Skomentuj:
Komentarze (22)
-
artykuł z d... Gwen jest wierna takiemu wizerunkowi już dobrych kilkanaście lat, Christina stylizuje się w ten sposób też nie od wczoraj a już dobrych kilka lat...
-
To ja moze skrobne pare slow o powyzszych fotkach, bo sie nudze:
Gwen: niestety ta pani zaliczyla tu porazke. Niewatpliwie jest to fajna babka, zawsze mi sie podobala; niestety tu wyglada nieciekawie: w tych buciorach to mozna co najwyzej sprzatac gnoj pod koniem, spodnie i pasek to tez niestety porazka. Od pasa w gore wyglada OK.
Christina: w sumie wporzo, gdyby nie te zalosne "marmurki" rodem z bazaru pod Tuszynem. Jej fryz to tragedia, mam cofke na sama mysl o zatopieniu swojej dloni w jej wlosach sklejonych lakierem. No i te czarne pazury, prawdziwy dramat. Zadna babka nie wyglada dobrze w baletkach, a na tej fotce jej uda wydaja sie nieproporcjonalnie dlugie, pewnie przez to wciecie pod kolanem.
Moj glos w tym smiesznym konkursie oddalem na "zadna mi sie nie podoba".
Pozdro, leszcze! A panie (te, ktore wiedza jak sie ubrac) pozdrawiam goraco.
-
Przedziałek na środku psuje każdą fryzurę. Toteż dużo lepiej Gwen Stefani. Co nie zmienia faktu, że porównywanie ich do Marilyn Monroe jest grubą przesadą...
-
one wyglądają identycznie!!!!
-
Zdecydowanie Gwen!
-
Mi bardziej pasuje Christina, ta niechlujna fryzura pasuje do lekko grunge-owego looku, ale trzeba przyznać, że poza kolorem włosów nie przypomina ani trochę Marilyn.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





















