Angelina za obiektywem przed obiektywem, czyli sesja stylizowana na plan zdjęciowy z Angeliną Jolie w roli reżysera w najnowszym wydaniu "Marie Claire". Zobacz wyjątkowe zdjęcia, a także dowiedz się, co aktorka myśli o swoim debiucie po drugiej stronie kamery, ewentualnej adopcji kolejnych dzieci oraz swym zwyczajnym/niezwyczajnym rodzinnym życiu.
Ogromne, niebieskie oczy spoglądają na nas z okładki najnowszej "Marie Claire". Należą do zjawiskowej Angeliny Jolie, która jest gwiazdą styczniowego numeru magazynu:
Jolie wzięła też udział w sesji autorstwa Alexei Hay, w której pozuje w bardzo prostej, bezpretensjonalnej scenerii przed obiektywem aparatu i kamery. Jest to oczywiście nawiązanie do jej debiutu w roli reżysera filmowego:
Pamiętamy podobną sesję z inna gwiazdą promującą swoje najnowsze pełnometrażowe dzieło - była toMadonna w "Harpers Bazaar"
Jakkolwiek edytoriale są bardzo zbliżone, to oba są udane. Cóż, najwyraźniej fotografom brak świeżych pomysłów. Warto dodać, że męska piżama, jaką na zdjęciach ma na sobie Angelina, to projekt cenionej przez nią marki Salvatore Ferragamo.
Film Jolie, "In the Land of Blood and Honey", dopiero co miał swoją premierę i zbiera całkiem pozytywne recenzje. Jednak "Marie Claire" poszła na całość i już nazwała Angelinę reżyserem na miarę Stevena Spielberga i Kathryn Bigelow. A oto, co o swoim "pierwszym dziecku" mówi sama Jolie:
Scenariusz rodził się powoli, a te najbardziej mroczne fragmenty powstały podczas zajęć artystycznych Shiloh. Siedziałam z tyłu, w ciemnym kącie, czekając, aż dzieci skończą swoje przedstawienie. Wiele scen, które później znalazły się w filmie, przyszło do głowy właśnie wtedy. Po jakimś czasie moje chaotyczne zapiski przeczytał Brad, następnie kilkoro przyjaciół. Rozpoczęła się dyskusja, czy nie warto by stworzyć z tego czegoś większego, może scenariusza. Jednak panicznie bałam się to komuś zaprezentować. W każdym razie nie było tak, że nagle stwierdziłam: OK, napisze coś, a potem to wyreżyseruję. To tak nie działa.
Z "chaotycznych zapisków" Angeliny powstał scenariusz opowiadający o miłosnym dramacie dziejącym się w ogarniętej wojną byłej Jugosławii. Głównymi bohaterami są Danijel i Ajla, czyli osoby stojące po dwóch stronach konfliktu. Nie jest to film łatwy, lekki i przyjemny. Zderzymy się w nim ze wszystkim tym, z czego niestety zasłynął XX wiek: obozami śmierci, czystkami etnicznymi, masowymi grobami i powszechnym cierpieniem niewinnych. Jolie po części zna tę straszną rzeczywistość - od lat odwiedza spowite wojna zakątki z ramienia UNICEFu. Część okrucieństw, jakich efekty widziała na własne oczy, pojawi się w filmie. Poniżej prezentujemy wam jego trailer:
Poza swoim debiutem reżyserskim Angelina opowiada też o tym, co lubi najbardziej, czyli rodzinnym życiu:
Jestem tak bardzo wdzięczna za to, że udało mi się stworzyć wspaniały, kochający się dom. Szczerze mówiąc, poza Bradem nie mam wielu przyjaciół. To mu ufam, mu się zwierzam, z nim dzielę radości i smutki. Brad jest nie tylko miłością mojego życia, ale też moją rodziną. Wywarł na moje życie ogromny wpływ, odmienił mnie. Nauczył mnie też stawiania szczęścia mojej rodziny nad moje własne. To dobro mich najbliższych jest teraz dla mnie najważniejsze.
Czy w przyszłości gwiazdorska para weźmie ślub lub powiększy swoją rodzinę?
Na razie nie mamy takich planów, ale - kto wie? Nagle może się zwyczajnie okazać, że jestem w ciąży - odpowiada Jolie.
Dużo zdjęćAngeliny Jolie z sesji dla styczniowej "Marie Claire" znajdziecie w naszej GALERII
Sesja jets naturalna i to właśnie w takim wydaniu Angelina podoba mi się najbardziej. Okładka jest fajna, nie widzę w niej nadmiernej ilości photo-shop'a.