Skomentuj:
Komentarze (17)
-
Kochane, od dawien dawna było przyjęte, że kelnerom, taksówkarzom, fryzjerom i kosmetyczkom zostawia się napiwek. Nie ma to nic wspólnego z wychowaniem. Wynagrodzenie fryzjera czy kosmetyczki to procent + w dużym stopniu napiwek. Jeśli jesteś zadowolona zostaw chociaż 3 zł a będzie to znak, że doceniasz tych osób pracę. Ot tak po prostu!!!!!
-
Przecież w Polsce tak nie ma, ewentualnie w restauracjach. Przecież dostają wynagrodzenie/wypłatę za swoją pracę!
-
Osobiście rzadko daje napiwki, uważam, że skoro ktoś dostaje już pensje za daną pracę to jest to wliczone w cenę tej usługi/pracy.
-
ja zazwyczaj zaokrąglam sume do co najmniej jednej dziesiatki w zwyz. przykladowo jak mam zaplacic 52 to place 60 a jak np 57 to 70.
i to tak zazwyczaj no bo niby wypada, ale czasem zaluje wydanej kasy jak zobacze sie w lustrze juz w domu. bo zazwyczaj ide do fryzjera sie sciac przed jakims wyjsciem, bo wszystko jest robiome w biegu a i czasem musze czekac bo wszystko sie przeciaga w salonie:/ -
CZEMU ominusowaliście ten komentarz? Jestem w szoku!: "ja jestem fryzjerką i irytuje mnie fakt, ze tak mało osób zostawia napiwki. nawet jak są hiper zadowoleni to wolą mnie wyściskac niz zostawic resztę. a bez napiwków bywa ciężko z kasą zwłaszcza, ze wiekszosc fryzjerów dostaje tylko procent od usługi bez zadnej stałej pensji :/"
-
Pierwszy raz słyszę o dawaniu napiwków za usługi kosmetyczne. Ja daję napiwki kelnerom (chyba, że ewidentnie nie zasługują), a fryzjerowi płacę po prostu za usługę i tyle.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




















