Jak znaleźć bezpieczne kosmetyki?
fot. Shutterstock
W nawiązaniu do tematu bezpieczeństwa kosmetyków (i działania poszczególnych substancji w nich zawartych), który poruszaliśmy niedawno, podpowiadamy, czym kierować się przy wyborze dobrego kosmetyku.
Po pierwsze, pamiętajmy o zdrowym rozsądku. Nie chodzi przecież o to, byśmy nagle zaprzestali używać kosmetyków, bo mogą one zawierać toksyczne substancje, a przez to być szkodliwe. Warto jednak wybierać te najbardziej naturalne i nie ulegać bezkrytycznie reklamom, skłaniającym nas do kupowania coraz to nowych produktów, których de facto nie potrzebujemy (producenci często najpierw kreują nasze potrzeby, a potem je zaspokajają z uszczerbkiem dla naszych portfeli).

Największą gwarancję bezpieczeństwa dają nam kosmetyki ekologiczne oraz dermokosmetyki apteczne. Trudno jest zastąpić maskarę, szminkę czy cienie do powiek kosmetykami naturalnymi ew. dermatologicznymi, jednak krem, balsam, szampon lub peeling - jak najbardziej. Oferta jest szeroka, wystarczy poszukać w sklepach internetowych z kosmetykami eko lub zapytać w aptece.
Wiele firm zamieszcza na opakowaniach swoich produktów określenia: "ECO", "Bio", "100% naturalny" itp., jednak czasem zdarza się, że jest to jedynie chwyt marketingowy. Dlatego też warto CZYTAĆ SKŁADY kosmetyków (oznaczenia INCI, drobnym drukiem na opakowniu) i lepiej unikać tych, które zawierają mix: syntetycznych dodatków zapachowych ("parfume", "fragrance"), konserwantów (zwłaszcza z końcówką -paraben), silikonów, parafiny, oleju mineralnego (mineral oil, petrolatum), substancji o oznaczeniu TEA (nie ma nic wspólnego z wyciągiem z herbaty!) - to triethanolamine (może powodować reakcje alergiczne, wysusza skórę).

Więcej informacji na temat bezpieczeństwa kosmetyków znajdziecie na stronach organizacji Campaign for Safe Cosmetics oraz SKIN DEEP - Cosmetic Safety Database
Oto garść wskazówek:
1. Czytajmy składy, a przez to bądźmy świadomymi konsumentami.
2. Kupując "kosmetyki ekologiczne" sprawdzajmy, czy posiadają one certyfikaty potwierdzające, iż faktycznie są to kosmetyki eko. Najbardziej znane organizacje certyfikujące to : ECOCERT, Cosmebio, Demeter, BDIH.
Czym charakteryzuje się kosmetyk ekologiczny?
- składniki użyte do jego produkcji pochodzą z upraw kontrolowanych,
- nie zawiera syntetycznych zapachów i barwników (jedynie te naturalne, np. olejki eteryczne),
- nie zawiera konserwantów syntetycznych, takich jak parabeny lub fenoksyetanol (niektóre konserwanty - naturalne z identycznymi są dozwolone - np. kwas benzoesowy, kwas salicylowy czy sorbinowy),
- w jego składzie nie znajdziemy pochodnych przerobu ropy naftowej, tj. parafina, silikon czy emuglatorów PEG,
- jako produkt końcowy nie był testowany na zwierzętach i poddawany radioaktywnemu naświetlanie w celu odkażenia.

