jesteś piękna

Gazeta.pl > Lula.pl >  LulaLook

Kultowe perfumy od gwiazd

Perfumy sygnowane przez gwiazdy

materiały prasowe

Celebrity fragrances zdobywają coraz większą popularność. Marta Siembab, specjalistka od zapachów, przybliża historię i wprowadza nas w tajniki i tego niezwykle intratnego biznesu!

Białe diamenty

Zacznijmy od białych diamentów, lecz bynajmniej nie będziemy rozmawiać o biżuterii - White Diamonds Elizabeth Taylor to nazwa, którą warto zapamiętać, były to bowiem pierwsze perfumy firmowane nazwiskiem przez gwiazdę. Piękna Liz, ikona kobiecej urody lat 60-tych, zapoczątkowała nowy rozdział w dziejach perfumiarstwa: użyczając zapachowi swojego nazwiska rozsławiła za jednym zamachem siebie, firmę jubilerską męża oraz same perfumy. Tym śmiałym ruchem otworzyła oczy innym gwiazdom, które idąc jej śladem zaczęły tworzyć swoje zapachowe portfolio.

 

Miss Piggy Parfum

Czym są celebrity fragrances? To perfumy sygnowane przez znane osoby, mogą to być aktorzy, muzycy, sportowcy, a nawet fikcyjne postaci z komiksów i kreskówek. Czy wiedziałaś, że Barbie może pochwalić się sześcioma różnymi wersjami perfum? Miss Piggy musi się bardzo starać, żeby ją dogonić, na razie na swoim koncie ma tylko jeden zapach o dźwięcznej nazwie "Moi" czyli "Ja". Uwaga, chłopcy wcale nie są gorsi: X-men, Storm, Spider-man, Hulk, Superman i Batman też mają swoje zapachy. Jeśli jeszcze o nich nie słyszałaś, nie martw się, najwyraźniej pozostajesz poza targetem firmy ;) Jednak perfumy nieistniejących gwiazdeczek i superbohaterów znajdują się w zdecydowanej mniejszości, to prawdziwi celebryci dwoją się i troją, żeby oprócz naszym oczom i uszom dogodzić także naszym nosom.

 

Pachnący podpis

Nie daj się zwieść pozorom: choć tańsze niż wysokopółkowe perfumy, celebrity fragrances są komponowane przez profesjonalistów. Autorami Pure Orchid Halle Berry, są Rodrigo Flores-Roux oraz Christophe Raynaud, perfumiarze Givaudan którzy na swoim koncie mają zapachy Donny Karan, Calvina Kleina czy Givenchy. Nie musisz się więc obawiać, że niższa cena oznacza niższą jakość czy niedbałe przygotowanie. Gwiazdy, przygotowując swój zapachowy podpis, skupiają się na tym, jak skutecznie uwieść nasze zmysły - Paris Hilton zatańczyła nawet kankana (jeden z jej zapachów nosi nazwę Can Can).

Musisz natomiast wiedzieć, że praktycznie nie zdarza się, aby za konkretnymi perfumami stała osoba, której nazwisko widnieje na flakonie. Mariah Carey nie miesza osobiście składników, Jennifer Lopez nie głowi się nad trwałością górnej nuty, a David Beckham raczej koncentruje się na futbolu. Nie oznacza to także, że Kim Kardashian nosi od rana do nocy wyłącznie zapach, który nosi jej imię, lub że ulubione perfumy Queen Latifah to jej własne Queen.

Znana osoba daje zapachowi swoją twarz, osobowość i pomysł na sukces, a specjaliści zajmują się całą resztą. Warto tu jednak wspomnieć o Beyonce, która zapytana o swoją wodę Heat odpierała ataki prasy zarzucające jej, że jedynie chowa się za marką - piosenkarka zapewnia, że brała czynny udział w tworzeniu perfum od początku aż do końca. Jeśli ciekawi cię, czy w Heat naprawdę czuć gorączkę jej koncertów, musisz wypróbować je sama!

Money, money, money?

Smutno byłoby stwierdzić, że celebryci uciekają się do perfum wyłącznie dla pieniędzy, chcąc dodać jeszcze kilka groszy do swoich honorariów za filmy i płyty... Żeby nie utknąć na mieliźnie materializmu, zajrzyjmy za kulisy zapachu Sary Jessiki Parker, Lovely. Sarah przygotowała swój zapach z wielkim zaangażowaniem i to właśnie jej powierzono rolę dyrektora artystycznego całego przedsięwzięcia. Pracując z zespołem fachowców, po miesiącach starań, udało jej się osiągnąć wymarzony cel: Lovely jest, jak sama nazwa mówi, śliczny. Śliczny jak piękna młoda dziewczyna pachnąca słodką orchideą, miękką ambrą i piżmem, a żeby nie było zbyt grzecznie, całość doprawiono nutką jabłkowego martini. Efekt? Ten ultrakobiecy zapach szybko chwycił Amerykanki za serce, one zaś musiały jednocześnie chwycić za portfele, gdyż sprzedaż przyniosła SJP 57 millionów dolarów. Dlaczego tak się stało? Sarah od dawna jest wyznacznikiem tego, co modne, trendsetterką, ikoną stylu, a jednocześnie daje się poznać jako otwarta, odważna dziewczyna, która swoją determinacją i uporem potrafi osiągnąć sukces wszędzie tam, gdzie się pojawi. Nakładając kroplę jej perfum i wdychając ich zapach możemy na chwilę zamarzyć, że jesteśmy takie jak ona... Czy nie z takich chwil składają się dobre rzeczy w życiu? I taki właśnie jest sekret celebrity fragrances - dotknąć palcami nieba, być na moment bliżej gwiazd.


