastka raz na jakis czas nie powinny nikomu zaszkodzic, jesli odzywia sie generalnie bardzo zdrowo. Wazne by nie jadac tego codziennie i nie cale opakowanie ;) Leila.

  • kocurra

    Oceniono 20 razy -4

    Czyli same najlepsze rzeczy. Pieprzyć dietę! Raz się żyje i chcę mieć przyjemność z jedzenia. A sałatę zostawmy królikom!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku