Gwiazda serialu "Plotkara", Blake Lively, pojawiła się na okładce marcowego wydania ELLE US. Co ciekawe, po raz pierwszy w swojej karierze aktorka wystąpiła w kreacji Victorii Beckham - projektantki, co do której (o dziwo!) wciąż nie wszystkie hollywoodzkie gwiazdy są przekonane. Beckham chyba nie mogła sobie wymarzyć lepszej reklamy:

W końcu Lively bardziej niż jako aktorka kojarzona jest jako ikona mody, muza samego Karla Lagerfelda oraz ulubienica Valentino i Donatelli Versace. Dlatego też duża część wywiadu w ELLE poświęcona jest modzie. Blake zdradza m.in. że nie korzysta z porad stylistów (choć wielu twierdzi inaczej), a także wyznaje, do kogo zwraca się z prośbą o pomoc na 5 minut przed wielkim wyjściem:
Kiedy mam pojawić się na czerwonym dywanie, najpierw robię sobie zdjęcie w kreacji, jaką zamierzam założyć, a potem wysyłam je do Christiana Louboutina z pytaniem: jakie buty pasują do tej sukienki? Zawsze zgadzam się z jego sugestiami.
Fajnie, też byśmy chcieli mieć takiego doradcę!
Lively komentuje również ostatnie doniesienia na temat jej związku z Ryanem Reynoldsem (35). Zaprzecza, jakoby mieli kupować wspólnie apartament na słynnej nowojorskiej Fifth Avenue:
Gazety mogą wypisywać, co chcą, prawda? Choć nie ukrywam, że bardzo bym chciała, by było mnie stać na takie mieszkanko. Więc OK, jestem na "tak"!
Przypomnijmy - Lively i Reynolds spotykają się od końca października zeszłego roku. Wcześniej ona romansowała z Leonardo DiCaprio (zastąpiła inną piękną blondynkę u jego boku - Bar Rafaeli), a on był mężem Scarlett Johansson. Blake i Ryan występują wspólnie w filmie "Green Lantern", opartym na podstawie komiksu, który trafił do kin w zeszłe wakacje.
Choć związku z DiCaprio Lively nie komentuje, to wyznaje, że nie jest specjalnie kochliwa (ani specjalnie rozwiązła...), a od krótkich i powierzchownych relacji woli te stałe:
W moim całym dotychczasowym życiu - aktorka ma 24 lata (przyp. red.) - miałam tylko czterech chłopaków. Nie miewałam przygód na jedną noc. Jeśli bywam gdzieś z jakimś facetem, to jest to któryś z moich przyjaciół.
Okazuje się, że gwiazda planuje kiedyś zostać matką. Ma już nawet w głowie jasną wizję tego, jak wszystko powinno wyglądać:
Chciałabym mieć kiedyś kilka córeczek. Mam naprawdę zbyt wiele rewelacyjnych par butów, torebek no i masę historii do opowiedzenia - ten kapitał nie może się przecież zmarnować!
Na zdjęciach autorstwa Toma Munro Blake Lively pozuje m.in. w kreacjach Isabel Marant, Blumarine, Gucci i Michaela Korsa.
Zdjęcia aktorki z sesji dla ELLE znajdziecie w naszej GALERII