Lula Look

Co z zakazem testów substancji kosmetycznych na zwierzętach?

  • Pin It
Katarzyna Bigos
24.01.2011 13:06
A A A Drukuj
Plakat: No cruel cosmetics Plakat: No cruel cosmetics
Od 11 marca 2009 w Unii Europejskiej obowiązuje zakaz testowania składników kosmetyków na zwierzętach. Niestety już pojawiły się problemy z jego przestrzeganiem.

W dniu 11 marca 2009 roku dzięki dwóm dekadom walk i kampanii BUAV - the British Union for the Abolition of Vivisection przeciwko testom na zwierzętach udało się podpisać dyrektywę unijną w której zakazuje się testowania składników kosmetyków na zwierzętach.

Według niej zakazane jest:

- testowanie składników kosmetyków na terenie UE, bez względu na to, czy istnieją metody alternatywne czy nie,

- sprzedaż i import do UE kosmetyków, których składniki testowano na zwierzętach po 11 marca 2009, z wyjątkiem pewnych składników, na które ten termin przedłużono do 11 marca 2013.

Tu pojawia się niestety problem. Ten wyjątek stanowią bowiem wciąż trzy rodzaje testów na zwierzętach prowadzonych wprawdzie poza Unią Europejską, ale testów na kosmetyki sprzedawane w UE do marca 2013 roku. Termin na całkowity zakaz wydłużono do 2013 roku, by mieć czas na opracowanie i zatwierdzenie innych testów (nie wykorzystujących do badań zwierząt) sprawdzających działanie substancji kosmetycznych.

Poza tym zakaz dotyczy sprzedaży kosmetyków, których składniki testowano po 11 marca 2009 - co oznacza, że przez następne kilka lat te kosmetyki będą nadal w sprzedaży.

Ponadto dyrektywa ta dotyczy tylko i wyłącznie kosmetyków. Istnieją firmy, które produkują równolegle farmaceutyki i stosują składniki testowane dla potrzeb produkcji farmaceutyków w kosmetykach.

Niestety 2013 rok może wcale nie być ostatecznym terminem. Urzędnicy Komisji Europejskiej rozważają bowiem, czy alternatywy niezwierzęcych testów substancji kosmetycznych będą w pełni gotowe na ten czas. Z raportu naukowców wynika, że zakaz w niektórych przypadkach może wydłużyć się nawet o 10 lat.

We wrześniu 2010 roku przeprowadzono debatę podczas której ustalone zostały kolejne zasady postępowania. Postanowiono, że zwierzęta będą używane w badaniach naukowych tylko, gdy naprawdę nie da się ich niczym zastąpić i przy maksymalnym ograniczeniu zadawanych im cierpień. Podpisano wówczas kolejną unijną dyrektywę przyjętą przez Parlament Europejski.
Wykorzystanie wielkich małp człekokształtnych (goryle, szympansy, orangutany) będzie całkowicie zakazane. Jeśli chodzi o pozostałe małpy z rzędu naczelnych, to ich wykorzystanie będzie dopuszczalne tylko w wyjątkowo uzasadnionych sytuacjach.

Unijny komisarz ds. zdrowia John Dalli cieszył się wówczas z kompromisu osiągniętego między zwolennikami całkowitego zakazu wykorzystywania zwierząt w laboratoriach a orędownikami swobody badań naukowych w imię postępu medycyny.

W stanie wyższej konieczności kraje członkowskie zagwarantowały sobie klauzulę odstąpienia od ograniczeń dyrektywy. Wciąż więc mimo kolejnych postanowień istnieje luka  prawna dotycząca tego tematu.

Obecnie co roku w UE do badań naukowych wykorzystuje się blisko 12 mln zwierząt. Eksperci twierdzą, że na razie nie ma możliwości, by zrezygnować z nich całkowicie; niemniej eurodeputowani zapowiedzieli, że pozostaje to długoterminowym celem UE. Zapisy nowej dyrektywy z 2010 r. zaczną obowiązywać za dwa lata.

Jakie jest wasze zdanie w tej sprawie?

Zobacz też:

Teresa Scanlan - nowa Miss Ameryki 2011


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    AA Oceanic testuje na 100%

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    "generalnie problem jest taki, że kosmetyki testowane na zwierzętach są dużo tańsze (np. produkty Coty - chyba najtańsze na rynku), więc jest popyt, jest podaż. Gdyby produkty oznaczone "nie testowane na zwierzętach" nie kosztowały kroci, to pewnie problem by się skończył, bo na te testowane nikt nie zwróciłby uwagi. Mi osobiście zależy na tym, żeby wybrać produkt naturalny i nietestowany na np. biednych króliczkach, ale poważnie odbija się to na stanie mojego portfela. Inni nie mogą sobie od tak - wybierać. "
    Dlatego tez kompletnie nie rozumiem tej wypowiedzi

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Ziaja, AVON, Oriflame, Eris(Lirene), Soraya, Manhattan, AA Oceanic, Dax Cosmestics czy Kolastyna, Inglot, Wilkinson, Tanita
    Te firmy nie testują a ich kosmetyki wcale nie są drogie

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1


    Prawda jest taka, że jeżeli ktoś na prawdę KOCHA ZWIERZĘTA i zależy mu na ich losie to jest w stanie kupić np. lakier do paznokci nie za 5zł ale za 25 zł. Niestety jest wiele osób które wmawiają nie tylko sobie ale też ludziom do koła jak bardzo zależy mi na losie zwierząt jednocześnie znajdując wytłumaczenie w stylu "zależy mi ale mnie nie stać więc tak nie robię" A poza tym jest sporo firm które NIE TESTUJĄ NA ZWIERZĘTACH a ich produkty są całkiem tanie

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    bielenda i farmina maja swietne kosmetyki, a drogie nie są. kosmetyki z avonu-swietne,tez nietestowane.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    Draka- powtarzaj to sobie, gdy będziesz łykała aspirynę, antykoncepcję hormonalną, antybiotyki, gdy podadzą ci lek przeciwbólowy przy złamaniu piszczeli :). Bo nie wierzę, że leczysz się wywarem z własnoręcznie zerwanej pokrzywy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku