Lula Look

Czym jest "Efekt szminki"?

  • Pin It
25.09.2009 12:50
A A A Drukuj
fot. Shutterstock
Dlaczego w kryzysie koncerny kosmetyczne radzą sobie nie najgorzej, a nawet powiększają zyski? Odpowiedź jest jedna: działa efekt szminki.

Efekt szminki polega na tym, że w czasie recesji gospodarczej ludzie są ostrożni w planowaniu dużych wydatków (wstrzymują się od zakupu mieszkania, samochodu, drogich wakacji), zamiast nich wybierają "drobne przyjemności" w postaci kosmetyków. Pełnią one rolę namiastki luksusu, która poprawia nam nastrój.

Zasadą działania efektu szminki jest to, iż podczas kryzysu gospodarczego ludzie nie rezygnują z kupowania. Brak możliwości dokonywania większych zakupów kompensują sobie nabywając dobra mniejszej wartości.

Termin efekt szminki został ukuty przez Leonarda Laudera, prezesa koncernu Estee Lauder. Został on zaobserwowany w USA podczas Wielkiego Kryzysu lat 30. Podczas, gdy we wszystkich branżach redukowano zatrudnienie, a produkcja przemysłowa spadała, sprzedaż kosmetyków rosła. Produktem, który sprzedawał się wówczas najlepiej była czerwona szminka. Podobne zjawisko miało miejsce podczas recesji gospodarczej w 1990 r. oraz 2001 r. W trakcie spowolnienia gospodarczego po zamachach 11 września, sprzedaż szminki w USA wzrosła o 11%.

 Shutterstock

Co ciekawe, efekt ten zadziałał w sytuacji kryzysu w wielu krajach odmiennych kulturowo.

Szminka stanowi metaforę. W czasie kryzysu panującego w światowej gospodarce kobiety są skłonne wydawać więcej na kosmetyki. Te, które przed kryzysem korzystały z wyjazdów do hoteli SPA, teraz z nich zrezygnują, ale zamiast tego kupią luksusowy krem czy kosztowną maseczkę. Zamiast częstych wizyt u fryzjera prawdopodobnie zainwestują w odżywkę z wyższej półki. Podobnie, zrezygnujemy pewnie z drogiej wody toaletowej czy szpilek z najnowszej kolekcji, ale kupimy szminkę, błyszczyk czy czerwony lakier do paznokci, bo ich cena (nawet, gdy są sygnowane dobrą marką) stanowi ułamek ceny markowych butów czy perfum. 

shutterstock

W ten sposób poprawiamy sobie humor i zmniejszamy dyskomfort wynikający z konieczności rezygnacji z niektórych przyjemności. Nie tracimy konsumpcyjnego głodu, sycimy się natomiast mniejszymi przyjemnościami.

alat

Zobacz też:

Kobiecość zamknięta... w reklamach Chanel

Czytaj w Znam.to: Robię wiatr rzęsami

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    szminki nadają sie dla mężczyzn?

  • mariaelena

    0

    Do Ukrainy ani nie powinniśmy, ani nie możemy się porównywać. Byłaś na Ukrainie? Ja znam dobrze ten kraj - naprawde jest przepaść. Ale zgadzam się z Tobą, co do stwierdzenia koleżanki niżej - wie jeszcze mniej, niż my :) Ale przeczysz sama sobie pisząc "bo tylko u nas jest to na tak wysokim poziomie rozwinięte".

  • elcysia

    Oceniono 2 razy 0

    mieszkam na śląsku i troche się na tym znam.. ale do Niemiec nie mamy się co porównywać więc kiepski przykład. porównuje się na tym samym poziomie a my na chwilę mozemy sie porownac hmm z Ukrainą? i o kryzysie nie ma co mówić :) a stwierdzenie koleżanki niżej ze u nas sie prawie nic nie produkuje jest niedorzeczne gdyz ponad 40% spoleczenstwa w wieku produkcyjnym znajduje zatrudnienie wlasnie w produkcji.

  • mariaelena

    Oceniono 1 raz 1

    elcysiu... akurat polskim przemysłem wydobywczym nie ma się co chwalić - jest nierentowny, szkodliwy i bardziej się opłaca, paradoksalnie, import węgla z Australii. Poza tym jedź do Katowic lub okolic, pomieszkaj tam z rok - Twoja euforia wkrótce zniknie. Gdybyśmy nie mieli węgla, może udało by nam się zainwestować w alternatywne źródła energii, na razie nie mamy nic. Wysoko rozwinięte? Tylko u nas? Pojedź do Niemiec i zobacz, co znaczy termin "wysoko rozwinięte". Program dokumentalny to radzę Ci pooglądać o zakładach BASF-u. Podajesz akurat zupełnie oklepane i powtarzane przez wszystkich przykłady polskiej produkcji - zapewniam Cię, nie są one najważniejsze. Nie edukuj mając małe pojęcie o czym piszesz. Co do szminki - dostałam w prezencie (jako próbke do kremów, w Marionnaud w Pile, ale w warszawie już nie mieli takich prezentów) - Clinique, czerwona, odcień Coral Chic. Po prostu rewelacyjna - kobiety, które boją się czerwonej szminki, uważając, że jest za ostra powinny spróbować. Kolor jest czerwony, ale delikatny, nie jest idealnei kryjący za pierwszym razem, ale poprawiając można ten efekt osiągnąć. Polecam :)

  • ralyson

    Oceniono 2 razy 2

    Zgadzam się lashqueen - Chanel górą! :) Mają świetne szminki.

  • lashqueen

    Oceniono 4 razy 4

    Uwielbiam czerwone szminki. Moja ulubiona marka to Chanel

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku