Lady Gaga w czerwonej kreacji Alexandra McQueena i miętowej sukience Simone Rocha na dwóch okładkach ELLE UK.
Lady Gaga rozpoczyna nowy rok w wielkim stylu - na podwójnej okładce brytyjskiego "Elle". Piosenkarka pozuje przed obiektywem Matta Irwina w koralowej sukni Alexandra McQueena (wiosna/lato 2012) i miętowej kreacji Simone Rocha. Pastelowe kolory w połączeniu z platynowym odcieniem włosów i porcelanową cerą robią wrażenie!
Sesję uzupełnia oczywiście wywiad. Dowiadujemy się z niego m.in., że gwiazda zawsze wiązała się z niewłaściwymi osobami, w tym dużo starszymi:
Spotykałam się ze starszymi facetami - ja miałam 15 lat, oni 30. Nikomu nie polecam takiego układu. Nie byłam wtedy wystarczająco odważna, by być tym, kim jetem teraz.
Następnie Lady Gaga dodaję:
Dziś niczego się już nie boję. To, do czego doszłam, co osiągnęłam, wynika właśnie z tego, że nic nie jest mi straszne.
Gwiazda kłania się też swoim fanom, podkreślając ich permanentne wsparcie i akceptację:
Moich fanów nie obchodzi to, jaka jestem, i za to ich kocham. Dla nich mogę być dziewczyną, chłopakiem, albo czymś pomiędzy, sfinksem, syreną czy jednorożcem. Mają to gdzieś.
Podobnie na temat swoich fanów w wywiadach rozpływa się Doda. Ona ma swój "gang", a Lady Gaga swoje "potwory".
Pioenkarka dzieli się z czytelnikami "Elle" jeszcze różnymi "złotymi myślami", a jako lek na wszystko poleca...dużo orgazmów.