Skomentuj:
Komentarze (21)
-
jestem miesiąc po ślubie:D w dniu ślubu-zero stresu i nieustanna radość że wreszcie będę z Danielem:)a wygląd?wszystko zaplanowane,wyglądałam inaczej niż zwykle...ale 100%efekt utrzymał się do składania życzeń-masa całusów,"wymacane" włosy...nie ważne bo ja po prostu chciałam się bawić!!!było naprawdę SUPER!aha, polecam nie zbyt wysokie buty;)
-
nie wiem jak Was ale mnie slub przeraza, całe to zamieszanie itd:(
-
zgadzam sie ze wesele nie jest najlepszą motywacją na zmiane trybu zycia, to w koncu tylko jeden , fakt ze bardzo wazny ale jeden dzien, dobrą motywacja moze byc przyszły maż, małzenstwo itd a nie pojedynczy dzien bo gdy minie moze sie okazac ze motywacja znikła:]a przeciez warto zmieniac sie na lepsze na zawsze:)
-
warto wyglądać ładnie na weselu, ale przecież nie bierze się ślubu dla ładnego wyglądu tylko dla miłości z tego co mi wiadomo :) Partner nie będzie Was kochał tylko za to, że ładnie wyglądałyście na ślubie, będzie Was kochał również nad ranem kiedy jesteście bez makijażu i nie macie idealnej fryzury. Wesele nie jest wcale dobrym motywem do zmiany nawyków, motywacje trzeba odnależć na codzień.A poza tym na Weselu chcecie czuć się sobą i dobrze się bawić czy zaimponować jednorazowo gościom?
-
a ja nie chce wesela i juz, skromy ślub i przynajmniej skupie sie na tym co dla mnie w tym dniu najwazniejsze:)
-
ja i tak uwazam ze pracowac sie powinno nad szczesliwym małzenstwem a nie idealnym slubem, bo jesli dacie sie tak zwariowac to złamamny paznokiec jak ktos napisał bedzie dla was tragedią, a prawda jest taka ze za pare lat bedziecie patrzyc wstecz na całe wasze zycie a nie na to jak to było na weselu i podkreslam ze jestem za tym zeby wygladac jak najpiekniej tylko nie mozna dac sie zwariowac
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




