Artykuł przygotowała Marta Siembab  - szkoleniowiec i ekspert, kieruje założoną przez siebie pracownią Senselier, gdzie - jako jedyna w Polsce - prowadzi pionierskie na polskim rynku warsztaty perfumiarskie.
Dodaj swój komentarz:
Nie chcesz być szarym Gościem? Zaloguj się i komentuj pod nickiem! Załóż konto
Komentarze:
  • pinupgirl 29.08.10, 18:07
    0

    nie lubię i nie kupuję perfum celebrytek. Zazwyczaj są to zapachy bardzo do siebie podobne, mało interesujące (Kate Moss, Jennifer Lopez, Beyonce) albo wręcz odpychające (Kylie Minogue, Avril Lavigne). Z tymi zapachami widocznie jest tak, że dana gwiazda daje swoje imię i nazwisko i twarz do reklamy, ale sama nawet nie wie jak pachną :) albo wcale ich nie używa. Oczywiście biznes jest biznes, z tego są ogromne pieniądze, a firmowanie swoim nazwiskiem flakonu perfum to miłe i proste zajęcie

  • Gość 14.08.10, 03:45
    0

    Dlaczego tu nie ma o ,,Curious'' Britney Spears!? Był uznany za najlepszy perfum gwiazd !

  • Gość 20.07.10, 18:37
    0

    no i co z tymi warsztatami?

  • Gość 19.07.10, 13:25
    0

    a ja dzisiaj ide na warsztaty z pania Marta :P zzera mnie ciekawosc!

  • Gość 18.07.10, 15:04
    Oceniono 1 raz 1

    Kate Moss - Wild Meadow to mój ideał, szkoda tylko że słabo się utrzymuje i poza tym był tylko w serii limitowanej ;((

  • Gość 17.07.10, 05:35
    0

    Czemu nikt nie wspomnial o wręcz KULTOWYM zapachu ,,Curious'' Britney Spears ?!

  • Gość 16.07.10, 12:01
    0

    Nie lubie perfum celebrytek. Oczywiście nie dlatego, że są perfumami celebrytek, ale dlatego, że wszystkie celebryckie zapachy jakie znam są do bólu nieciekawe i wtórne. Ostatnio wąchałam Heat, miałam nawet pewne nadzieje związane z tym zapachem bo lubie Beyonce, ale powiem szczerze, że nawet nie pamiętam jak te perfumy pachniłay, nie było w nich nic co by mi się zaryło w pamięci :( Za to pamiętam jak sporo lat temu byłam na wycieczce szkolnej w Warszawie, poszłyśmy wtedy z koleżankami do perfumerii i akurat debiutował jakiś zapach JLo (chyba był to wspomniany Glow), kurcze wtedy wydawało mi się, że to jest Coś ;)

  • Gość 16.07.10, 08:55
    0

    Nie lubię Kate Moss ale jej perfumy bardzo mi się podobają.

  • Gość 16.07.10, 03:27
    Oceniono 1 raz 1

    heat od beyonce jest boski

  • Gość 15.07.10, 22:45
    0

    dla mnie glow jest absolutnie cudowny!i to od paru lat!

  • miya_ke 15.07.10, 22:02
    Oceniono 5 razy 3

    nie wiem jak dla innych ale dla mnie zapachy J.Lo i SJP to porażka. z tych "gwiazdorskich" to jeszcze Kate Moss ma ładne zapachy, reszta jakością i mieszanką zapachową nie różni się od koszmarnego C-thru.

  • Gość 15.07.10, 18:41
    Oceniono 2 razy 2

    jak widac z zyskow tych gwiazd wciaz jest wiele osob ktore sie jednak na to lapia i wierza jeszcze ze to sama JLO te perfumy miesza a potemje nosi

  • obrazek 15.07.10, 18:22
    Oceniono 1 raz 1

    calkowicie zgadzam sie z gosciem ponizej.

  • Gość 15.07.10, 16:59
    Oceniono 16 razy 12

    głupota i tyle ;/ jak można łapać się na reklamę ;/ kupuje się te perfumy które odpowiadają twoim gustom które wyrażają twój charakter usposobienie itp a nie te które zareklamuje SJP czy JLo no proszę was trochę własnego rozumu a nie chwytacie się na wszystko jak ryba na haczyk ;/

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!


Na jaki element twarzy zwracasz najwiekszą uwagę przy makijażu?

oczy
usta
cera

Najczęściej komentowane