3. Dokonując zakupu kosmetyków sprzedawanych w aptece warto przyjrzeć się ich składowi. Nie wszystkie produkty dostępne w aptekach są dermokosmetykami (czyli specyfikami hipoalergicznymi). Najlepiej wybierać te kosmetyki apteczne, które pozbawione są sztucznych dodatków zapachowych i barwników oraz konserwantów typu parabeny.
4. Nie ulegajmy jedynie magii przekazów reklamowych. Warto czytać testy porównawcze i wyniki badań, prowadzonych przez niezależne instytucje i organizacje non-profit.
Po prostu: bądźmy ŚWIADOMYMI konsumentami.
Alicja Tatarczuk-Nowik
Zobacz też:
Czy istnieją bezpieczne kosmetyki?
Czytaj w Znam.to: Serum wyszczuplające do redukcji rozstępów
Zobacz także
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
-
Poza tym, certyfikat EcoCertu i innych organizacji nie jest równoznaczny z tym, że kosmetyk jest bezpieczny. Ecocert tylko sprawdza czy jakieś tam składniki są a innych nie ma, a nie ocenia pod katem bepieczeństwa. Jesli ktoś mysli, że stosowanie się do wytycznych ecocertu jest gwarancją całkowitego bezpieczeństwa produktu to się myli. Zabawa dopiero się zaczyna. A dla safety assesora doprawdy nie ma lepszego wyzwania jak mix 10 naturalnych ekstraktów i olejków - to jest dopiero zabawa w ciuciubabke...
-
Nie ma kosmetyków dermatologicznych, są tylko kosmetyki sprzedawane w aptekach. Kosmetyki sprzedawane w aptekach to też kosmetyki i są tak samo bezpieczne jak te sprzedawane nie w aptekach. Czy firma AA, Ziaja, Eris, Loreal itd. robi bezpieczne kosmetyki do aptek i niebezpieczne do zwykłych sklepów? Kosmetyki naturalne wcale nie są bezpieczniejsze i łagodniesze dla skóry, zwłaszcza atopowej i wrazliwej.
-
Ojej, ale tu sie narobiło. Lula z jednej strony pisze o niebezpiecznych kosmetykach, a z drugiej reklamuje, co w rece wpadnie, ze składnikami, które przed chwila miały być toksyczne. Czy ten portal sie nie ośmiesza? Chyba ktos sobie miejsca nie potrafi znaleźć i błądzi miądzy chorymi ideami a potrzebą kasy na ładne ciuszki. ŻENADA. ŻENADA!!
-
Do pikanterii: W Komitecie zasiadają jedni z najlepszych toksykologów w Europie, więc nie próbujmy udawać mądrzejszych. Największy problem w dyskusji polega na rzucaniu ogólników bez rzetelnej wiedzy. Ma Pani błędne informacje, ponieważ normy dla parabenów są ustalone dla pojedynczego kosmetyku, ale w oparciu o założenie, że mogą się znajdować w bardzo wielu kosmetykach, które stosujemy codziennie. Komitet uwzględnił bardzo szerokie stosowanie tych związków. Czyli normy te są wyznaczona dla przypadku, że nawet wszytskie kosmetyki, które Pani stosuje zawierają parabeny. Odsyłam do poprzednich opinii Komitetu.
-
pikanteria 29.01.10, 22:00
Do gościa poniżej: Czy komitet ds. bezpieczeństwa wiął poprawkę na ilość kosmetyków których używamy a zatem ilość chemii którą sobie aplikujemy? Bo moje doświadczenia są takie że bada się normy ustala się dla każdego kosmetyku tak jak by był jedynym używanym. A jeśli używamy 3 kosmetyków z maksymalnym stężeniem to jesteśmy już mocno ponad normę "dopuszczalną". Po za tym, podobnie jak z jedzeniem, jeśli mam wybór to nie widzę potrzeby nadmiernego "konserwowania się".
-
-
eyemdxtasy 29.01.10, 09:18
"Niektóre konserwanty - naturalne z identycznymi są dozwolone" - a nie odwrotnie? ;) Identyczne z naturalnymi? :)
-
-
Nie ulegajmy magii słów Pani Alicji Tatarczuk-Nowik. Bądźmy świadomymi konsumentami. Nikt obecnie nie prowadzi testów na zwierzetach, bo sa zakazane już od dawna, a Pani Alicja albo o tym nie wie, albo próbuje kogos w bład wprowadzić.Pozdrawiam wszystkich niezaleznych i myslących!!
-
-
-
Ech kolejny raz walkowany ten sam temat ale zadnych konkretów.. Mozne jakieś wskazówki sklepy typu-biochemia urody, mazidła, możnaby tez pokusic sie o naturalna kolorówkę jak minerały(100%) np EDM,CS a nie jakies loreale itp. Przeciez tego jest masa a dla zwykłej czytelniczki to albo czarna chemiczna magia(bzdura) albo w przypadku kolorówki "abstrakcja" bo jak coś z mineralów(kamieni jak juz słyszałam), sypkie i w ogole dziwe może zastąpić normalny podkład, puder, cień..
-
piperitta 28.01.10, 14:31
Dzięki za wskazówki. Bardzo mi się przydadzą.













