News

Blake Lively w ELLE: Miałam tylko czterech facetów!

  • Pin It
Natalicious
02.02.2012 14:51
A A A Drukuj
Blake Lively Kolaż Lula.pl/ELLE
  • Blake Lively
  • Blake Lively w marcowy wydaniu ELLE
  • Blake Lively w marcowy wydaniu ELLE
  • Blake Lively w marcowy wydaniu ELLE
  • Blake Lively w marcowy wydaniu ELLE
Blake Lively w marcowym ELLE US zapewnia, że nie jest rozwiązła i zdradza swoje marzenia dotyczące dużej, modnej rodziny - wywiad i zdjęcia.

Gwiazda serialu "Plotkara", Blake Lively, pojawiła się na okładce marcowego wydania ELLE US. Co ciekawe, po raz pierwszy w swojej karierze aktorka wystąpiła w kreacji Victorii Beckham - projektantki, co do której (o dziwo!) wciąż nie wszystkie hollywoodzkie gwiazdy są przekonane. Beckham chyba nie mogła sobie wymarzyć lepszej reklamy:

Blake Lively

W końcu Lively bardziej niż jako aktorka kojarzona jest jako ikona mody, muza samego Karla Lagerfelda oraz ulubienica Valentino i Donatelli Versace. Dlatego też duża część wywiadu w ELLE poświęcona jest modzie. Blake zdradza m.in. że nie korzysta z porad stylistów (choć wielu twierdzi inaczej), a także wyznaje, do kogo zwraca się z prośbą o pomoc na 5 minut przed wielkim wyjściem:

Kiedy mam pojawić się na czerwonym dywanie, najpierw robię sobie zdjęcie w kreacji, jaką zamierzam założyć, a potem wysyłam je do Christiana Louboutina z pytaniem: jakie buty pasują do tej sukienki? Zawsze zgadzam się z jego sugestiami.

Fajnie, też byśmy chcieli mieć takiego doradcę!

Lively komentuje również ostatnie doniesienia na temat jej związku z Ryanem Reynoldsem (35). Zaprzecza, jakoby mieli kupować wspólnie apartament na słynnej nowojorskiej Fifth Avenue:

Gazety mogą wypisywać, co chcą, prawda? Choć nie ukrywam, że bardzo bym chciała, by było mnie stać na takie mieszkanko. Więc OK, jestem na "tak"!

Przypomnijmy - Lively i Reynolds spotykają się od końca października zeszłego roku. Wcześniej ona romansowała z Leonardo DiCaprio (zastąpiła inną piękną blondynkę u jego boku - Bar Rafaeli), a on był mężem Scarlett Johansson. Blake i Ryan występują wspólnie w filmie "Green Lantern", opartym na podstawie komiksu, który trafił do kin w zeszłe wakacje.

Choć związku z DiCaprio Lively nie komentuje, to wyznaje, że nie jest specjalnie kochliwa (ani specjalnie rozwiązła...), a od krótkich i powierzchownych relacji woli te stałe:

W moim całym dotychczasowym życiu - aktorka ma 24 lata (przyp. red.) - miałam tylko czterech chłopaków. Nie miewałam przygód na jedną noc. Jeśli bywam gdzieś z jakimś facetem, to jest to któryś z moich przyjaciół.

Okazuje się, że gwiazda planuje kiedyś zostać matką. Ma już nawet w głowie jasną wizję tego, jak wszystko powinno wyglądać:

Chciałabym mieć kiedyś kilka córeczek. Mam naprawdę zbyt wiele rewelacyjnych par butów, torebek no i masę historii do opowiedzenia - ten kapitał nie może się przecież zmarnować!

Na zdjęciach autorstwa Toma Munro Blake Lively pozuje m.in. w kreacjach Isabel Marant, Blumarine, Gucci i Michaela Korsa.

Zdjęcia aktorki z sesji dla ELLE znajdziecie w naszej GALERII

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • paulinqa

    Oceniono 2 razy 2

    Wywiad mnie zbytnio nie zainteresował,miłości i rozstania gwiazd są nudne. Bardzo podoba mi się zdjęcie okładkowe. Blake ma bardzo ładną sukienkę i fajnie połączone z bielą niebiesko zielone pierścionki.

  • kuriozum

    Oceniono 5 razy 3

    Nie sądzę, żeby tak osobiste wyznania powinny znajdować się na łamach kolorowych magazynów. Ale jeśli Blake nie przeszkadza takie wystawianie życia publicznego na pokaz, to już jej sprawa.

  • fanfashion

    Oceniono 2 razy 0

    moim zdaniem wygląda źle w tych strojach. jedynie na zdjęciu 10 wygląda ładnie.

    • natalicious

      Oceniono 4 razy 2

      @fanfashion
      Osobiście w ogóle nie jestem fanką ani jej urody, ani stylu. A jednak świat ją pokochał...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lula.pl na Facebooku