Piękna 40-letnia - Gwen Stefani po raz trzeci na okładce amerykańskiego InStyle Magazine.
Spoglądająca z okładki najnowszego "InStyle" (US), Gwen Stefani wygląda niczym współczesna wersja Marilyn Monroe: platynowy blond i różowa sukienka Marchesy, podobna do tej, w jakiej Monroe śpiewała "Diamonds are a girl's best friend". To już trzeci raz kiedy gwiazda jest na okładce amerykańskiej edycji magazynu i na pewno nie ostatni.
W sesji zdjęciowej Gwen pozuje w stylu glamour m.in. w kreacjach od Armaniego, Diane Von Furstenberg, Miu Miu czy YSL. W wywiadzie, jaki znalazł się w magazynie, artystka zaskakuje szczerością. Otwarcie mówi o swojej rodzinie, o małżeństwie i macierzyństwie, a także zdradza (choć nie do końca) sekrety swojego wyjątkowego stylu i urody.
Bycie matką to najtrudniejsze zadanie, z jakim przyszło mi się zmierzyć - wyznaje. - Wychowywanie dzieci, tak jak i małżeństwo, to praca zespołowa.
W tym roku Gwen została nową twarzą markiL'Oreal. Wraz z innymi ambasadorkami pojawiła się w Cannes.
Mój kolor włosów to oczywiście L'Oreal, ale nie powiem, jakiej konkretnie farby używam. Odrosty maluję równie często, jak to miała w zwyczaju Marylin Monroe. Mówię serio - sprawdziłam.
Piosenkarka przyznała też, że czerwona szminka to jej must have każdego dnia. Nawet jeśli w ogóle nie wychodzi z domu.
W "InStyle" gwiazda opowiada również o nowych planach zawodowych, a tych jest kilka. Już w połowie listopada wychodzi kolekcja Stefani dla dzieci:Harajuku Mini dla sieci Target.com.
Natomiast w przyszłym roku w sklepach ma pojawić się kolejny album grupy No Doubt (Stefani jest jej wokalistką). Jednym słowem, o Gwen Stefani znów (wciąż?) będzie bardzo głośno.