Świetny pomysł z różnorodnymi fakturami i kolorami a przede wszystkim z tym że w kazdym z czterech miast będą sprzedawane inne torebki. Gdyby te torebki nie były takie cukierkowe to najchętniej wsiadałabym w samolot i poleciała do Nowego Jorku,Paryża,Londynu i Mediolanu :)))
jak dla mnie sam krój torebek jest niepraktyczny, zbyt "babciny:, a wzory ich i kolory nie podobaja mi się, są zbyt monotonne, pastelowe, bez większego wyrazu.