fot. Zeppelin/East News
Lubimy peelingi dermatologiczne, bo w nieinwazyjny - ale bardzo skuteczny - sposób odmładzają twarz, wygładzają zmarszczki, likwidują blizny po trądziku, przebarwienia, zaskórniki, a nawet rozstępy. Korzystają z nich nawet młodziutkie modelki, bo nowoczesne peelingi można wykonywać szybko, bez konieczności przerwy w pracy, a dają świetne i natychmiastowe efekty. Warto wybrać się na taki zabieg jeszcze przed latem!
Nowoczesne peelingi to ZABIEGI NIEINWAZYJNE, o małym ryzyku powikłań, jednocześnie dające bardzo szybkie i zauważalne efekty. Ich zaletą jest także to, że działają wielokierunkowo - jako PROFILAKTYKA ANTI-AGING, jako "lek" na przetłuszczającą się lub zaskórnikową cerę (wtedy dobry lekarz połączy program peelingów z kuracją lekami doustnymi i odpowiednią pielęgnacją), rozjaśniają przebarwienia, podtrzymują efekty kuracji cery z trądzikiem różowatym, wygładzają skórę wokół oczu, odmładzają dłonie. Można je stosować w każdym wieku, niezależnie od rodzaju cery - nawet przy skórze wrażliwej i delikatnej.
Na czym polega zabieg?
Na złuszczaniu naskórka, który jest zbudowany z kilku warstw ułożonych jedna na drugiej. Peelingi mogą mieć różne stężenie i skład, dzięki czemu działają na różnej głębokości. Po złuszczeniu naskórek zaczyna odbudowywać to, czego nie ma - komórki zostają pobudzone do szybszego wzrostu. Efekt? Gładka, jasna, "nowa" skóra. Oczywiście jeśli chcesz usunąć głębokie blizny lub przebarwienia, nie jest to takie proste - tutaj lekarze używają silniejszych mieszanek chemicznych, a zabiegi trzeba powtarzać kilkakrotnie.
Jak wygląda zabieg?
Jest bardzo krótki - zwykle trwa kilkanaście minut (wyjątkiem jest popularny Yellow Peel, bo tutaj nakłada się 3-4 warstwy co godzinę, dopiero po nałożeniu ostatniej będziesz mogła iść - z maską w kolorze musztardowym na twarzy - do domu). Najpierw lekarz oczyszcza skórę, potem nakłada preparat złuszczający (można wtedy odczuwać lekkie pieczenie i szczypanie). Na koniec neutralizacja kwasów specjalnym preparatem (nie zawsze).
Po zabiegu
Zaczyna się właściwe złuszczanie - zwykle po 1-2 dniach. Przy nowoczesnych peelingach na bazie kwasów AHA i BHA przebiega ono niemal niezauważalnie, ale po tych głębszych - skóra może być zaczerwieniona i podrażniona przez kilka dni, a po samym zabiegu możesz czuć się "rozbita". Dobrze wtedy wziąć kilka dni wolnego. Po zabiegu nie można się opalać (konieczna jest wysoka ochrona UV, na ciepłe wakacje będziesz mogła wyjechać dopiero po miesiącu) - wystawianie się na słońce grozi pojawieniem się przebarwień.
Rodzaje peelingów
Najczęściej dzieli się je ze względu na głębokość działania w naskórku. W gabinetach dermatologicznych wykonuje się najczęściej peelingi:
. powierzchniowe - obejmują tylko wierzchnie warstwy naskórka (np. peeling kwasem glikolowym do 35%) - do 12% mogą też być wykonywane przez przeszkolone kosmetyczki,
. średniogłębokie - docierają do miejsca, w którym naskórek łączy się ze skórą właściwą, pobudzają fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny - wykonywane wyłącznie przez lekarzy.
Peelingi głębokie, np. z użyciem fenolu, które dochodzą do skóry głębokiej, ze względu na inwazyjność (zrywają cały naskórek) są obecnie wykonywane bardzo rzadko (były popularne w latach 70. i 80.).
Czym się złuszcza?
