Skomentuj:
Komentarze (31)
-
Albo źle nakładam, albo nie wiem co...
Rzeczywiście jest gorąco strasznie, ale nie piecze.
Da radę wytrzymać i już na pewno nie kilka godzin... -
a mnie się zrobiło mega zimno i to całkiem fajne;) co kto lubi:)
-
Okropny! kupiłam go, ponieważ wszystkie chłodzące wersje są nie dla mnie, bo trzęsę się z zimna jak galareta, ale dopiero po użyciu tego "cuda" doceniłam zalety wersji chłodzących. Było mi tak gorąco, że nie mogłam dotknąć skóry, czerwoną miałam jak po oparzeniu ponad kilka godzin, na sam koniec zrobiło mi się niedobrze...
-
jak go stosuję odczuwam poprostu ciepło ale nie jest to jakieś pieczenie nie do zniesienia
-
Autorka widać ma duże doświadczenie w pisaniu...smsów. Proponuję przeczytać ze trzy książki - poprawią styl zdań, do następnej klasy też łatwiej będzie zdać....
O serum: po 3 próbach zrezygnowałam - piecze dramatycznie i to nie chwilę, ale dłuuugie kwadranse. Moja teoria jest taka, że mam za mało tłuszczyku, żeby to stosować;) -
Stosuję na brzuch, świetnie napina skórę. Zielonej wersji używam tylko latem, bo jestem zmarzluch i bardzo nie lubię trząść się z zimna. Czerwony kremik jest dla mnie idealny, wcale nie piecze zbyt mocno, fajnie rozgrzewa. Zielonego używam na całe ciało, bo niestety mam problemy z naczynkami na nogach, więc nie ryzykuję z tym rozgrzewającym w problematycznych rejonach. Oczywiście, że od tego się nie chudnie :))))) ale skóra jest napięta i lepiej wygląda kontur ciała, tylko tyle a czasami aż tyle.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX















