Lula Look

Napiwki - mini przewodnik

15.02.2010 10:52
A A A Drukuj
Napiwki za zabiegi upiększające fot. Shutterstock
Co zrobić, gdy nasz pedicure, czy fryzura wprawiły nas w rozpacz, a wykonawca oczekuje napiwku?

Nawet w przypadku niezadowolenia z wykonanej usługi, napiwek wypada dać. W amerykańskich realiach jest to kwota w wysokości około 20% kosztu wykonania zabiegu. Jeśli efekt jest więcej niż zadowalający, wypada dorzucić coś ekstra. Prawa ręka salonu kosmetycznego, czy fryzjerskiego, wymaga za swe duże umiejętności odrobinę więcej. W salonach prywatnych, cieszących się renomą, stawki te są jeszcze większe.

 

Napiwki na zachodzie są koniecznością i świadczą o manierach. Często słyszy się o hojności gwiazd, gdy są zadowolone z obsługi. Największą radość wśród pracowników wywołuje chyba Eva Mendes, która uwielbia zostawiać ogromne wynagrodzenie - pewnie między innymi dzięki temu wygląda zawsze perfekcyjnie - jej sztab urodowy musi naprawdę się starać!

 

Jak to wygląda w Polsce? Na pewno zawsze powinno się płacić gotówką. Jednak, czy dawanie napiwków jest u nas równie wymaganą czynnością jak w USA? Czy Wy zapłaciłybyście dodatkowo za np. zbyt mocno wykonany peeling, który podrażniłby Waszą skórę, lub zbyt mocny i kiczowato wyglądający makijaż na ważną uroczystość? Jak duże napiwki zostawiacie?

 

 

Anna Szulc

 

Kosmiczne fryzury jak u McQueena

Czytaj w Znam.to: A trzeba było czytać recenzje...

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (17)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Kochane, od dawien dawna było przyjęte, że kelnerom, taksówkarzom, fryzjerom i kosmetyczkom zostawia się napiwek. Nie ma to nic wspólnego z wychowaniem. Wynagrodzenie fryzjera czy kosmetyczki to procent + w dużym stopniu napiwek. Jeśli jesteś zadowolona zostaw chociaż 3 zł a będzie to znak, że doceniasz tych osób pracę. Ot tak po prostu!!!!!

  • miisiaa

    Oceniono 2 razy 0

    Przecież w Polsce tak nie ma, ewentualnie w restauracjach. Przecież dostają wynagrodzenie/wypłatę za swoją pracę!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Osobiście rzadko daje napiwki, uważam, że skoro ktoś dostaje już pensje za daną pracę to jest to wliczone w cenę tej usługi/pracy.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    ja zazwyczaj zaokrąglam sume do co najmniej jednej dziesiatki w zwyz. przykladowo jak mam zaplacic 52 to place 60 a jak np 57 to 70.
    i to tak zazwyczaj no bo niby wypada, ale czasem zaluje wydanej kasy jak zobacze sie w lustrze juz w domu. bo zazwyczaj ide do fryzjera sie sciac przed jakims wyjsciem, bo wszystko jest robiome w biegu a i czasem musze czekac bo wszystko sie przeciaga w salonie:/

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    CZEMU ominusowaliście ten komentarz? Jestem w szoku!: "ja jestem fryzjerką i irytuje mnie fakt, ze tak mało osób zostawia napiwki. nawet jak są hiper zadowoleni to wolą mnie wyściskac niz zostawic resztę. a bez napiwków bywa ciężko z kasą zwłaszcza, ze wiekszosc fryzjerów dostaje tylko procent od usługi bez zadnej stałej pensji :/"

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 3

    Pierwszy raz słyszę o dawaniu napiwków za usługi kosmetyczne. Ja daję napiwki kelnerom (chyba, że ewidentnie nie zasługują), a fryzjerowi płacę po prostu za usługę i tyle.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Lula.pl na Facebooku