Najczęściej kwasami owocowymi, czyli alfa-hydroksykwasami - AHA (np. glikolowy, migdałowy, mlekowy) oraz beta-hydroksykwasami - BHA (głównie kwas salicylowy) - ich działanie polega na tym, że rozluźniają wiązania między komórkami naskórka, dzięki czemu łatwiej się one "odrywają", a proces złuszczania przebiega bardzo łagodnie, jest prawie niewidoczny. Drugim rodzajem jest - stosowane rzadziej - złuszczanie kwasem TCA (np. Easy Peel, Snow Peel, Blue Peel), polegające na kontrolowanym oparzeniu skóry.
|
Zestaw do peelingu dermatologicznego Biomedic (do gabinetów wprowadziła go marka La Roche-Posay) zawiera: kosmetyki do 15-dniowej kuracji przygotowawczej w domu (żel oczyszczający - 200 ml, 96 zł, roztwór - 200 ml, 96 zł, i serum ułatwiające złuszczanie - 30 ml, 105 zł) oraz preparaty do wykonania zabiegu w gabinecie (trwa 10 minut, ceny ustalane przez dermatologów) - chusteczkę odtłuszczającą i roztwór LHA (5 lub 10%). Peeling ten nie wymaga już neutralizacji. Jego głównym składnikiem jest lipohydroksykwas, pochodna kwasu salicylowego, który ma duże powinowactwo do warstwy rogowej naskórka, dzięki czemu równomiernie przyspiesza odnowę komórkową. |
|
Ryzyko powikłań
Jeśli peeling wykonuje doświadczony lekarz, jest bardzo małe. Po zabiegu może pojawić się rumieć, pieczenie skóry czy obrzęk skóry wokół oczu, ale zwykle objawy te mijają po kilku dniach. Bardzo ważne jest przyjęcie leków przeciwirusowych przed zabiegiem, aby uniknąć opryszczki (zwłaszcza gdy masz do niej skłonność) - lek warto zażywać także po zabiegu przez 1-2 tygodnie. Do zabiegu warto też wcześniej się przygotować - przez ok. dwa tygodnie wcześniej stosując zalecone przez lekarza kosmetyki z kwasami lub retinoidami, wtedy efekty będą najlepsze.
Jaki peeling wybrać?
Tutaj pomoże doświadczony lekarz (uznaną specjalistką od peelingów jest m.in. dr Ewa Chlebus z kliniki Novaderm w Warszawie). Peelingami można rozwiązać wiele problemów skórnych nie tylko twarzy, ale też szyi, dekoltu, dłoni czy pleców. I tak np. na:
. zaskórniki - najlepsze będą peelingi BHA i AHA, złuszczanie kwasem pirogronowym
. zmiany trądzikowe - peeling lipo-hydroksykwasem (LHA), np. wprowadzonym przez La Roche-Posay peelingiem o nazwie Biomedic, peeling pirogronowy, Yellow Peel
. skóra tłusta - kwas pirogronowy i salicylowy (obecny w małych stężeniach w domowych preparatach do PIELĘGNACJI CERY PRZETŁUSZCZAJĄCEJ SIĘ, nie tylko młodej)
. blizny po trądziku - kwasy pirogornowy, migdałowy, Yellow Peel, czasami TCA
. przebarwienia - COSMELAN, Yellow Peel
. odmładzanie - peelingi z retinoidami (np. Yellow Peel, maska retinowa), z kwasami owocowymi (peelingi migdałowe, gilkolowe, Biomedic)
. na okolice oczu - Yellow Peel, peeling z argininą (Argi Peel)
. szyja, dekolt, plecy - peeling glikolowy, Biomedic
Polecamy!
Tekst: Anna Kondratowicz
Zobacz także:
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
-
ritsuko 16.03.10, 07:48
To samo pomyślałam (że to totalna głupota połączenie jej zdjęcia i tego artykułu)... Tak ma 16 lat
-
-
-
Koleżanka się zdecydowała. Po zabiegu wyglądała koszmarnie przez 2 tygodnie - to "łagodne" złuszczanie polegało na odchodzeniu naskórka wielkimi płatami, spod których wyzierała nowa, czerwona skóra. Przebarwienia zniknęły po miesiącu i przez kolejne 2 miesiące dziewczyna wyglądała super - do chwili, gdy pobudzona do odnowy skóra nie zaczęła nieco nadmiernie odrastać, przekształcając się w obwisłe fałdki pełne zmarszczek. Kolejne dwa zabiegi przyniosły tylko pogorszenie. I tak oto atrakcyjna czetrdziestolatka w ciągu roku na własne życzenie postarzała się o jakieś 20 lat. I to za jaką kasę!!!
-
-
Komentarz poniżej pewnego poziomu Wyświetl
-
-
-
-
-
-

















