Śmiech to zdrowie. Słyszymy to często. Nie zdajemy sobie jednak sprawy jak wiele ma on pozytywnych aspektów dla naszego zdrowia.
Śmiech powstaje w centralnym układzie nerwowym. Jest jego spontaniczną reakcją.
Dlaczego wraz z nieubłaganym upływem czasu stajemy się bardziej opanowane i mniej spontaniczne? Odpowiedź zna każda z nas. Mamy coraz więcej spraw na głowie, a w związku z tym coraz więcej zmartwień. Śmiejemy się mniej. A warto śmiać się jak najwięcej, nawet w trudnych sytuacjach.
Jest najlepszym lekarstwem natury, gdyż przekierowuje procesy neurochemiczne w mózgu na bardziej pozytywne emocje.

Jak wpływa na nas śmiech:
- większe poczucie humoru poprawia naszą samoocenę, przynosi zadowolenie, rozładowuje napięcie i zwalcza stres, ponieważ uwalnia endorfiny (substancje chemiczne zwane jak hormon szczęścia, zmniejszające ból i wprawiające w dobry nastrój),
- poprawia krwiobieg, przyśpiesza bicie serca i krążenie krwi, oddech i tętno, dzięki czemu do organizmu dociera więcej tlenu,
- aktywizuje mięśnie brzucha,
- podczas śmiechu w ruch zostają wprawione mięśnie twarzy. Jest to dla nich świetny masaż. Dzięki niemu nasza skóra staje się jędrniejsza,
- lepiej funkcjonuje nasz układ odpornościowy,
Naukowcy odkryli, że za poczucie humoru odpowiedzialny jest fragment mózgu zwany płatem czołowym. Fragment ten pracuje najmocniej podczas oglądania czegoś, co nas rozśmiesza. Ciekawostką może być, że u osób z depresją ośrodek ten prawie nie pracuje.

Humor odgrywa również dużą rolę w komunikacji międzyludzkiej. Ośrodek odpowiedzialny za śmiech umiejscowiony jest w korze mózgowej, a więc w obszarze decydującym o naszym człowieczeństwie. Wiele badań wskazuje na to, że śmiech stanowi element integrujący społeczeństwo.
Okazuje się, że w samotności śmiejemy się nawet 30 razy rzadziej niż w przypadku, gdy jesteśmy częścią jakiejś grupy.
Naucz się więc śmiać z siebie i bawić absurdami życia codziennego.
Katarzyna Bigos
